Solówka – rady

Załączniki

Witam.

oto solowka dość wolna mojego autorstwa, rozpisalem ją w Guitar pro. Jeśli
ktoś ma wolna chwile niech przeslucha i znajdzie jakieś bledy.

Jest to solowka na ćwierć nutach i takcie 4/4.

Oto link. (3kb)

www.sendspace.com/file/x5eh9a

PS. chodzi mi tylko o wylapanie bledow w doborze dźwięków, a nie ocene
🙂

-
Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 21

  1. Ale muzyka nie jest matematyką - tu sztywnych reguł nie ma. Chcesz dysonanse?
    - robisz je, chcesz jechać po skali? - proszę bardzo. Ale nie można komuś
    wytknąć, że tu powinno być E a nie G bo niby czemu tak miałoby być?!

    Twoja prośba jest bez sensu bo odbiór muzyki jest sprawą
    czysto subiektywną. Błędy w muzyce nie istnieją - czasem ktoś powie, że
    kakofonia, że dziwne... ale to dalej jest muzyka i jeśli taki był nasz
    zamiar twórczy to nikomu nic do tego i nikt nam nigdy nie przedstawi
    sensownego i konkretnego argumentu przeciw. Ktoś może ci powiedzieć, że to
    źle, że to głupie, nieciekawe - ale to będą tylko i wyłącznie jego
    personalne odczucia. Drugiej z kolei osobie może się to podobać. Łapiesz o
    co mi chodzi?

    I tak swoją drogą - ciekawe ile osób na tym forum kupiło GP5? Założę
    się, że może kilka osób. Tak więc nie liczyłbym na duży odzew. Skoro
    zależy ci na odzewie to mogłeś to chociaż do midi wyeksportować żeby
    każdy potencjalny słuchacz miał możliwość zapoznania się z tym. Bo ja na
    przykład GP5 nie mam i nie mam zamiaru mieć - strata pieniędzy. Ale to
    sprawa zupełnie marginalna bo i tak twoja prośba jest nie do spełnienia.
    McGregor
  2. McGrzesiek - część pierwsza Twego powyższego posta jest piękna,
    krzepiąca, dająca jakąś wiarę w siebie, nadzieję itp... Ale po
    przemyśleniu tego trzy razy, już nie jest tak różowo. No bo jeśli myśleć
    Twoim tokiem rozumowania to ktoś kto kompletnie nie potrafi grać - dajmy na
    to na basie - jest już muzykiem, który potrafi grać - jakkolwiek by nie
    ranił swego instrumentu i jakkolwiek by nie grał c*jowo - przecież to tylko
    subiektywne odczucie słuchacza by było - czy tak? Czy według Ciebie Gregor -
    nie ma granic? Cokolwiek nie zagramy będzie zawsze dobrze? Są ludzie którzy
    po paru miechach z basem wymiatają. Ale są też ludzie, którzy po paru
    latach z tym instrumentem grają tak, że żal dupe ściska jacy z nich
    beztalencia! No, ale przecież wszystko to jest subiektywnym odczuciem - czy
    aby na pewno to nie ma żadnych granic? Przecież są ludzie którym słoń
    nadepnął na ucho, którzy grają i myślą że grają fajnie a tak nie jest,
    którzy są po prostu głupkami/idiotami muzycznymi - oni wszyscy też grają
    muzykę?

    Ja jestem tolerancyjny i za muzykę uważam nawet najbrudniejszy punk, ale to
    ma jakieś granice!

    {nie chodzi mi tylko o bas, ale o wszystkie instrumenty świata na których
    można wykonywać muzykę}

    A co do tematu to też nie mogę odtworzyć, choćbym chciał. Chętnie bym
    napisał parę słów o tej Twojej solówce Panie Amen, ale nie mam
    p*rdolonego GP5. Nie mogłeś zrobić z tego MIDI, albo mp3?

    Pozatym jeszcze mam jedno zastrzeżenie - po c*uj robić takie coś w programie
    komputerowym? Taki program w ogóle nie przekaże żadnej ekspresji, żadnego
    klimatu muzyki, nie pokaże nam jak czujesz tę muzykę. Nie lepiej po prostu
    nagrać/zagrać na instrumencie to co masz do pokazania światu?

