Struny

Brylant's picture

Struny

Ludzie zamknijcie ten temat, a ty polookaj na forum, tematów o strunach było multum wink

arvizu's picture

Struny

jak chce...to mu sie cos poleci.....jakies,......ja bym polecal...struny Warwick'a "Yellow Tabs"chyba tak sie nazywaja....ale kup za conajmnije 50 pln...zeby nie byly jakies do dupy...sam mam jakies taniuszki...ale na tanich tez pograsz..nie sa najgorsze...najlepiej jakbys pojcheal sobie do salonu muzycznego...gdzies w okolicy...tam gosc by ci poradzil jakie..itd.

Brylant's picture

Struny

No dobra wink Wawericki można polecić, ale czerwone, a nie żółte Smiling

Nieznajomy's picture

Struny

Mam jeszcze jedno pytanie - o co chodzi z maczaniem strun w denaturacie ablo w spirytusie destylowanym ?? Ostatnio śłyszałem o tym od sprzedawcy a głupio mi było sie go o to spytac.

Fender80's picture

Struny

Odnosnie pierwszego posta. To ja polecam bass blastersy sa naprawde zawodowe strunki. A co do wycierania po gotowaniu to nie trzeba tego robic bo woda sama wyparowywuje bo przeciez struny sa gorace

Nieznajomy's picture

Struny

Ale mnie nie chodzi o wycieranie strun po gotowaniu tylko o sam proces gotowania - co on daje ??

krolik's picture

Struny

Odswieza struny. w struny wchodzi wiele brudu, kawalki naskorka, przez co traca one swoje naturalne, metaliczne brzmienie. po wygotowaniu sa zywsze, metaliczne... podobnie do nowych, ale to skraca ich zywotnosc. Jednak jest to dobry sposob na oszczednosci Smiling po co wyrzucac, skoro mozna zagotowac?

nalik's picture

Struny

Głupie pytanko: jakiej grubosci struny sa zakladane fabrycznie? 40-100 czy 45-105? Bo chcialbym wiedziec jakiej grubosci strunki mam, a na stronie producenta nic nie ma na ten temat.

McGregor's picture

Struny

To zależy od tego jakie producent wybierze.
Ja np. miałem 45-105.

nalik's picture

Struny

Kurde, jak mam to sprawdzic? zmierzyc? ; )

Fender80's picture

Struny

Musisz miec do tego suwmiarke. Bez niej nie da rady

krolik's picture

Struny

ale jak mozesz porownac do wzoru, to czasem sie uda. ja zauwazylem minimalna roznice miedzy 100 a 105. ale to mi sie moze wydawalo... No ale i tak bez suwmiarki nie ma rady..

callmeadog's picture

Struny

Jeżeli masz nową gitarę, producent raczej założył standardowy komplet, mianowicie 45 - 105 +/-5 wink. Jeżeli nie chcesz nic zmieniać poproś typową grubośc, sprzedawca napewno Ci doradzi. Wszystko zależy od Twoich upodobań. Możesz wypróbować jakiś inny komplet, np. cieńszy/grubszy. Trzeba jednak pamietać, że struny cieńsze przy tym samym stroju będą bardziej luźniejsze od stun grubszych [gitara stanie się bardziej miękka], i na odwrót. Oczywiście nie pozostanie to bez wpoływu na tzw. sound wink.
Uważam, ze nie musisz się tak bardzo rozmiarem przejmować i bać się zmiany grubości. Musisz dużo poeksperymentaować zanim znajdziesz swoje 'credo' .
Powodzenia!

callmeadog's picture

Struny

*bardziej luźne
[przepraszam]

nalik's picture

Struny

Ja pierdykam! Co to jest suwmiarka? Musze przyznac ze nazwa mi sie podoba : D

McGregor's picture

Struny



Takie coś Laughing out loud

Tu masz więcej o suwmiarkach Laughing out loud Sticking out tongue

Brylant's picture

Struny

OH MY GOD właśnie o tym mówiłem wink co się dzieje z tym społeczeństem Smiling to mnie coraz bardziej przeraża wink bez urazy, ale szczerze to mnie zatkało

nalik's picture

Struny

Ze nie wiem co to jest suwmiarka? : D

Hangie's picture

Struny

Ej.. a jak brzmią takie cusie jak Warwicki - Black label?

krolik's picture

Struny

To chyba jest najlepszy produkt (przynajmniej tak sygnowany) warwicka, wiec zapewne brzmi dobrze. Ja bynajmniej na tym nie gralem... Mam czerwone (czyli te najtansze) i nie stekam..

Brylant's picture

Struny

No bo czerwone to te najlepsze względem cena/jakość, znaczy przynajmniej mi się tak wydaje i tak uważam wink a szczerze powiedziawszy to również jakoś nie miałem kontaktu jeszcze z czarnymi hmmm Smiling

Nieznajomy's picture

Struny

A nie ma jeszcze zoltych jakich, tanszych jeszcze?

