Nadmiar wolnego czasu zamieniłem w nowe przewody..
Spożytkowałem nadmiar wolnego czasu na popełnienie przewodów:
– Przewód głowa-kolumna Klotz LY225T dł.1m;
– Dwa przewody do wpinania efektów w pętlę Proel 2x2m;
– Przewód instrumentalny 3m. (Brakowało mi takiego “niedługiego”. Domowe
pykanie na 6m. to katorga.)
Wszystko na Jackach Proela widocznych na zdjęciach. Jacki są tanie i
wyglądają bardzo solidnie, a do tego są malutkie. Niestety, wykupiłem cały
sklepowy zapas.. Przy przewodzie kolumnowym musiałem zrezygnować ze
sprężynek, bo kabel najzwyczajniej się w nie nie zmieścił..
15 komentarzy
Możliwość komentowania została wyłączona.
Wole Neutrikowe Squiery czyli reany, wszystkie jacki u mnie to Reany,
porządne, można się na wtyku wieszać, nie urwie się D:
Nie masz kolumny na spik-onie?
Jakie kable do gitary wiarę tanie, a dobre polecalibyście do kupna w necie
np. alledrogo.pl Tak na metry kupowane, bo w pobliżu nie mam żadnych sklepów
z przewodami.
cordial cik 122 na przykład.
Ja używam IMG stage line, nie szumi, pasmo przenosi więc są chyba dobre
No niestety, tylko jacki..
Jako ciekawostkę powiem Wam, że jako pierwszy ze wszystkich “jakców” jakie
miałem/mam na kablach, rozleciał mi się właśnie ten kątowy proela… a
był funkiel nówka nie śmigany:-) Ale może wyolbrzymiam…
chciałbym mieć nadmiar wolnego czasu 🙂
ooo fajnie wyglądają. Ja ma neutriki na sommerach xxl spirit. A złączki jak
powiedział @.Piotrek na reanach(w miarę dobre, ale brakuje mi zacisków
dobrych) i sommery, o taki kabel:
allegro.pl/sommer-spirit-xxl-kabel-na-metry-gitarowy-hit-i1580618090.html
Nie ma co oszczędzać na kablach. Od 2 lat używam planet waves, a head ->
paczki oczywiście speakon.
Planet Waves – solidne i naprawdę dożywotnia gwarancja 🙂 ( uszkodzony po 2
latach przewód wymienili na nowy za free ).
Pozdrawiam !
drogie kable sa fajne ale bardzo dużo kosztują… ja mam takiego pecha, ze co
jakaś większa impreza to coś się dzieje, to ekipa techniczna jacki
wyłamie, to ktoś podpie…li! Ja się już wyleczyłem, szczególnie, ze aż
tak duzej różnicy nie ma…owszem w studiu tak, ale na scenach…gra nie
warta świeczki.
Muzzy, jak grałem na pożyczonych kablach, które kosztowały ok 25zł za 3m,
to mało mnie szlak nie trafił… Przejdziesz się kawałek z basem, staniesz
na kabel przypadkiem, a tu nagle jeb***cie w głośniku albo trzaski i szumy.
Jak w końcu kupiłem swoje kable, to całkowicie inna gra, oczywiście trochę
kosztowały ale no. W Sumie nie dziwie Ci się wcale, skoro takie przygody
masz; mi pewnie tez po kilku epizodach odechciałoby się ciągle kupować czy
reperować drogie kable. Ja jednak nadal jestem zdania, że jak kupić kabel to
ma być porządny.
.PumbassQ ja tam nie biegam po scenie i patrzę pod nogi 😉 Uwierz mi, nowy
kabel za 400zł i ułamany w piecu jack (całe szczęście dało się
wyciągnąć)jest w stanie zniechęcić lub zabić technikę…, tak samo
znikające kable, co jest nagminne, za każdym razem jak kupię dobry kabel.
Dobrą opcją jest fajny przewód na średnich jackach, tego tak szybko nie
podpierdzielą bo na pierwszy rzut oka nie widać 😉
Proele to chyba najlepsze kable jeśli chodzi o zbilansowanie ceny i
jakości.
W moim otoczeniu wszyscy używają Bulków i nie narzekają.
Dlatego sam sobie składam przewody.. Jest taniej i mam pewność, że
połączenia są solidne.. A podzespołów używam raczej markowych.. Za
metrowy kabel do pętli w sklepie zawołali mi 29zł i to nie jakiś wybitny;
kupiłem jacki i kabel proela i wyniosło mnie 20zł, a mam pewność, że
robota jest solidna.. Lutownica w palce nie szczypie!