    No bo chyba nie powiesz nam Panie Amen, że nie potrafisz zagrać własnej
    solówki? Jeśli rzeczywiście tak jest - to się k*rwa naucz! :P

    pozdrawiam.
    qbanez
  3. Faktycznie - zagraj to i nagraj to i zamieść to - jak będzie coś nie tak to
    będzie to słychać. Sam nawet usłyszysz. jeśli nie usłyszysz, to znaczy,
    że jest dobrze. A poczytać to możesz dać kompozytorowi po szkole muzycznej.
    Oni tam się uczą, że nie daje się kwinty po kwarcie (która notabene bardzo
    miło brzmi) i jeżeli typ będzie maniakiem Pitagorasa to się może do
    czegośtam doczepi. Ale jak będzie fanem Strawińskiego to już
    niekoniecznie...;)

    Hoo-Bee
  4. Z tego co widzę, to masz w tej tabulaturze gitarę w stroju ebgdae i z
    brzmieniem basu. Jak masz sześciostrunowy bas, to trza kliknąć F6 i tam
    ustawić bass 6 standard tuning. Tyle w kwestii spraw technicznych. Bo twój
    tab to coś grane na gitarze, która brzmi jak bas (tylko oktawę
    wyżej...)

    Co do nazwijmy to muzyczności tego, powiem tylko, że mi to nie podchodzi.
    Tensai
  5. Dla mnie jest to takie....sterylne. Przemyślane. Same ćwierćnuty? Mnie
    osobiście do gustu nie przypadło, ale to Twoja solówka i najważniejsze
    żeby Tobie odpowiadała :) Może jakbyś zagrał ją osobiście i trochę
    feelingu w to włożył moje uczucia byłyby inne, dlatego dołączam się do
    prośby kolegów.
    KrzyKacz
  6. Dziekuje wszystkim bardzo. Właśnie krzykacz, chodziło mi o to czy ten
    kawałek brzmiałby lepiej np. ósemkami

    Zgadzam się bardzo z powyzszymi postami. Oczywiscie zagram i nagram to i wtedy
    chyba latwiej prosic o rady bo brzmienie w GP jest bardziej niż bardzo
    sztuczne. Dzieki wielkie.
    Amen
  7. i co z tego zę zagrasz go óśemkami jak to i tak będzie to samo tylko
    szybciej :P wymyś jakiś rytm tym może jakieś synkopy, triole i inne tego
    typu badziewia :) pozdrawiam.
    Michalbas
  8. solówka ćwiertnutami vs solówka ośemkami... a może frazowanie jakieś? tu
    pauza, tam ćwiartka, tu grupa ósemek, tam triole, tu znowu pauza, tam
    ćwierćnuta z kropką, tu tryl, tam slide...

    oczywiście grając solówkę nie można czynić takich założeń, nie ma po
    prostu czasu, a cała koncentracja ma iść w kierunku tworzenia i przekazu.
    Więc Twój błąd wynika z założeń, a nie z doboru dźwięków. To jest
    raczej wprawka, a nie solówka. Improwizacja podobna jest do opowiadania;
    trzeba tworzyć frazy, zdania, przerwy robić na oddech...

    bez tego np post McGregora wyglądałby tak:

    alemuzykaniejestmatematykątusztywnychregułniemachceszdysonanserobiszjechceszjechać
    poskaliproszębardzoAleniemożnakomuśwytknąćżetupowinnobyćEanieGbonibyczemutak miałobybyćTwojaprośbajestbezsensuboodbiórmuzykijestsprawączystosubiektywnąBłędyw muzycenieistnieją czasemktośpowieżekakofoniażedziwnealetodalejjestmuzykaijeśli takibyłnaszzamiartwórczytonikomunicdotegoiniktnamnigdynieprzedstawisensownegoi konkretnegoargumentuprzeciwKtośmożecipowiedziećżetoźleżetogłupienieciekawealeto będątylkoiwyłączniejegopersonalneodczuciaDrugiejzkoleiosobiemożesiętopodobaćŁapiesz ocomichodziItakswojądrogąciekaweileosóbnatymforumkupiłoGP5Założesiężemożekilka osóbTakwięcnieliczyłbymnadużyodzewSkorozależycinaodzewietomogłeśtochociażdomidi wyeksportowaćżebykażdypotencjalnysłuchaczmiałmożliwośćzapoznaniasięztymBojana przykładGP5niemaminiemamzamiarumiećstratapieniędzyAletosprawazupełniemarginalna boitaktwojaprośbajestniedospełnienia


