Witam! Przyczyn złej jakości jest kilka, więc żeby to lepiej zrozumieć, to najlepiej jest zacząć od końca. Głównym problemem marnej jakości jest głośnik, ale nie jest on winowajcą, tylko ofiarą losu, bo my sami pakujemy do kolumn głośniki o zbyt małej średnicy, jedni robią to nie świadomie, a drudzy świadomie, ze względów ekonomicznych, a na dodatek wstawiają nam kit że to jest super i cacy, a ja bym chciał przedstawić inną teorię! Głośnik 20cm przy 1W- cie i 50Hz wychyli się 3cm, natomiast głośnik 40cm wychyli się tylko 5mm i to jest pierwszy powód do omijania małych średnic pod bas. Do tego dochodzi sama powierzchnia membrany, która ma decydujący wpływ na klak samego głośnika, gdy przyłożymy sobie głośnik do ucha i uderzymy palcem w membranę, to usłyszysz my, jaki będzie jego klak i pod wzmacniaczem będzie identyczny, w ten sposób możemy sobie sprawdzić klak każdego głośnika, począwszy od malej, a skończywszy na wielkiej średnicy, nie podłączając go pod wzmacniacz. Piętnaście cali to jest takie minimum jakości i najbardziej opłacalny ekonomicznie, bo z zwiększaniem objętości rośnie kosmicznie cena, oczywiście przy tej samej skuteczności, bo skuteczność, ma decydujący wpływ na cenę. Ale brzmienie i dobra jakość, to nie tylko sam głośnik, teoretycznie głośnik powinien odtwarzać bez jakichkolwiek zniekształceń i zabarwień, ale praktycznie jest to nie wykonalne, ciężar mem bramy, sztywność resorów, bezwładność, to są problemy, z którymi producenci do dziś się borykają, dla tego na rynku jest tyle głośników i co jeden, to inaczej gada. Na dodatek jakość to nie tylko głośnik, decydujący wpływ na wybrzmiewanie ma sama końcówka, a konkretnie głębokość sprzężenia zwrotnego, dla tego lampowe końcówki są zdecydowanie lepsze, bo ich sprzężenie zwrotne jest bardzo płytkie, albo wcale go nie ma i to już o dwie klasy lepiej gada. Gdy podłączymy gitarę basową pod samą końcówkę bez sprzężenia zwrotnego i szarpniemy za strunę, to wybrzmiewanie tej struny będzie bardzo, bardzo długie, miękkie i bardzo przyjemne dla ucha, natomiast pod tandetną końcówką tranzystorową, z głębokim sprzężeniem zwrotnym, na przykład z eltrona, wybrzmiewanie będzie bardzo krótkie i głuche. A żeby tego było mało, to pojawia się następny problem, szerokości zajmowanego odcinka pasma przez samą gitarę baspwą. Nie jest tajemnicą że brzmienie to harmoniczne, ale przy tak wąskim pasmie gitary, jest to bardzo poważny problem by je z niej wydobyć, przy tak szerokiej korekcji, jakie są stosowane we wzmacniaczach. Jeżeli popatrzymy na pierwszy lepszy wykres standardowej barwy tonu, to zobaczysz dwa szerokie pagórki i jeden szeroki dołek, który zaczyna się od kilku herców, a kończy się na dwudziestu kilohercach., ogólnie idzie to stanowczo za szeroko. Harmoniczne parzyste z czterdziestu herców, to: 80, 160, 320, 640Hz i tak dalej. I problem jest taki że te 40Hz chce ruszyć membranę czterdzieści razy w ciągu jednej sekundy ze skokiem powiedzmy 2cm, a 600Hz chce ruszyć 600 razy ze skokiem powiedzmy już dwóch milimetrów, a pozostałe wszystkie harmoniczne, też by chciały mieć swój własny udział i to każda na swój własny sposób. Do tego jeszcze dochodzą czynniki fizyczne, sztywność resorów, ciężar membrany, ciśnienie powietrza, bezwładność i w efekcie następuje zafałszowanie tych harmonicznych, czyli wyhamowywanie mem bramy, przez najsilniejsze amplitud owo dźwięki, czyli te podstawowe. Bo trzeba jeszcze dodać, że amplituda każdej harmonicznej jest mniejsza o połowę od każdej poprzedniej i w rzeczywistości zamiast lepiej, jest