smooth jazz bass sound

czy ktokolwiek wie jak spróbować uzyskać niski, tłusty, wibrujący smooth
jazzowy sound basu, czy jest to rola preampu ( mój aguilar tone hammer-tego
nie

daje-, może fodera preamp ?

Podziel się swoją opinią
janolszewski
janolszewski
Artykuły: 0

31 komentarzy

  1. a może spróbuj powycinać górkę i środek na piecu, gitarze, preampie:P a
    podbić sam dół:P

  2. To zależy co rozumiemy przez smooth jazzowy sound?

    Mi na przykład do głowy przychodzi taki markusomillerowy dźwięk, z tym mi
    się smooth kojarzy :d

  3. ja smooth jazzowy sound rozumiem tak, że ma być smmooth and jazzy 🙂

    ja robie tak: na jazzbasie skrecam pokretło tone prawie na maxa, nie krece eq
    a jedynie dopalam trochę harmoniczne odpowiednimi ustawieniami preampu (tania
    lampa behringera z lampą ehx ax12). btw odradzano mi takie kombinacje z tanim
    preampem, ale nie posluchałem i słusznie. aha, no i jazzbass daje bardziej
    plumkający sound co według mnie idealnie nadajer właśnie tego jazzowego
    klimatu, co nie znaczy ze inne zagrają zle. a w ogóle to się nie znam bo gram
    dopiero niecały rok:D, ale nawet te filmiki zdają się potwierdzać to o czym
    mówie

  4. @wrc007, raczej autorowi nie chodziło o ustawienie poprzez skręcenie tone na
    0. to jest muł.

  5. @ajuishkur: a może spróbuj powycinać górkę i środek na piecu, gitarze, preampie:P a podbić sam dół:P

    czy nie jest to tosamo? nie mówne na zero, tylko do rozsądnej wartości jaka
    nam pasuje, nastepnie podbicie dolu, tyle że ja nie robie tego korektorem i
    efekt bardziej mnie zadowala

  6. @janolszewski: czy ktokolwiek wie jak spróbować uzyskać niski, tłusty, wibrujący smooth jazzowy sound basu, czy jest to rola preampu ( mój aguilar tone hammer-tego nie

    daje-, może fodera preamp ?

    … z paluchów – to jedyna opcja . Foderę sobie odpuść – to słaby preamp.

  7. Egzemplifikacja barw tonowych podana przez ajuishkura jest jak jak najbardziej
    trafna ( chodzi o przykłady na You Tube ) ale interesuje mnie nie serwowana
    przez Was teoria i domniemania tylko praktyka – czy ktoś w realu osiagnął
    takie soundy – jeśli tak to jak ?

    Czy użyć może black nylon strun czy fretlessa i obciąć środek i górkę,
    czy może jakiś preamp byłby najwłaściwszy. Mam bardzo nietypowy- bass t.j.
    NS Stic 8-strings multi-mode bass wyprodukowany przez Emmeta Chapmana z
    Kalifornii, w zasadzie służący do grania oburęcznym tappingiem, nota bene-
    nie jest to instrument tylko wymagajace głebokiej pasji niepowtarzalne
    zjawisko estetyczno-muzyczne.

  8. Można spróbować wyciąć sam środek, podbijając lekko bas i zostawiając
    górę niezmienioną.

  9. @solartron: … z paluchów – to jedyna opcja . Foderę sobie odpuść – to słaby preamp.

    Ten pan napisał najmądrzej. Grać palcami delikatnie nad gryfem. Ew.
    skręcić dla ułatwienia przystawkę mostkową.

  10. W innym wątku napisałeś, że twój NS ma grafitowy gryf. To znacznie
    utrudnia sprawę gdyż grafit jest dosyć agresywny. Pobaw się EQ, graj jak
    najbliżej gryfu, przystawka gryfowa itd. Albo kup drugiego NS- Ned Steinberger
    Electric Upright 😉

  11. CO MASZ NA MYŚLI „AGRESYWNY GRAFIT”- GRAFIT JEST IDEALNY DO TAPPINGU, BYĆ
    MOŻE NIE REZONUJE TAK JAK DREWNIANE PODSTRUNICE. jest też niezły do slapa,
    gdyż daje metaliczny ton. PRÓBOWAŁEM ZOSTAWIĆ JeDYNIE GŁęBOKI BAS i
    uciąłem wysokie częstotliwości ( B STRUNA MA 36 Hz ) NA EQ we wzmacniaczu i
    w wewnetrznym preampie w gitarze- rzeczywiście można się zbliżyć do
    studyjnego smooth jazzowego soundu- ale to wszystko na roundwoundach-strunach,
    chyba płaska owijka byłaby właściwsza

  12. Po pierwsze- nie pisz WIELKIMI LITERAMI bo to w internecie oznacza, że na mnie
    krzyczysz.

    Po drugie- „Zachowaj” wystarczy nacisnąć raz bo im więcej naciśniesz tym
    więcej identycznych postów natłuczesz.

