Problem z muzycznym słuchem
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Od razu wyjaśniam, dlaczego użyłem słowa muzyczny w temacie - uszy mam zdrowe, tylko nie potrafię od razu znaleźć dźwięku na gryfie dla tego co słyszę.
Nie raz zdarza się, że usłyszę jakiś kawałek i chcę go pograć. Jako, że słucham dużo polskiej muzyki to ciężko mi czasami znaleźć taby/nuty. Pozostaje oczywiście gra ze słuchu... Wiadomo z pykaniem jakiś swoich improwizacji nie mam problemu - wystarczy trzymać się jakieś skali i mieć odrobinę wyobraźni. Jednak czasami chcę zagrać riff pod gitary. Mam go zapamiętanego w głowie, potrafię w myślach odtworzyć jego brzmienie, ale nie potrafię znaleźć dźwięków na gryfie.
Co polecacie mi zrobić? Z graniem podziałów rytmicznych nie mam problemów.
Polecam program EarMaster Pro. Pomaga nam trenować słuch muzyczny od podstaw po dość trudne patenty. Darmowa wersja pozwoli ci zapoznać się z możliwościami programu, i prawdopodobnie zachęci do zapoznania się z pełną wersją. Testowałem na sobie, działa, jestem zadowolony.
jeśli potrafisz "odtworzyć w głowie", zaśpiewaj go sobie najpierw. Mnie pomaga :)
Śpiewaj. Ogrywając skale śpiewaj dźwięki jakie grasz (ceee, deee, eeee....). Albo słuchaj muzyki 8h dziennie albo graj 4h. Sukces murowany :)
http://www.emusictheory.com/practice.html <- takie coś jak ear master tylko online ;)
A śpiewanie, nawet kaleczone, naprawdę pomaga :)
Całkiem ciekawy jest DARMOWY program Solfege(działa pod Windowsem i Linuxem). Oferuje masę funkcji i ćwiczeń, jak rozpoznawanie interwałów, skali, akordów, progresji itd. Znajomość interwałów i chociaż częściowe rozpoznawanie ich ze słuchu pomaga w nauce gry bez nut/tabów.
śpiewanie mi pomaga. swojego czasu dużo używałem hydrogena - pisałem jakiś bit, słuchałem go - w głowie powstawał bejslajn, później go sobie zaśpiewałem pod nosem i paszoł na gryf :)
problem z muzycznym słuchem to poważny problem dla muzyka
zależy kto ile gra. w takim wypadku warto grać jak najwięcej ze słuchu. ja tak robiłem na początku, i dopiero kiedy w miarę ogarnąłem utwór na ucho to zaczynałem porównywać z tabami to co wykminiłem. :) w większości się zgadzało, a gryf i ogólnie dźwięki poznałem bardzo szybko.
oczywiście wszystko musi być połączone z teorią, przynajmniej podstawami...
Zapomniałem dodać, że jeśli już złapię ten pierwszy dźwięk to już jakoś idzie tzn interwały czuję dość dobrze. Problem jest taki, że najpierw muszę złapać ten pierwszy dźwięk.
Dzięki dla tych co przedstawili konkretne porady :)
@zakwas - świetna ta twoja stronka. Nauczyłem się do końca czytać nuty - nie wiedziałem, że to takie łatwe. Teraz przy przenoszeniu nut na gryf miałem 96%, a pół godziny temu nic nie wiedziałem jak to zrobić. Wcześniej czytałem rytm z nut, a wysokość z tabów :) Dzięki.
nuty sa prawie tak proste jak tabulatury jak juz tylko ogarniesz poczatki, wiadomo, pozniej bedziesz nabieral wprawy w predkosci czytania itd.
a co do sluchu, to nie jest to zaden problem, tylko kwestia cwiczenia, jak interwaly Ci ida niezle to to tez przyjdzie z czasem
Zapomniałem dodać, że jeśli już złapię ten pierwszy dźwięk to już jakoś idzie tzn interwały czuję dość dobrze. Problem jest taki, że najpierw muszę złapać ten pierwszy dźwięk.
No to jest akurat normalne, chyba że ktoś ma słuch absolutny.
A śpiewanie, nawet kaleczone, naprawdę pomaga :)
+1
Chociaz ja ile bym nie spiewal to sie nie naucze... (o ironio)
Ci którzy słyszeli mój śpiew już nie żyją ;]
pier*dole nie jade na warsztaty :D
hm dziwne ze nikt nie wspomnial o innym stroju gitary
bo jaki to problem, bo nie rozumiem? stroisz niżej śpiewasz niżej, albo tak samo jak transponujesz:)
nie wiem czy zapoznałeś się np. z graniem gam, pentatonik, dominant septymowych, pasażów... to bardzo pomaga podczas grania ze słuchu, jeśli czujesz interwały od razu wiesz gdzie następny dźwięk będzie leżał najbliżej, itp. Załapanie takich rzeczy jak gama dur, moll, pasaż, dominanta, pentatonika bardzo pomagają.





Ćwicz i spraw sobie fretkę :)
www.matejabb.prv.pl