gorzej, bo głośnik widzi mnóstwo napięć, o różnych częstotliwościach i choć by chciał, to nie zadowoli wszystkich naraz, Dla tego w końcowym efekcie w głośniku brakuje tych harmonicznych, które mają nam ubarwić brzmienie naszej gitary. Muzyk jako ten nie zadowolony i nie świadom przyczyny zlej jakości brzmienia swojego zestawu, zmienia co się tylko da, począwszy od gitary a skończywszy na głośnikach. A wystarczy przecież tylko zaprowadzić ład i porządek w śród harmonicznych by mogły one się wykazać swoim własnym udziałem w poprawie brzmienia naszej wymarzonej gitary. Na dobrą sprawę, wystarczy tylko zapanować nad tymi harmonicznymi na wyjściu z gitary, a następnie, już uporządkowane poddać na wzmacniacz by to wszystko wzmocnić, a jak to zrobić? A na tak, jak to robią wszystkie firmy, prostym i tanim sposobem, zarabiając krocie na naszej nie wiedzy. Wystarczy sygnał z gitary podłączyć najpierw na stereofoniczny dziesięciopunktowy korektor graficzny, łącząc te dwa tory sygnałowe w szereg, celem podniesienia dobroci tych filtrów, w efekcie zrobi się z tego, jeden dziesięciopunktowy korektor mono, ale o bardzo dużej dobroci filtrów. Pasmo każdego filtra tak mocno się za węży, że spokojnie wydzieli każdą harmoniczną z osobna z wąskiego pasma gitary, co automatycznie nie samowi cie poprawi brzmienie i klak naszej gitary. Firmy proponując nam drogie dodatki, robią to samo, tylko cyfrowo, co dla firm, jest bardzo proste i tanie, a dla amatora nie wykonalne w postaci cyfrowej. Może powinniśmy odkurzyć stare zapomniane korektory graficzne i wykorzystać je w celu poprawy brzmienia naszej gitary! Jest jeden warunek, do poprawnego działania, obydwa suwaki tych samych częstotliwości, muszą zawsze iść razem w to samo położenie, jakakolwiek różnica, spowoduje spadek dobroci danego filtru, co da marny efekt. Praktycznie z tego stereo, robi się dziesięciopunktowe mono, ale o bardzo dużej dobroci i jest to najtańszy i najbardziej skuteczny sposób na poprawę każdego zestawu gitarowego. Nie wierzycie? to sprawdzicie! Pozdrawiam
Jak mogę poprawić brzmienie mojej gitary basowej?
Co jest przyczyną złej jakości brzmienia mojej gitary basowej?
Dlaczego głośnik ma decydujący wpływ na jakość brzmienia gitary basowej?
Jakie są problemy związane z ciężarem membrany, sztywności resorów i bezwładnością głośnika, które wpływają na jakość brzmienia mojej gitary basowej?
Dlaczego końcówka lampowa jest lepsza od końcówki tranzystorowej w kontekście jakości brzmienia gitary basowej?
Jakie wady posiada końcówka tranzystorowa w kontekście jakości brzmienia gitary basowej?
Dlaczego szerokość zajmowanego odcinka pasma przez gitarę basową ma znaczenie dla jakości brzmienia?
Jakie są harmoniczne parzyste z 40Hz i jak wpływają na jakość brzmienia gitary basowej?
Dlaczego głośnik nie może zadowolić wszystkich naraz i wpływa to na jakość brzmienia gitary basowej?
Co powinienem zrobić, aby poprawić jakość brzmienia mojego zestawu gitarowego?
a nie lepiej poćwiczyć artykulację ? ja męczę stare płyty funkowe jak
“tower of power” “fat larry`s band” albo “africa bambata”
Artykuł przeczytałem… pobieżnie, wolę maksymę “jeżeli niewiedza jest
szczęściem, to nie zdejmujcie uśmiechu z mojej twarzy” w przypadku “jak
poprawnie brzmieć”
Dosyć ciężko o taki korektor bo każdy suwak ma około 2x większą
częstotliwość, tak samo jak harmoniczne. Poza tym musisz wziąć pod uwagę
że z gitary nie idzie tylko i wyłącznie te 40 hz. Zagrasz dźwięk, który
akurat wypada pomiędzy górkami na korektorze i lipa.
Gdzie jest Alfik?!?!? Co on na to?