    A gdzie ja niby napisałem, że nie jest odpowiedni do tappingu czy slapu?
    Napisałem, że będzie ci ciężko osiągnąć z grafitem miękkie, smoothowe
    brzmienie. Czytaj ze zrozumieniem.

    Flatwoundy to kiepski pomysł bo o ile zbliżysz się nimi nieco do brzmienia
    kontrabasu szarpiąc palcami o tyle do tappingu takie struny się nie nadają.
    Wiem bo próbowałem na mojej szóstce.

  13. Dziękuję, zwłaszcza za rozpoznanie internetowego języka i cieszę się ,że
    zetknąłem się z Gościem ( tu chyba mogę napisać z dużej litery ) który
    ma praktyczną wiedzę, czytać będę ze zrozumieniem ( trochę mi wstyd-
    gdybyś wiedział,że jestem 50-letnim facetem prowadzącym prawniczą
    kancelarię) serdecznie pozdrawiam.

  14. Nic się nie stało, każdy może się pomylić. Upominam też nie dla zaczepki
    a jako moderator forum 😉

    Jak już mówiłem grafit do tappingu i slapu jest rozwiązaniem świetnym ale
    nie uzyskasz z nim mięciutkiego smoothowego brzmienia. Przydałby się raczej
    jakiś fretless z odpowiednią specyfikacją grany w odpowiedni sposób.

    Flaty z kolei zabiją charakter Sticka i nie będzie się moim zdaniem nadawał
    do niczego. Do tego flaty nie posiadają ani charakterystyk brzmieniowych ani
    manualnych do tappingu więc tylko byś się tym skrzywdził. Sam spróbowałem
    i zraziłem się na dobre do flatów i na jakiś czas do tappingu.

  15. @janolszewski czy Twoje pytanie odnośnie brzmienia typu smooth odnosi się do
    techniki gry tapingiem – bo pomijając już konstrukcję instrumentu widzę tu
    pewien zasadniczy problem.

  16. Oczywiście,że tappingiem nie da się uzyskać brzmienia typu smooth, inny
    jest cel i istota tej metody, należy zatem ( moim skromnym zdaniem
    )wyłącznie stosować tzw finger style, (w żadnym wypadku gra kostką -to
    trochę profanowanie basu , chociaż jeśli ktoś lubi -to proszę bardzo)
    takie trochę kontrabasowe granie, atak raczej przy mostku.

    Dlatego tapping, czy podobne techniki, poping, hammering- polegajace na
    uderzaniu w struny,

    „obijaniu” ich o progi kciukiem, palcami, podrywaniu strun od „spodu”
    ukierunkowane są na tony klarowne, ostre, metaliczne, agresywne. Natomiast
    smooth to barwa, tłusta, wyjątkowo niska, jakby przez mgłę z
    charakterystycznym „drżeniem i pomrukiem” wydawanego dźwięku.

    Uwagi te nie kwestionują używania powyższych technik n.p. slapu w smooth, co
    się nierzadko zdarza.

    Konkludując poszukuję ” patentu” na pomrukliwy sound basu charakterystyczny
    dla barwy smooth.

    Nie zetknąłem się z efektami tego rodzaju prezentowanymi przez naszych ,
    polskich basistów.

    W szczególności żaden koncert, czyli wersja live nie dała mi takich
    wrażeń.

    Stąd wnoszę ,że obróbka studyjna nagrań znacznie „wspomaga” poszukiwaną
    przeze mnie barwę.

    W Thomannie, można kupić ciekawy software do basu -SOFTUBE, z próbek
    dźwiekowych wysnuć można wniosek,że

    umożliwia on barwę smooth. Kosztuje ok. 150 euro, przy czym konieczne jest
    powiązanie go ze specjalnum kluczem iLock ( ok. 30 euro ).

    Puenta jest chyba taka,że trzeba eksperymentować raczej na fretlessie i
    wycinać środek i górkę.

