kontrabas peter seymour project

Peter Seymour [Project]

Nie jest to może techniczny wymiatacz, ale moim zdaniem zasługuje na tytuł
macho ze względu na klimat, jaki tworzy razem z resztą zespołu na
występach. Choć – jak to często z basistami bywa – często najmniej
słyszalny, robi dobrą robotę, gra dobrze i prezentuje się kapitalnie,
wpływając na to, że ludzie dobrze się bawią. A o to chodzi.

Project to trio instrumentalne w składzie:

Greg Pattillo – fluteboxing (ta technika zasługuje na szczególne uznanie)

Eric Stephenson – wiolonczela

Peter Seymour – kontrabas

www.youtube.com/watch?v=9GHvW4nMf-o (taki show robią)

www.youtube.com/watch?v=-SmjnK9iTZY (j.w.)

www.youtube.com/watch?v=B0voaqBjz98 (bez wideła)

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 7

  1. Bitboks z fletem to nie jest jakaś specjalnie trudna sztuka więc bez przesady
    z tym szczególnym uznaniem;) Jest to dosyć niespotykane bo flet poprzeczny
    mimo, że dosyć prosty w obsłudze jest mało popularny a już na pewno
    niewielu ludzi grających na flecie lubi takie rzeczy jak beatbox. Ale czy to
    trudne? Niespecjalnie;)

    A muzyka świetna, dawno nie słyszałem czegoś tak
    odprężająco-wciągającego:D
  2. Mówiąc o szczególnym uznaniu miałem na myśli bardziej to, że po prostu
    robi to świetne wrażenie w połączeniu z resztą instrumentów...

    A wiesz, że podświadomie oczekiwałem, że powiesz, że Ci się nie podoba?
    :D
  3. ej to jest naprawdę świetne :D

    edit: Papo, a tylko trudne rzeczy muszą budzić uznanie?:)
  4. No ich wykonanie Mingusa to już klasyka w moim YouTubowym odtwarzaczu :)
  5. Świetni są.. :-)
  6. @MPB: Bitboks z fletem to nie jest jakaś specjalnie trudna sztuka więc bez przesady z tym szczególnym uznaniem;) Jest to dosyć niespotykane bo flet poprzeczny mimo, że dosyć prosty w obsłudze jest mało popularny a już na pewno niewielu ludzi grających na flecie lubi takie rzeczy jak beatbox. Ale czy to trudne? Niespecjalnie;)

    Oj nie pisz o rzeczach o których nie masz pojęcia! Skończyłem szkołę muzyczną na tym instrumencie i jeżeli wydaje Ci się że gra na flecie poprzecznym nie jest specjalnie trudną sztuką (a szczególnie z dołożeniem beatboxu) to jesteś w błędzie . Skupiasz się przez te 4, 10 lub ba nawet czasami 12 lat na pięknym prowadzeniu j e d n e j linii melodycznej a tu nagle musisz połączyć ze sobą kilka rzeczy na raz . Mnóstwo ludzi kończąc szkołę muzyczną zwykle kuleje technicznie i w dodatku ich brzmienie kształtuje się baardzo długo o ile w trakcie nie zrezygnują z grania. Ile już oglądałem występów ludzi którzy wymiatali dosłownie. Niestety, na akademię muzyczną wszyscy byli za słabi. Miałem szczęście że w mojej szkole udało się 1 dziewczynie tam dostać. Nie ma instrumentów trudnych i łatwych.  Nie znam Grega z innej techniki ale patrząc na jego grę naprawdę wielki szacun dla niego. POzdro
  7. Hm. widzicie jakieś podobieństwo? ;-)

    (Boski Żigolo :-D)

    http://clashofthetitans.files.wordpress.com/2008/02/rob1.jpg
Napisz odpowiedź