Zamiast pisać taki elaborat (lub go czytać), lepiej poćwiczyć…
Czekam na ciężką artylerię: Alfik, Igorro, Demanufacture i dyiManiek, bo
mnie się już nie chce dyskutować 😉
Jak ktoś umie grać to nie ma takich problemów. 😛
już podłączam korektor graficzny z diory do markbassa :))))
to też czynię, my roślinożercy i markbassiarze powinniśmy się trzymać
razem 😀
Mi jakoś bardzie pasuje brzmienie tranzystora niż lampy więc gadanie że
lampa jest lepsza jest trochę na wyrost
Mięska się nie je, to i siły tylko na dźwiganie neodymów starcza. 😀
I na wyrób wzmacniaczopodobny :]
Bardzo dobry artykuł. Tracer jesteś w stanie samodzielnie wykonać taki
korektor na lampach? ile byś za niego wziął? ;]
Mam nadzieje, że Ty nie bazujesz na niewiedzy forumowiczów, bo widzę, że
próbujesz forsować kilka naciąganych teorii. Po pierwsze zamiast analizować
harmoniczne zastanów się jaką charakterystykę ma nasz aparat słuchowy i to
jest “pierwsze primo” 😉 Głośniki 15″ nie są żadnym minimum do basówki i
względy ekonomiczne nie mają tu nic do rzeczy.
To co napisałeś o łączeniu dwóch korektorów aby uzyskać większą
dobroć jest trochę nieprofesjonalne. Dzisiaj bez większego problemu można
budować (i buduje się) analogowe Eq o wielkich dobrociach i mikropasmach, a i
technika DSP jest dostępna na poziomie “domowym”. Problem w tym, że cyfrowe
masakrują dźwięk i większość ich słusznie nie lubi 9ja nie toleruję).
Lampowe są świetne ale też nie ma nic za darmo – lampowo koloryzują (no ale
za to się je kocha). Tranzystorowe są czyste ale sztywne wręcz twarde
brzmieniowo.
Sama konstrukcja Eq ma znacznie większy wpływ na brzmienie niż dobroć i
ilość pasm – Igorro to doskonale udowodnił a z faktami się nie
dyskutuje.
Jak byłbyś w stanie zorganizować podobne przesłuchy teorii jak historie z
płytkami, aktywną elektroniką czy farbą pod gryfem to by dało do
myślenia. Ja na razie utknąłem na słowie dobroć 😀
Parę próbek, różne basy, 2-3 rodzaje głośników, przed-po i pozamiatane.
Wziąłbyś ten post jakoś zedytował bo ja to przeczytałem ale mam wrażenie
że wielu się nie będzie chciało.
No coś mi nie wyszło z tym wklejeniem i nie bardzo wiem jak to poprawić,
może moderator byłby tak dobry i ustawił ja trzeba, za co z góry
dziękuję.
Nie jest tak znowu źle, leży tego jak siana i to za grosze:
allegro.pl/showcat.php?id=698 Tylko koniecznie minimum 2×10 taki jak
ten
obleci w praniu.
allegro.pl/item888741542_radmor_korektor_5471_polecam.html
To nie do końca jest tak jak myślisz. Zawężenie nie jest aż tak mocne,
żeby trzeba, było tych filtrów tyle, ile progów na gryfie, ale zawężenie
jest na tyle duże, że w zupełności wystarcza, a poprawa brzmieniowa jest
bardzo znaczna.
Przepraszam, że oderwałem od nauki. Ale kto Ci każe czytać, nie
przeszkadzaj sobie, ćwicz dalej!
Nie lepiej napisać nie wyszło mi! No to podaj konkretny model tego korektora
i napisz dokładnie krok po kroku co zrobiłeś, może razem nam to
wyjdzie!
Nie bardzo czuję, czy to tylko podpucha, czy temat Cię zaciekawił, bo jak
się czyta niektóre wypowiedzi Kolegów, to aż ręce opadają.
Ta wąska analiza harmonicznych miała na celu pokazanie i zrozumienie, że bez
zawężenia żadne harmoniczne nie będą słyszalne w głośniku, a co za tym
idzie nie będą one miały żadnego wpływu na poprawę brzmienia, bo
amplituda każdej następnej harmonicznej jest o połowę mniejsza od
poprzedniej. Wszystkiego nie piszę, bo zdaje sobie sprawy, że i to co
napisałem, będzie trudne do zrozumienia, zresztą to widać po wypowiedziach
Kolegów. Zawężenie, automatycznie wiąże się z bardzo dużym wzmocnieniem
tych częstotliwości, dla tego w efekcie po zawężeniu je słychać, bo po
pierwsze zostały oddzielone od pozostałych i wzmocnione. Przykład: Gdy
grają dwie gitary, ale jedna będzie grała o połowę ciszej, to w efekcie
będzie słychać tylko jedną, ale jak wyrównasz sygnał, to automatycznie
druga gitara badzie miała znaczny wpływ na ogólne brzmienie, a jak tych
gitar będzie kilka i każda będzie miała inny klak, tak jak te harmoniczne,
to brzmienie dopiero się poprawi. To akurat co opisałem, nic wspólnego nie
ma ze słuchem, to jest całkiem inna bajka.