Kapral's picture

Struny

Black Label, to mi się jedynie z tym kojarzy:

I powiem Ci, że po tym to wszystko brzmi dobrze.

;>

McGregor's picture

Struny

Black Label Society też? Laughing out loud .. w sumie to i bez tego oni dobrze brzmią...

krolik's picture

Struny

zolte warwicki sa posrednie miedzy czerwonymi a czarnymi.

Nieznajomy's picture

Struny

Kellur -- Ja używam czerwonych Warwicków i jestem bardzo zadowolony Smiling Nie za drogie a naprawdę porządne stringi ...

Djatri's picture

Struny

Warwicki to generalnie denny produkt. Jeśli nawet odpowiada Wam ich sound, to zwróćcie uwagę jak krótko trzymają brzmienie.

W tej cenie polecam Rotosound - fajne struniska i niedrogie (zdecydowanie najlepsze z tych tanich).

MiszaQ's picture

Struny

A ja sobie zakupiłem D'Addario Nickel Wound .045 - .105 i są zajebiste Cool

Djatri's picture

Struny

No D'Addario to zawodowe struny! (zarówno do gitar jak i basów Smiling)

A używał ktoś z Was Elixirów? Bo się przymierzam do nich..

McGregor's picture

Struny

Djatri napisał:
A używał ktoś z Was Elixirów? Bo się przymierzam do nich..
Ano ja. Elixiry są całkiem, całkiem. Brzmią dobrze, miło dla ucha no i są żywotne jak nic innego.

Djatri's picture

Struny

Właśnie o tą żywotność mi chodzi.. bo brzmienie - za tą cenę - to być musi! :>
Dzięki Smiling

Brylant's picture

Struny

A tak spytam się z ciekawości, jakie były najdroższe struny jakie kiedykolwiek widzieliście

McGregor's picture

Struny

Djatri napisał:
Właśnie o tą żywotność mi chodzi..
No są żywotne bo mają jakąś tam otoczkę... taki ich patent - z pewnością o tym wiesz i tak Laughing out loud .

@Brylant - seryjnie produkowane? DR-ki [ręcznie robione] 200cośtam złotych
D'Addario są jeszcze drogie.

Urban's picture

Struny

Najdrozsze to sa chyba te do instrumentow smyczkowych z kocich jelit robione... nie sorry, chyba jednak nie z kocich jelit, a z koniowych włosów... Laughing out loud niewazne zreszta nie znam sie na tym :\ Ale mimo wszystko takie struny sa chyba baardzo drogie, a z takich do gitary basowej to widzialem jakies szlify za cos kolo 350zl, ale sa chyba i drozsze...

McGregor's picture

Struny

końskich włosów to się smyczki robi a nie struny.

Pan_Władek's picture

Struny

Djatri napisał:
Właśnie o tą żywotność mi chodzi.. bo brzmienie - za tą cenę - to być musi! :>
Dzięki :)

Hejas. Elixiry to dobre struny, ale specyficzne. Specyficzne, bo jako nówki mają jako takie ciemniejsze, mniej pianinowe brzmienie, dlatego mi osobiście nie siadły- żebym nie powiedział, że są wręcz matowe. Za to żywotność mają świetną, tego im nie można odmówić...ale tyle kasy?!!!.

Urban's picture

Struny

McGregor napisał:
końskich włosów to się smyczki robi a nie struny.

Ha! Wiedzialem ze cos spieprze! Przepraszam wszystkie struny, smyczki, włosia i konie ktore mogly poczuc sie urazone. A z czego sie robi takie struny do klasycznych instrumentow?

Djatri's picture

Struny

Brylant napisał:
A tak spytam się z ciekawości, jakie były najdroższe struny jakie kiedykolwiek widzieliście :twisted/quote]
Najdroższe (do basówy) na jakich grałam to szlifowane struniska wyjątkowo fajne do fretlessa (prawie 400 zł).

Djatri's picture

Struny

Urban napisał:
McGregor napisał:
końskich włosów to się smyczki robi a nie struny.

Ha! Wiedzialem ze cos spieprze! Przepraszam wszystkie struny, smyczki, włosia i konie ktore mogly poczuc sie urazone. A z czego sie robi takie struny do klasycznych instrumentow?

Struny do klasycznych instrumentów robi się z metalu. Takiego samego, jak do basówek np. Przyzwoite (takie, z którymi na scenie może pokazać się profesjonalny muzyk) struniska do kontrabasu to wydatek rzędu tysiąca złotych.

Struny o których zapewne chciałeś powiedzieć stosowane są do grania tylko specyficznej muzyki dawnej - np barokowej. Są robione z jelit, gra się na tym koszmarnie i zupełnie inaczej, no i drogie nieziemsko.

Djatri's picture

Struny

Pan_Władek napisał:
Djatri napisał:
Właśnie o tą żywotność mi chodzi.. bo brzmienie - za tą cenę - to być musi! :>
Dzięki :)

Hejas. Elixiry to dobre struny, ale specyficzne. Specyficzne, bo jako nówki mają jako takie ciemniejsze, mniej pianinowe brzmienie, dlatego mi osobiście nie siadły- żebym nie powiedział, że są wręcz matowe. Za to żywotność mają świetną, tego im nie można odmówić...ale tyle kasy?!!!.


