Marco Rodi - nie wiem czy to dziwne, że go tu nie ma, ale jestem pewien, że należy mu się miejsce tutaj. Młody (no to zależy jeszcze jak na to patrzeć. Facet ma 24 lata bodajże) basista, zwykle gra solo, choć ma jakiś zespół, któremu szczerze mówiąc nie przyglądałem się.
Wes Borland- najbardziej znany jako gitarzysta Limp Bizkit, jednak sam się określa jako basistę. Opisując swoją technikę gry w Total Guitar, powtarzał że naśladował Lesa Claypoola. Jego grę na basie można usłyszeć np. na płycie Black Light Burns.
Gdzieś się już o tym Panu przewinęło na forum, ale tematu o nim samym nie znalazłem, więc teraz o to jest ;) Moim skromnym zdaniem bardzo dobry i kontrabasista i basista. Izraelczyk (ur.20.04.70) zainspirowany wesołą twórczością Pastoriusa zabrał się za bas, w 96' grał w sekstecie Chicka Corei, od 03' gra w przez siebie stworzonym zespole Avishai Cohen Trio, w składzie bas+perkusja+klawisze.
Obecny basista mojej ukochanej grupy Earth. Od początku lat 90 ów zespół zdążył nagrać 8 longplayów, kilka płyt koncertowych, splitów, na których zapach magii jest wszechobecny. Każdy krążek to inną porcję wyjątkowej muzyki, którą mogę polecić niemal każdemu.
Trudno opisać muzykę zespołu Mammatus. Progresywny stoner? "Muzyka komediowa"? Psychodela? Transowo-narkotyczne peregrynacje? A może zsdthjdghkypdgouohjlufip? Coś wyjątkowego... Polecam.