Nie minimum, tylko minimum jakości! Gdybyś postawił koło siebie głośniki
18, 15, 12, 10 i 8 cali i porównał po między sobą na tej samej gitarze i na
tym samym wzmacniaczu i tych samych ustawieniach korekcji, to wtedy byś
poczuł różnicę jakościową.
Jeżeli tak twierdzisz, to sprzedaj w tej samej cenie co zestaw Hartke z
kolumną 4×8 cali, to coś koło 900zł, ale zamiast tych ósemek, wybiorę
sobie głośnik 15 cali minimum 100db, oczywiście głośnik ja wybieram.
Zobaczymy czy wtedy się opłaci.
Filtr o bardzo dużej dobroci na jednym elemencie to faktycznie nie problem.
Proponuję żebyś przeprowadził eksperyment, budując jeden filtr o bardzo
dużej dobroci i dwa filtry o małej dobroci, połączonych w szereg, tak żeby
końcowe wzmocnienie i zawężenie było takie samo, a potem przepościł
sygnał z gitary w celach odsłuchowych, ja to sprawdziłem i zdecydowanie
polecam dwa w szereg. Można iść na skuty w korektor trzydziestu punktowy za 800zł ale lojalnie uprzedzam, dla mnie ta jakość jest nie do przyjęcia.
Nie tylko cyfrowe! Podstawiając trzy tory sygnałowe, kość,
tranzystor i lampa, o takim samym wzmocnieniu i porównując je między sobą
pod instrumentem, to kość, wypada najgorzej, potem tranzystor, a lampa
najlepiej z nich..
To jest to co opisywałem, ale tylko proste konstrukcje mają tą wadę,
końcówka która ma ponad 100 mikrowolt na sekundę, nie będzie miała tej
wady, będzie przyzwoicie i miękko gadać. Dla przykładu podam, że
końcówka z eltrona ma 10 miliwolt na sekundę.
Prawie trafiłeś w dziesiątkę, 90% brzmienia to equalizer, ale
właśnie ta dobroć ma tu decydujący wpływ na oddzielenie i wzmocnienie tych
harmonicznych, tylko o tym się nie pisze, bo nikomu to nie potrzebne, bo jest
to bardzo skomplikowane, dla operatora, wystarczy Bass, Treble i Allt. Korektor
ma formować nasze brzmienie, ale żeby mógł to zrobić, to musi najpierw
wyciągnąć jak najwięcej harmonicznych z instrumentu, a żeby je
wyciągnąć, to korektor musi mieć więcej filtrów, a żeby zmieściło się
więcej filtrów w tym wąskim pasmie, to trzeba je mocno zawężać, a żeby
zawęzić filtr, to trzeba podnieść dobroć, czyli jego wzmocnienie, innej
możliwości nie ma, no chyba że ty znasz, to proszę, chętnie
wysłucham..
Pozdrawiam
Ja jestem za tym żeby poeksperymentować i podejść do tematu w inny sposób.
Najlepiej to się samemu przekonać niżeli negować na starcie. Pomysł
włączenia takiego rozbudowanego equalizera wydaje mi się jak najbardziej
sensowny.
Zwłaszcza kręcąc 2 gałkami eq w aktywnym basie mogę zmienić diametralnie
brzmienie.
A mając już dokładny regulator, i dobre ucho można wycisnąć o wiele
więcej.
Tak się składa, że ja też jestem za eksperymentowaniem co zresztą robię
bezustannie od kilku lat;) Pomysł łączenia Eq oczywiście zwiększy dobroć
(czyli selektywność wybieranych pasm) ale wprowadzi również
zniekształcenia. Niestety szybkość opadania zbocza filtrów ma OGROMNY
wpływ na brzmienie. Zbyt strome zbocza wcale nie działają korzystnie na
wrażenia słuchowe. Nie jest to teoretyzowanie z mojej strony bo rocznie
testuję średnio kilkadziesiąt różnych konstrukcji samych filtrów audio.
Nie jestem oczywiście żadnym specem, bo elektronika audio nauczyła mnie już
tyle pokory, że wiem iż znajduję się dopiero na początku drogi i mam tylko
nadzieję, że idę w dobrą stronę.
Dlaczego pomysł łączenia dwóch Eq uważam za średni – bo wprowadzi to
dwukrotnie większe przesunięcia fazowe, szumy i distorcje – a wielkie dobroci
można uzyskać na jednej konstrukcji unikając tych problemów.
Porównałem 18, 12 i 10 i żaden nie brzmi lepiej. Każdy inaczej. Ale Ty z
pewnością wiesz lepiej.