  17. Wydaje mi się że istotą smooth jazzowego brzmienia mogą być reakcja na
    atak dająca odpowiednią krągłość w paśmie dolnego środka,i jego
    mokrość (wiem nie ma takiego słowa) mam tu na myśli specyficzne
    podbarwienie dająca dużą liczbę alikwot w w/w paśmie.

    Sprzęty które kojarzą mi się z tym brzmieniem to na pewno Aguilar (ale
    lampa; funkcją TH jest bufor i korekcja nie zaś ingerowanie/koloryzacja
    brzmienia) i Euphonic Audio. Z bardziej transparentnych (mniej podbarwiające)
    SWR i Eden, które też mają zwolenników w tym gatunku. Jeśli chodzi preampy
    zewnętrzne najbliżej będzie chyba John East >>>
    http://www.bestbassgear.com/john_east_stmp-01.htm

    Powodzenia w poszukiwaniu ideału.

  18. dla mnie brzmienie smooth jazz to był zawsze kontrabas 🙂 czyli faktycznie
    fretless będzie tu też na miejscu.

    Grafit nie jest agresywny. grafit (albo raczej włókno węglowe bo to jest
    właściwa nazwa) jest po prostu bardzo plastyczny. To fakt że nadaje
    charakterystycznego brzmienia gitarze ale to brzmienie (przynajmniej w
    przypadku mojej gitary) jest bardzo pełne. Myślę że to kwestia odpowiedniej
    artykulacji (na takim basie każdy błąd artykulacyjny jest od razu widoczny,
    one nie znają litości) trochę podpartej odpowiednim ustawieniem
    wzmacniacza.

    PS co do 36Hz… tak naprawdę mało kto z nas słyszy tak niskie
    częstotliwości. 99% ludzi słyszy tylko jej harmoniczne (bez tonu
    podstawowego) które są odpowiedzialne za barwę. Nasze ucho składa te
    harmoniczne w barwę dlatego słyszymy dźwięk struny B. Taka ciekawostka z
    mojej strony.

  19. @Demanufacture: PS co do 36Hz… tak naprawdę mało kto z nas słyszy tak niskie częstotliwości.

    Nie słyszy ale czuje. 🙂 jak głośnik przenosi.

  20. @janolszewski: czy ktokolwiek wie jak spróbować uzyskać niski, tłusty, wibrujący smooth jazzowy sound basu, czy jest to rola preampu ( mój aguilar tone hammer-tego nie

    daje-, może fodera preamp ?

    zadałeś pytanie

    1- czy ktokolwiek wie jak uzyskać?

    2- czy jest to rola preampu

    mam wrażenie, że się nie pytasz tylko troszkę popisujesz

    sprzętem trochę wiedzą.

    Nie ma nic w tym złego można się popisywać nie trzeba się wstydzić
    sprzętu jest na to miejsce

    i jest galeria i można zrobić recenzję.

    Niby pytasz a jednocześnie dajesz wykład. Taping hamering bla bla

    Moja odpowiedź:

    Ktokolwiek wie. Wie np ten kto takie brzmienie ma. Sprawdź na czym grają twoi
    idole.

    Czy jest to rola preampu? Tak w pewnym sensie pewnie tak jeśli twoi idole go
    używają to tak.

    Serio nie mam pojęcia co to znaczy tłusty sound w Twoim odczuciu.

    Wg mnie każda Yamaha trb 1005 już spokojnie może zabrzmieć smooth jazzowo z
    główką RH450 + fajna paczka TC Electronic i gotowe.

  21. @Hajaszek:
    Wg mnie każda Yamaha trb 1005 już spokojnie może zabrzmieć smooth jazzowo z główką RH450 + fajna paczka TC Electronic i gotowe.

    Rebel head i paki tc to jedne z najbardziej plastikowo brzmiących gratów
    jakie znam (raz miałem nieprzyjemność to słyszeć). Odradzam komukolwiek
    kupowanie tego. A Yamaha TRB to świetne wiosło.

  22. hail hitla.

    wydaje mi się ze taki sound to przede wszystkim:

    -nowoczesny bass typu Yamaha trb, fodera, ken smith, lakland itp aktywna
    elektronika, dająca pełne skompresowane brzmienie. preamp aguilara obb3 albo
    bartolini, dużo ciekawego pasma daje piezo w mostu np. rmc.