    Such O Dolsky
  9. Układanie kawałków od początku w GP ssie. Tak można zapisywac najwyżej
    coś coś ci wyszło w praniu i spodobało ci się, uznałeś że warte
    zapisania. Musi być w tym jakaś doza spontaniczności oraz to że dźwięki
    powstały po trosze w taki sposób abyś był w stanie je zagrac, intuicyjnie.
    Nie ma co za dużo myślec, kombinowac, trzeba działac, i to nie tylko przy
    graniu na bassie :P

    EDIT: ożeś dowalił Suchy :P
    Don Chezare
  10. I tu jest pies pogrzebany. Same dźwięki nic Ci nie dadzą. Zostaw w spokoju
    guitar pro, weź basię do łapy i graj. Nie podchodź do tego jak do pisania
    równań, tylko jak do sztuki (którą notabene jest :P). Zapewniam Cię, że
    sam siebie zaskoczysz :)
    KrzyKacz
  11. @ibanezbass: McGrzesiek - część pierwsza Twego powyższego posta jest piękna, krzepiąca, dająca jakąś wiarę w siebie, nadzieję itp... Ale po przemyśleniu tego trzy razy, już nie jest tak różowo. No bo jeśli myśleć Twoim tokiem rozumowania to ktoś kto kompletnie nie potrafi grać - dajmy na to na basie - jest już muzykiem, który potrafi grać - jakkolwiek by nie ranił swego instrumentu i jakkolwiek by nie grał c*jowo - przecież to tylko subiektywne odczucie słuchacza by było - czy tak? Czy według Ciebie Gregor - nie ma granic? Cokolwiek nie zagramy będzie zawsze dobrze? Są ludzie którzy po paru miechach z basem wymiatają. Ale są też ludzie, którzy po paru latach z tym instrumentem grają tak, że żal dupe ściska jacy z nich beztalencia! No, ale przecież wszystko to jest subiektywnym odczuciem - czy aby na pewno to nie ma żadnych granic? Przecież są ludzie którym słoń nadepnął na ucho, którzy grają i myślą że grają fajnie a tak nie jest, którzy są po prostu głupkami/idiotami muzycznymi - oni wszyscy też grają muzykę?
    Ja jestem tolerancyjny i za muzykę uważam nawet najbrudniejszy punk, ale to ma jakieś granice!




    Ale ty mieszasz pojęcia.

    Jedna kwestia to umiejętność grania a druga to świadomy wybór pewnych
    środków w muzyce.

    Jeżeli ktoś umie grać, ma opanowane techniki a świadomie wybiera granie z
    jakąś zupełnie dziwną artykulacją, nie dociska progów bo uważa, że to
    daje mu dobry środek wyrazu, gra wręcz kakofoniczne rzeczy - to ja nie widzę
    w tym nic złego. To jest jego droga i środek wyrazu jego uczuć. Może to
    brzmieć jak syf bo ktoś chciał, żeby brzmiało jak syf bo może akurat tak
    się czuł i chciał to przekazać w ten właśnie sposób.

    Kluczem do zrozumienia całej sprawy jest to, że najpierw trzeba się nauczyć
    grać, poeksperymentować, poznać możliwości i dopiero wtedy dobierać sobie
    takie środki wyrazu jakie nam wydają się najbardziej odpowiednie.

    Jeżeli ktoś nie umie grać to nie będzie w stanie świadomie czegokolwiek
    wybrać i przez to jego muzyka nie będzie autentyczna. Łapiesz już?
    McGregor
  12. Twoje argumenty są niezłe, ale nie do końca, bo jeśli np Iron Maiden
    wyjdzie na scenę i zagra tak:

    https://www.youtube.com/watch?v=gTCP0jk3cX4

    To znaczy, że taka jest droga i środek wyrazu ich uczuć, są autentyczni,
    tak się czują, a jak na scenę wyjdę np ja i tak zagram to się po prosu
    zbłaźnię?

    eksperymenty - tak, ale brak poszanowania do wszelakich zasad i form muzycznych
    - nie

    -----

    Pobłażliwość wobec userów jest niedopuszczalna, gotowi sobie pomyśleć,
    że MY tu jesteśmy DLA NICH.
    mazdah
  13. W sumie solówka powinna sama w sobie coś mówić, stanowić sama o sobie,

    być łącznkiem lub osobnym fragmentem utworu.