Nie umiem tego wywodu do konca przeczytac na trzezwo, ale jeśli chodzi o dobre
brzmienie, to ja jednak zacząlbym od dobrego wiosła.
Jigsaw: jestes wegetarianinem ?
Mamy tu do czynienia z osobą, która przecież nie ma pojęcia o GRANIU I
BRZMIENIU. O czym w ogóle mowa?
Dziękuję już to kiedyś przerobiłem 😉 i odradzam tym, którzy lubią
brzmienie naturalnego basu a nie plastiku.
A gdzie jest powiedziane, że wielkie dobroci to zbawienie dla brzmienia –
oświeć mnie bo chyba przegapiłem coś przez ostatnich kilkadziesiąt lat
rozwoju audio.
Nie opowiadaj kolejnych ciekawostek o harmonicznych, bo wg twojej teorii
instrumenty pasywne dawno były by na śmietniku! Korektor doby to taki, który
masakruje brzmienie w możliwie najmniejszy sposób – ale jeśli ty znasz inną
definicję to chętnie wysłucham 😉
Nie opowiadaj zatem historyjek, że do basówki czy gitary trzeba zmieścić
ileś wąskich pasm – bo to mija się z prawdą. Po pierwsze trzeba
przepuścić jak najwięcej naturalnego brzmienia i POD ŻADNYM POZOREM NIE
PRZESADZAĆ Z DOBROCIĄ (celowo wielką literą).
Kolejna informacja dla ciebie – korektor nie służy do wyciągania
harmonicznych z basówki – jeśli jest ona kiepska to jeśli przyjdzie 1000
equalizerów, do wyjścia podłączy się ze 100 buzerów i każdy choćby nie
wiem jak się wytężał, to z basu “kupa wyjdzie” a nie basowy ciężar 😉
Aaaaaaaaa tak na marginesie to co piszesz o harmonicznych nie jest ani trudne
ani niedostępne jak sugerujesz. Jest to wiedza powszechna dla każdego, komu
chce się poświęcić jedynie trochę czasu. I nie “wciskaj” sensacji o
jakiejś zmowie producentów, że się nie opłaca, że na łatwiznę itp –
chyba, że wykryłeś właśnie taką zmowę i masz na to dowody.
Późno już, więc muszę ograniczyć słowotok, tym bardziej że jutro trzeba
rano wstać i testować kolejne basowe układy 😉
Co ty robisz? Ty to jesteś głównym winowajcą złej jakości sprzętu,
zarówno Audio, jak i muzycznego i każdy konstruktor który projektuje dla
biznesu, czyli potężnych firm, których głównym j jedynym celem jest jak
największy zysk, bo tak naprawdę to macie klienta głęboko w dxxxe. No
powiedz ludziom prawdę jak wygląda twoje projektowanie, przychodzisz do
pracy, stajesz do raportu na baczność przed szefem, nogi Ci się czeszą ze
strachu, żeby czasem się nie narazić, a on stawia twarde warunki, projektuj
jak chcesz, ale musisz się zmieścić w X cenie i ani grosza więcej, bo w
przeciwnym razie będzie to nie opłacalne. No i stajesz na głowie, żeby
zadowolić szefa, a potem wciskacie wielki kit reklamowy, o przesunięciach
fazowych i duer szwancach, o jakiś mocach PMO, piorun wie skąd to się nagle
wzięło! teraz wiemy, sami je wymyślacie. Chcesz dowodów, to ja wam
zaprojektuje sprzęt, gdzie jakość będzie tak dobra, że nie będzie
potrzeby zmieniać piecy jak rękawiczki, a stopień prądowy wzmacniacza
zrobię tak mocny, że ten wzmacniacz przeżyje mnie, Ciebie i nasz wnuki i
śmiało będzie można dać gwarancje na dziesięć lat. I ciekawe czy
wypuścicie na rynek teoretycznie sprzęt o dobrej jakości i nie zniszczalny
za taką cenę jakie sprzedajecie teraz to wasze badziewie? Po nasyceniu rynku,
idziecie z torbami, zamykacie firmę, zwalniacie tysiące ludzi, padają
wszystkie serwisy z braku pracy i odzywacie się dopiero za 50 lat, bo
użytkownikom kolor się znudził i trzeba go wymienić. No niestety, tak to
wygląda i doskonale oboje wiemy, ze nic nie zmienimy, nadal będziemy kupować
ten cały szajs, bo innego wyjścia nie mamy, jak tylko sobie po nazekać na
forum, co zrobić, zęby lepiej grało, no to dyskutujmy, tylko to nam
zostało, przecież marzenia są piękne!