Różne brzmienia próbuję wyciągać z paluchów, znaczy z głowy wink więc specjalnie się nie martwię tym, jako że grałam już na szlifach - których to sound zdecydowanie większość basistów zniechęca - i mi podeszły. Ale ja generalnie w kręgach znajomych muzyków jestem uważana za miłośniczkę szyn kolejowych zamiast strun, so..

A jeśli chodzi o cenę, to może uda mi się ściągnąć bezpośrednio zza granicy, tylko będę musiała trochę na nie poczekać. Tak więc pytanie bardziej przyziemne:

Jakie polecasz fajne struny ("normalne" wink) do piątki? Mam ochotę spróbować czegoś nowego, ale coby się sprawdziło Smiling
(Preferuję grubości naj naj naj grubsze wink i żeby było to jakoś osiągalne w polskich (krakowskich) sklepach..)

Pan_Władek's picture

Struny

Hmmm...ja nie mam narzędzi, żeby polecać, ja gram na strunach wink wiesz, jak jest z krakowskimi sklepami..."moim wyborem" są od jakiegoś czasu La bella, Hard rockin' steel- czyli stalowe, a nie niklowane, z tego powodu, że mam bas, który sam z siebie brzmi raczej ciemno (bartolini, pasywny), więc go usiłuję jakoś rozjaśnić. I po przygodzie z D'addario, GHS-ami, Warwickami (z taką nędzą się już nigdy nie spotkałem- miałem dwa komplety żółtych, które brzmiały mniej więcej pół godziny po założeniu, potem zdychały)...

...i to też jest jakiś kompromis, bo stal nie jest taka miękka w artykulacji i "orze" trochę palce...ale za to są w przyzwoitej cenie (koło 90 zł), a dla mnie po dłuższym graniu na poprzednich są po prostu bezkonkurencyjne...fajne, dynamiczne, jasne, długo trzymają klang. I gram na nich po dobre trzy miesiące (z licznymi kąpielami) i dają radę.

Tu można posłuchać, jak brzmią stalowe La belle z różnymi basami- koleś jest ich endorserem i przy okazji świetnym pedagogiem:

http://edfriedland.com/equip.htm

Djatri's picture

Struny

Hmhm, to spróbuję tych La Belli.. zapytam kumpla w Riffie, czy to mają w jakiejś przyzwoitej grubości Smiling
Dzięki Smiling

(A Warwicki to naprawdę szit. Raz miałam czarne - ponoć to "najwyższe" z tej serii, tzn najdroższe, i pooooraaaażka..).

Nieznajomy's picture

Struny

ja gram na warwickach.. i.. mysle, ze nie sa tak tragiczne
co prawda szybko stracily brzmienie i nie da sie na nich slizgac, ale coz.. nie sa drogie Sticking out tongue

Djatri's picture

Struny

W tej cenie masz Rotosoundy.. znacznie lepsze.

arvizu's picture

Struny

kupilem sobie ostanio nowe struny...DEAN MARKLEY Solidbass ML-4 45-105..
waszym zdaniem sa to dobre struny...

Brylant's picture

Struny

Dobra starczy mi wiedzy o cenach strun wink jeszcze trochę i w jakiegoś doła wpadnę wink jednak na razie jakoś zostanę przy redach Laughing out loud najlepiej mi podchodzą wink

McGregor's picture

Struny

@arvizu? kupiłeś struny i nie słyszysz czy są dobre? Laughing out loud Sticking out tongue btw. Dean Markleye są całkiem, całkiem chociaż widywało się lepsze [zawsze jest coś lepszego Laughing out loud ].

EDIT: @Djatri - obejżyj sobie to na dole strony jest o basowych i nawet jest tabelka porównawcza... czego? a zobaczcie sobie [ja chyba sobie takie struniska kupię Laughing out loud - kiedyś, bo najtańsze są po 190zł Laughing out loud ]

arvizu's picture

Struny

ja wiem..ze one sa dobre...tylko chcialem..uslyszec masze zdanie na temat tych strun

Djatri's picture

Struny

McGregor napisał:
EDIT: @Djatri - obejżyj sobie to na dole strony jest o basowych i nawet jest tabelka porównawcza... czego? a zobaczcie sobie [ja chyba sobie takie struniska kupię Laughing out loud - kiedyś, bo najtańsze są po 190zł Laughing out loud ]

No ciekawe to jest bardzo.. Ale mam zamiar zapoznać się i z jednymi, i z drugimi.. jak tylko matka boska pieniężna pozwoli Smiling

McGregor's picture

Struny

Ja mogę Ci tylko jeszcze powiedzieć, że gram na moich Elixirach już blisko 3-4 miesiące a brzmią prawie jak nowe Laughing out loud - naprawdę niesamowite struny.

na górę