    Musi być czymś rzeczywiście wyjątkowym. Solówka jak mówi

    wikipedia jest to fragment podczas którego muzyk popisuje

    się technicznie, ale też przenosi pokłady energi i emocji.

    I tak dalej...

    Co do eksperymentów zgodze się, ale prawa i zasady można naginać

    (lub łamać) kiedy je dobrze poznamy i będziemy wiedzieli gdzie można

    je nagiąć (lub łamać).
    Cidiuss
  14. @mazdah: Twoje argumenty są niezłe, ale nie do końca, bo jeśli np Iron Maiden wyjdzie na scenę i zagra tak:

    https://www.youtube.com/watch?v=gTCP0jk3cX4
    To znaczy, że taka jest droga i środek wyrazu ich uczuć, są autentyczni, tak się czują, a jak na scenę wyjdę np ja i tak zagram to się po prosu zbłaźnię?


    To wszystko zależy od tego jaki by chcieli osiągnąć efekt -
    wszystko należy podporządkowywać celowi/idei.

    Ideą tej parodii był po dobry ubaw i to się twórcy doskonale udało.
    Przekaz i cel jest jasny a środki bardzo dobrze dobrane. Jeśli Ironi
    postanowiliby wykonać coś takiego w ramach robienia sobie jaj to też byłoby
    to świetne. Jeśli ty byś to zrobił - też jak najbardziej bo nie ma
    znaczenia kto to robi - liczy się cel, efekt, przekaz. Tu zostało to
    osiągnięte, środki pozwoliły osiągnąć cel.

    Wreszcie jasne, czy jeszcze przez tydzień będę to tłumaczył?
    McGregor
  15. @McGregor:

    @ibanezbass: McGrzesiek - część pierwsza Twego powyższego posta jest piękna, krzepiąca, dająca jakąś wiarę w siebie, nadzieję itp... Ale po przemyśleniu tego trzy razy, już nie jest tak różowo. No bo jeśli myśleć Twoim tokiem rozumowania to ktoś kto kompletnie nie potrafi grać - dajmy na to na basie - jest już muzykiem, który potrafi grać - jakkolwiek by nie ranił swego instrumentu i jakkolwiek by nie grał c*jowo - przecież to tylko subiektywne odczucie słuchacza by było - czy tak? Czy według Ciebie Gregor - nie ma granic? Cokolwiek nie zagramy będzie zawsze dobrze? Są ludzie którzy po paru miechach z basem wymiatają. Ale są też ludzie, którzy po paru latach z tym instrumentem grają tak, że żal dupe ściska jacy z nich beztalencia! No, ale przecież wszystko to jest subiektywnym odczuciem - czy aby na pewno to nie ma żadnych granic? Przecież są ludzie którym słoń nadepnął na ucho, którzy grają i myślą że grają fajnie a tak nie jest, którzy są po prostu głupkami/idiotami muzycznymi - oni wszyscy też grają muzykę?
    Ja jestem tolerancyjny i za muzykę uważam nawet najbrudniejszy punk, ale to ma jakieś granice!


    Ale ty mieszasz pojęcia.
    Jedna kwestia to umiejętność grania a druga to świadomy wybór pewnych środków w muzyce.
    Jeżeli ktoś umie grać, ma opanowane techniki a świadomie wybiera granie z jakąś zupełnie dziwną artykulacją, nie dociska progów bo uważa, że to daje mu dobry środek wyrazu, gra wręcz kakofoniczne rzeczy - to ja nie widzę w tym nic złego. To jest jego droga i środek wyrazu jego uczuć. Może to brzmieć jak syf bo ktoś chciał, żeby brzmiało jak syf bo może akurat tak się czuł i chciał to przekazać w ten właśnie sposób.
    Kluczem do zrozumienia całej sprawy jest to, że najpierw trzeba się nauczyć grać, poeksperymentować, poznać możliwości i dopiero wtedy dobierać sobie takie środki wyrazu jakie nam wydają się najbardziej odpowiednie.
    Jeżeli ktoś nie umie grać to nie będzie w stanie świadomie czegokolwiek wybrać i przez to jego muzyka nie będzie autentyczna. Łapiesz już?