Błąd, nie na brzmienie! Tylko na czystość danego dźwięku,
bowiem, brzmienie to minimum dwa dźwięki w tej samej tonacji, o rożnych
barwach.
Na prawdę! A na jakiej zasadzie działają generatory w elektronicznej
perkusji? wręcz zbocze jest pionowe, a dźwięk uderzenia stopy to miód
malina. Ale możesz włożyć śrubokręt w peerek i rozciągnąć amplitudę i
posłuchać co wtedy będzie. Nie próbuj więcej takich cwanych sztuczek, bo
może się okazać że sam się zapędzisz w kozi róg. Proponowane prze zemnie
zawężenie nie ma aż tak stromych zboczy jak Ty to przedstawiasz, rezonans
czterech kiloherców, zaczyna się gdzieś koło 2kHz, a kończy po wyżej
6kHz, jak widzisz to nie jest tak drastycznie, za to daje bardzo pożądany
efekt. Dla tego tych filtrów trzeba minimum dziesięć, żeby pokryć pasmo
instrumentu.
Tak za przeproszeniem, między nami, wsadź sobie te filtry Audio
w cztery litry, a najlepiej skocz na forum audio, bo dla mnie audiofil, to
zboczony gość, słucha kabli, podstawek pod kable, drewnianych gałek,
zasilaczy za dwa i pół kafla. Jednym słowem, słucha sprzętu a nie
muzyki.
A może dla muzyka, lepiej lub gorzej! a dla sprzedawcy tego sprzętu, trochę
inaczej, tak też może być.
Gdyby to był tylko problem gitary, to po co kupować drogi wzmacniacz, firmowe
drogie głośniki, kupujesz starą eltronę 100 za dwie paki, podłączasz te
super wiosło i powinno być super, ale tak nie jest! a dla czego? Bo
elektronika w nim, nie potrafi wyciągnąć z tej super gitary tych
harmonicznych, które mają tak decydujący głos w brzmieniu. Problemu by w
ogóle nie było, gdyby harmoniczne były na tym samym poziomie napięciowym,
co podstawowy dźwięk, to była by prze super gitara, o nie wyobrażalnym
cudownym brzmieniu i wręcz nie ograniczonej polifonii, brzmienie gitary było
by podobne do najdroższych organ, a zwykłym najtańszym korektorem,
mógłbyś ustawiać prze mnóstwo ciekawych barw. Ale problem w tym, że te
zasrane harmoniczne mają zawsze mniejszą amplitudę i do puki wzmacniacz nie
wyciągnie ich na powierzchnię, tak długo będzie głuchy, tępy i do
dxxy.
I tak wyglądają argumenty rzekomych fachowców. Panie moderatorze, może byś
tak usunął te wszystkie pyskówki, które tak naprawdę nic nie wnoszą w
temat, tylko utrudniają poważne dyskusje, na poważne tematy, naprawdę było
by miło.
Pozdrawiam
Wydało się. Wszyscy pracujemy dla Ampega.
@tracer – dobra rada: zanim zaczniesz po kimś jechać upewnij się, że wiesz,
z kim rozmawiasz. Powiem Ci, że mamy teraz z Ciebie konkretny ubaw. Wywód o
korporacjach “mistrzowski”. Pracowałeś kiedyś w jakiejś? 🙂
Ludzie, tylko bez ad personam :p
A czego ty słuchasz? Może nie sprzętu? A masz jakiekolwiek pojęcie o
graniu, doborze sprzętu? Byłeś chociaż raz w innym studiu niż tym we
własnej wyobraźni?
Zdradze ci jedną tajemnicę, tylko ciiii. Wszyscy jesteśmy tak na prawdę
pracownikami dystrybutorów, wielkich korporacji i sklepów i tylko sobie na
tym forum jaja robimy.
Aż mi szczęka opada, jak to czytam. I to nie pod względem technicznym (coś
tam wiem, ale nie aż tyle, żeby włączać się w merytoryczną dyskusję na
temet zbocz, dobroci itp.), ale pod względem tego co moje ucho odbiera, kiedy
podłączam gitarę do wzmacniacza i wydobywam z niej dźwięki.
Bez żadnych personalnych podjazdów kolego tracer, ale korektor graficzny to
jedyna rzecz w moim Ampegu, której staram się nie używać i nikt mnie nie
zmusi, żeby podłączyć jeszcze jeden. Korektora owego nieszczęsnego używam
jedynie wtedy, gdy pomieszczenie odzywa się jakimiś dziwnymi
częstotliwościami, które wywołują nieprzyjemne buczenie w mózgu, wtedy
faktycznie trzeba jakąś częstotliwość podciąć. Niestety sam z siebie
korektor ów (nawet na zerowych ustawieniach) ma tak negatywny wpływ na
brzmienie, że staram się go unikać jak ognia.
