Jako, że w moim basie czeka mnie niedługo wymiana progów mam kilka pytań, głównie do osób które już miały wymieniane progi w swoich gitarach lub zajmują sie lutnictwem i są jako tako obeznane z tematem: 1. Jakie konkretne marki progów polecacie? Słyszałem, że np. Schallery ponoć są nienajlepszym pomysłem, bo bardzo szybko się wycierają. 2. Czym się różnią (pod kątem wpływu na brzmienie i trwałości) progi mosiężne od stalowych? 3. Czy rozmiar progów ma jakikolwiek wpływ na brzmienie, jeśli tak to też jaki? 4. Kogo polecacie do takiej operacji w jakiejś niezbyt dużej odległości od Częstochowy? Chodzi mi o kogoś z jakąśtam renomą, o kim wiadomo, że zrobi to raz i porządnie, nie pierwszy lepszy Kowalski.
Jakie marki progów byście polecali do basów?
Co rózni progi mosiężne od stalowych pod kątem brzmienia i trwałości?
Czy rozmiar progów wpływa na brzmienie basu?
Kogo polecacie do wymiany progów w okolicy Częstochowy?
Jakie materiały progów najlepiej nadają się do basów?
Czy warto inwestować w wysokiej jakości progi do basu?
Jak długo powinny wytrzymać progi w basie przed wymianą?
Jakie narzędzia są potrzebne do wymiany progów w basie?
Jak często powinienem konserwować progi w moim basie?
Jakie czynniki powinienem wziąć pod uwagę przy wyborze nowych progów do basu?
Progi możesz spokojnie brać np. od Mayonesa. Onie sprzedają te, które sami
montują a nikt nie marudzi na ich jakość 🙂 Rozmiar progów ma delikatne
znaczenie. Cienkie vintageowe progi są ostre, słychać wyraźniej strzelanie
strun. Jumbo są bardziej miękkie, dają neico cieplejsze brzmienie. Ale nie
są to jakieś ogromne różnice.
Słyszałem że Grzegorz Kolasiński z Będzina jest dobry. Moi znajomi go
polecają. Foksowicz z Czewy robił mi progi i to hujowo zrobił. Nie polecam.
tak jak kolega wyzej pisal . zrob to w mayonesie.
wyslij im sam gryf kurierem lub poczta.. zadzwon i ugadaj co maja zrobić..
najlepiej jeszcze kaz im polakierowa, oni ci odesla gryf i masz zabieg z banki.
a zrobia ci to lepiej jak lutnik 🙂
Pan_Jasiu – dawałem już Foksowiczowi progi do szlifu.
I to jest jedna z przyczyn tego, że teraz są już tylko do wymiany.
Mayo raczej odpada – wolałbym osobiście być i uzgodnić co jest do
zrobienia.
Słyszałem że Sekulski z Łodzi potrafi nabić progi, tak że wyglądają
lepiej niż nowe w markowych wiosłach. 🙂 Znajomy wymieniał w Fenderze bodaj
i był wniebowzięty, a należy do wybrednych ludzi. 😉
A czym się różnią progi stalowe od mosieznych?
Jedne są ze stali, a drugie z mosiądzu
A tak na serio to mosiężne są chyba „cieplejsze”, ale łba sobie uciąć nie
dam.
Greeg00s, nie da się na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Bo jest tyle
róznych stopów mosiądzu, i jeszcze więcej rodzajów stopów stali, że
można o tym książkę napisać, a i tak się wszystkich wiadomości nie
zbierze. W praktyce wygląda to tak, że mosiężne progi teoretycznie się
szybciej scierać mogą niż stalowe, ale jak jest w praniu to nie wiem. W
dzisiejsszych czasach już się raczej mosiądzu do produkcji progów nie
stosuje. W znakomitej większości progi są robione ze specjalnego stopu,
zwanego potocznie „niemieckie srebro”, który to materiał składa się
głównie z miedzi(~70%) i niklu(~30%)… W najdroższych instrumentach spotyka
się progi ze stali szlachetnej i te są właśnie najtrwalsze i najbardziej
odporne na scieranie, jednak są niemalże nie do zdobycia.
nie chodzi mi o to ze w mayo sa nadzwyczajni ludzie. tylko o to ze lutnicy
zawsze maja jakieś problemy, a to im się wymienic potencjometru nie chce, bo
wystarczy zapierdzielic wszystko masa lutnicza i będzie dobrze, a to zeszlifuja
polowe progow, bo reszta była w dobrym stanie, wezma kase za nic i tyle.
w mayo podchadza do sprawy bardzo powaznie, powiez ze coś trzeba zrobić to to
zrobia z najwyszza precyzja. nie mam po prostu już zaufania do tych wszystkich
znanych i wszedzie polecanych lutnikow.
Głupoty totalne gadasz yacoob ale twoja sprawa 😀 Tylko nie wkładaj ich
innym…
Yacoob – Ty nie mówisz raczej o lutnikach w tym momencie, tylko prędziej o
partaczach i oszustach… Takich ludzi powinno się piętnować, podawać ich
dane i robić antyreklame na całego moim zdaniem. Bo jeśli się już ktoś
podejmuje czegoś, a potrafi to zrobić bardzo dobrze jednak odwala manianę
robiąc to na odwal się – to na moje jest to oszust – po dwakroć jeśli
bierze za to kasę…
Miał ktoś z szanownych forumowiczów może do czynienia z robotą Krzysztofa
Kanii? Do jego siedziby mam dość blisko, a z tego co czytałem po necie
cieszy się dobrą opiniią.
stary nie będę urzywac twoich słów bo nie ma ochoty to po pierwsze ale myślę
ze chyba nie znasz się do konca ja robiłem całosc jest ok brzmienie wyglad po
za tym jak nie podobała się wykonana praca trzeba było wpasc i powiedziec o
co chodzi chyba ze po za wulgaryzmami to więcej słów nie znasz ja polecam
foksowicza 100%
Straszny bełkot kolegi powyżej stał się antyreklamą dla być może dobrego
lutnika.
być może mazdah tak o dbierasz ale to był kometarz do goscia który swierdza
ze coś jest ch………….. nie robiac nic ,nie pisze ze próbował reklamowac
ale właśnie to jest bełkot dla mnie; kwestia oceny zamawiałem gitarę w
całosci czy mam opisac wszystko ?????? chyba nie muszę
MUSISZ pisać po polsku.