    Tak, tak. Łapie. Lecz nie napisałeś w swoim poscie nic w stylu: "pod
    warunkiem, że się potrafi grać na danym instrumencie"...

    Odebrałem to po prostu tak, że każdy kto by cokolwiek zagrał będzie to
    muzyką bezwarunkowo!

    Ale teraz rozumiem, co masz na myśli i się z Tobą prawie, że zgadzam.
    Prawie, bo takie wynalazki jak zespół Fantomas to według mnie nie jest
    muzyka tylko jakieś gówno, a muzycy z tej kapeli potrafią grać wyśmienicie
    - twórczość Fantomasa nie ma według mnie z muzyką nic wspólnego.

    A co do wypowiedzi Madzaha i filmiku z Mejdenami - to chyba źle odebrałeś
    ten filmik ;) Fakt - pod koniec sobie robili jaja, ale chyba na początku
    zjebali kawałek konkretnie :P

    Co do tematu - czekam z niecierpliwością na Twoje solo panie Amen ;)

    Pzdr.
    qbanez
  16. @ibanezbass: Tak, tak. Łapie. Lecz nie napisałeś w swoim poscie nic w stylu: "pod warunkiem, że się potrafi grać na danym instrumencie"...
    Odebrałem to po prostu tak, że każdy kto by cokolwiek zagrał będzie to muzyką bezwarunkowo!
    Ale teraz rozumiem, co masz na myśli i się z Tobą prawie, że zgadzam. Prawie, bo takie wynalazki jak zespół Fantomas to według mnie nie jest muzyka tylko jakieś gówno, a muzycy z tej kapeli potrafią grać wyśmienicie - twórczość Fantomasa nie ma według mnie z muzyką nic wspólnego.


    Wydawało mi się, że to dość oczywiste i że nie muszę
    wspominać o konieczności posiadania pewnych zdolności - zapamiętam sobie na
    przyszłość, żeby o wszystkim pisać, dzięki.

    Fantomas - jak dla mnie bomba.

    ps. cieszę się, że nie zamknąłem tego tematu z miejsca bo ciekawa dyskusja
    wypłynęła.
    McGregor
  17. koleś graj jak uwazasz Ty nie pytaj się innych cczy to jest zle czy sa jakieś
    bledy. graj tak jak uwazasz. Graj to co czujesz:)
    Duszan
  18. Zresztą pomijając wszystko to, o czym pisaliśmy wcześniej - zamiast pytać,
    czy coś lepiej zabrzmi ćwiećnutami czy ósemkami - może spróbuj...? w
    czasie potrzebnym na napisanie i wysłanie posta ograłbyć to na kilka
    sposobów i byś wiedział. Łapy od tego nie usychają.

    Raz na jakiś czas się trafiają takie pytania na forum... "a czy jak
    odkręcę mocniej środek to będzie ok do funku?" Kurde! Ruch palca i wiesz -
    po co się brandzlować nad klawiaturą jak można nad strunami? Chyba że
    ktoś nie wierzy własnym uszom, ale wtedy kontynuacja zabawy w granie ma
    wątpliwy sens...
    Such O Dolsky
  19. Ale się burza rozpętała, lawina prawdziwa, a tak niewinnie
    sięzapowiadało:)

    Mam wrażenie że programowanie etiud raczej przysporzy frustracji i zniechęci
    do grania na instrumencie - dla kompozytorów to są fortepiany;), a zabawa
    artykulacją, czy frazowaniem (Such O Dolsky ma rację) zachęci i przysporzy
    mnóstwa zabawy. Oczywiście ja na to patrzę z drugiej strony barykady, bo dla
    mnie bas to instrument parkusyjny (dzięki Claypoolowi głownie) a nie, aż tak
    kurde bardzo, melodyczny.

    Hoo-Bee
  20. no ale właśnie na tym m.in polega rola rytmiczna basu, żeby się tym rytmem
    trochę pobawić.
    Such O Dolsky
  21. jak na mnie to to powinno być sporo szybsze i zmienił bym w kilku miejscach
    ale jak McGregor napisał to wszystko zależy od ciebie i ma się tobie i twoim
    odbiorcą podobać