Do czego zmierzam? Do tego, że korektor graficzny nie służy mi do kreowania
brzmienia, a do zmniejszenia negatywnego wpływu pomieszczenia na sound –
włączając korektor wybieram mniejsze zło: wolę lekko pokiereszować
dźwięk i pozbyć się jakichś pułapek częstotliwościowych, niż brzmieć
z*ebiście ale z udziałem rezonansu sali.
I sorry, ale nie podłącze ani diory, ani radmora, ani niczego w ten deseń do
swego sprzętu. Mam trzy gały w sansampie, które aż nadto wystarczają i co
chcę to uzyskuję. A jeśli uważasz, że uzyskasz lepsze wyniki na podwójnym
lub nawet poczwórnym eq, to proszę o próbki. Bo gadanie o zmowie
producentów i sugerowanie, że jesteśmy tutaj wszyscy przedstawicielami
owych, troszeczkę śmieszy. Chociaż przyznaję, że pracować dla Ampega
byłoby miło (najlepiej jako tester :P).
i to w Chinach 😀 no i nie wszyscy, paru kolesi pracuje dla innych wielkich
korporacji Solarton dla Solartona, Demanufacture dla Demanufacture, dyiManiek
dla Noisy Box, Igorro dla. ..Igorra?. I wszyscy jesteśmy w Zmowie. Część
produkuje i sprzedaje szajs, a druga część – podając się za muzyków i
realizatorów muzycznych (Alfik pracujący dla korporacji zarządzającej
Studio 7) zachwala ten szajs i wciska go biednym, nieświadomym, szarym
myszkom. Rozgryzłeś nas panie Tracer…
Panie Tracer.
Czytamy ten wątek z zainteresowaniem, zapewniam, że nie dopuścimy do
rękoczynów 😉
Ja muszę zapytać….
Jakiej marki był najnowszy wzmacniacz basowy który widziałeś i słyszałeś
?
Czy nie był to czasem Regent 60B ? 😉
http://www.bazos.sk/obr/1/294/2762294.jpgNie piszcie polskich znakow bo mi się nie wyswietlaja na sluzbowym
komputerze.
Mów za siebie!
Ja już nie wiem czy śmiać się, czy płakać, czy kasować… :/
Zakwaśny, dla cierpiących na zimową deprechę – terapia jak znalazł! Nie
potrzeba THC 😉
Ale zapomniałem, że w Chinach przebijają mieczem za śmiech podczas pracy…
😉
Nie no bez przesady. Dyskusja jest kulturalna, bez wulgaryzmów i do tego NA
TEMAT. Po co zamykać?
Mnie to wygląda na temat do zamknięcia , bo jeszcze moment a krew się
poleje.
Z reszta od początku wygląda mi to na marna prowokacje.
Panie Tracer, miast wypisywać elaboraty, zrób pan niezawodny,tani i dobrze
brzmiący zestaw, najlepiej uniwersalny, co by każdemu pasił. Może jest
jakieś równanie na gust,dzielone przez wiek, mnożone przez częstotliwości
przeskakiwania myśli, minus korektor alkoholowy plus filtr THC…
Inaczej, zrób pan porządny piec i zarabiaj pan na tym, a co… Korporacjom
mówimy zdecydowane NIE!( bo tna w ch…a!! )
Dopóki krew zalewa tylko mnie jak to czytam to chyba nie ma co zamykać –
może wreszcie ktoś napisze coś sensownego i dyskusja zejdzie na właściwy
tor.
Toteż się sprowokować nie dajmy :>
5″ calowe głośniki, a graja dynamiczniej niż wiekszosc 15″ (jak nie
wszystkie).
tracer byłbyś taki uprzejmy i się nam przynajmniej
przedstawił, podał na czym grasz. Z jakim instrumentarium miałeś do
czynienia,gdzie i w jakich warunkach testowałeś zespołowo swoje rozważania,
jak rozumiem na pewno świat brzmień nie czerpiesz tylko z wiedzy
książkowej…. wiesz, jeżeli tak to ja siebie mogę nazwać bezwzględnym
gangsterem bo gram w GTA San Andreas…
@tracer – po Twoim argumencie o zboczach widma instrumentow perkusyjnych w
temacie o basowkach koncze dyskusje. Poleglem pod ciezarem argumentow i ich
trafnosci. Zycze Ci kolego powodzenia i z niecierpliwoscia oczekuje Twoich
uniwersalnych wzmacniaczy, zreszta rynek na nie czeka.