    – hajendowye pikupy: aero, bartolini

    – wzmacniacz edena, swr, agilara hybryda lub pełna lampa (dużo basu, dużo
    niskiego środka, mało góry

    – nowe struny stalowe

    – kompresor

    – koniecznie struna h 😉

    – dobrz grają basy jesionowe, neck trough dające długi sustainem

    generalnie żeby brzmieć smooth jazzowo trzeba wywalić dużo kasy na topowy
    sprzęt inaczej się nie da 😉

  23. @nairam:

    . . .generalnie żeby brzmieć smooth jazzowo trzeba wywalić dużo kasy na topowy sprzęt inaczej się nie da 😉

    Nie no bez „przeginki” . . . :/

  24. Na pewno pomoze tu stosunkowo mocno rozkrecony gain, i muskanie strun tak, by
    nie mialy silnego ataku (to jest oczywiście pojecie wzgledne), okraszone
    limiterem lub kompresorem. Gra nad gryfem z jest tu chyba najistotniejsza. Ja
    bym tak szukal tego typu brzmienia.

  25. Panowie, prawda jest brutalna. Wystarczy popatrzeć na czym grają jimi haslip,
    mat garrison, richard bona ( bo wg mnie oni mają taki sound, czy się
    mylę??)… są to graty trudnoosiągalne dla przeciętnego cżłowieka 😉 a
    rozkręcony gain i muskanie strun może będzie brzmiało podobnie, ale to nie
    będzie to, zwłaszcza w nagraniu to wyjdzie. możecie mnie ukamienować, ale
    takie mam zdanie na ten temat 😉

    szacun

  26. @nairam: Panowie, prawda jest brutalna. Wystarczy popatrzeć na czym grają jimi haslip, mat garrison, richard bona ( bo wg mnie oni mają taki sound, czy się mylę??)… są to graty trudnoosiągalne dla przeciętnego cżłowieka 😉 a rozkręcony gain i muskanie strun może będzie brzmiało podobnie, ale to nie będzie to, zwłaszcza w nagraniu to wyjdzie. możecie mnie ukamienować, ale takie mam zdanie na ten temat 😉
    szacun

    Giganci o których piszesz taki sound mają z łapy – i na „wędce” zabrzmieli
    by podobnie. To na czym graja to zupełnie inna historia ;).

    Ja miałem okazję posłuchać naszego giganta Pana Roberta Kubiszyna „na
    sucho” na kilku instrumentach. Na każdym brzmiał charakterystycznie i
    genialnie 😉 A owe instrumenty konstrukcją, materiałem i co najważniejsze
    klasą różniły się dosyć znacznie.

    Nie czarujmy się albo sound jest z łapy i zabrzmisz zawsze dobrze albo
    odwrotnie :(. Ja należę niestety do tej drugiej grupy i dlatego obstawiam
    się gadżetami w nadziei, że poprawią mi samopoczucie – czego Wszystkim
    życzę 😉

  27. a ja z kolei widziałem sytuację jak mój znajomy wydobył kilka dźwięków z
    fodery mata garisona przed koncertem na ursynowie parę lat temu i brzmiał
    równie z*ebiście jak mat. Kto ma rację???

    myśle , że jest tak. przeciętny basista na przeciętnym sprzecie zabrzmi
    przeciętnie, przeciętny basista na dobrym sprzęcie zabrzmi dobrze. dobry
    basista na przecietnym sprzęcie zabrzmi nieźle a na dobrym z*ebiście 😉

    no i w tym momencie oddalamy się od tematu tego wątku 😉

    konkluzja jest taka, żeby osiągnąć smooth jazz sound można grać na
    czymkolwiek, natomiast cała tajemnica brzmienia ukrywa się w palcach 😉

  28. Nie wiem skąd bierzesz swoja teorię – ja z doświadczenia powiem tyle, że
    przeciętny basista zawsze będzie brzmiał przeciętnie lub źle – nawet gdy
    do ręki dostanie najlepszy instrument 😉 Tyle jeśli chodzi o to co w życiu
    usłyszałem a ostatnio coraz częściej słyszę właśnie przeciętnych
    muzyków na rewelacyjnym sprzęcie. Jeszcze się nie zdarzyło by brzmieli
    dobrze 😀 – ale może ja mam zbyt wygórowane wymagania – kto ma rację – nie
    ma sensu się licytować 😉

    Zgodzę się natomiast, że brzmienie pochodzi z palucha a nie sprzętu 😀

Możliwość komentowania została wyłączona.