A tak na marginesie zajmuje się technika audio WYLACZIE do zastosowan
instrumentalnych wiec audiofilem nie jestem, wiec jak sugerujesz w cztery
litery raczej nie mam sobie czego wsadzic. Natomiast Tobie predzej czy pozniej
ktoś zaimplementuje szerogowo w du..( o przepraszam) dwa syfiaste krektory
, które proponujesz.
Proponuje Ci zrobić bypass na tzw ustawieniach zerowych tylko jednego korektora
i po kilku przelaczeniach ocenic to co zostaje z oryginalnego brzmienia
basowki. Proponowanie badziewnego korektora audio (a co gorsza dwoch) do
instrumentow jest na poziomie lat 80. Sam z kolegami z braku laku korzystalismy
z Dior czy cholera wie czego w owym okresie, ale gdy już bylismy w stanie
budowac wlasne piece usluszelismy idiotyzm tego rozwiazania.
Tyle odemnie. Zycze powaodzenia Panie @tracer i przypominam, ze forum
niecieprliwie czeka na Pana produkty i ich testy. Mamy tu kilku wysmienitych
muzykow, wiec pewnie napisza rzetelna recenzje i zamkna jape takim sceptykom i
starym zgredom jak ja.
Aaaaaaa – na zakonczenie – ja nie muszę się trzasc przed szefem – sam nim
jestem i sam decyduje co robie;) Z drugiej strony czasem sam siebie przerazam
😉
Mówiłem że to Roberciocha;D Tylko z lutnictwa na elektronikę się
przerzucił:P (swoją drogą pamięta ktoś jegomościa?)
jakby można zapomnieć prototyp jazz bassa z topoli jugosłowiańskiej(i h..
że ten kraj od 20 lat nie istnieje)
Z resztą admin może zerknąć w IP…
No jasne że tak. Szkoda tylko że na koniec swoje posty pokasował:(
ps. jigsaw ty byś się wreszcie nauczył używania znaków przestankowych
wielkich liter i takich innych bzdur:D
Przyganiał kocioł garnkowi…
Tak? Gdzie?
w “ps” – po “jigsaw” nie ma przecinka. Po “przestankowych też powinno się
coś znaleźć. Nie wspomnę już o tym, że zamiast kropki czy wykrzyknika
użyłeś “:D”
Nie offtopować mi tu!
EDIT: Ech, Klonnkej był szybszy :/
Przed “że” powinien być przecinek
Tak samo po Jigsaw też przecinek i przy wyliczaniu również “przecinkujemy”
(znaków przestankowych, wielkich liter).
EDIT: Jeszcze jedno znalazłem- zdanie zaczynamy z wielkiej litery, czyli
“Jigsaw” (a nie “jigsaw”)
EDIT#2: Pierwszy byueeem! :FGSFDS Dobra. Sory szefie. Musiałem.
Pierwszy cytat doprowadziły mnie do przekonania, że rozmowa toczy się na
zasadzie chory psychicznie kontra reszta świata.
Drugi sprawił, że nie jestem pewien czy brzmienie to brzmienie
Trzeci, że jednak bas to chyba perkusja…
a dwa ostatnie to definicja hipokryzji. Jeżeli masz człowieku jakiekolwiek
argumenty i dowody swoich teorii to je zaprezentuj bo się pogrążasz, ja
pasuje – bo do rozmowy muszą być dopuszczone obie strony, a tutaj jest owy
geniusz i ściana.
Kurde zakwas z klonkym mnie zjechali:) Nie chodziło mi aż o taki puryzm
językowy. For gods sake, nie jestem jakimś polonistą :] Nie wspominając o
waszych błędach, chcecie się licytować :D?
A żeby nie było offtopu – Zapomniałem właśnie zwrócić uwagę, że
najwyraźniej tylko pana tracera nikt nie ma w “duxxxe”.
Witam! Ale ogień, jak ja to lubię! Nie ważne Koledzy kto ma rację, ważne
że coś się dzieje, zobaczcie, jak wzrosła aktywność w ciągu dwóch dni,
przez pół roku chyba tyle nie przybyło i to się liczy! Normalnie powinienem
dostać jakąś premię. Najlepiej jest wpaść, wrzucić granat, i czekać na
ogień! Kto się czuje urażony, to gorąco przepraszam i Pozdrawiam.
Gorzej jak się dostanie odłamkiem… tyle mojej wypowiedzi na ten temat.
panie tracer wisisz mi pan parę dobrych minut życia, bo przeczytałem te
tematy nie wiem po ki ch…! jeżeli to tylko granat…
czyli to była zwykła prowokacja 🙂