czy wielkość ma znaczenie?

Witam

Czy wielkość 3/4 oznacza, że instrument jest raczej dla dzieci, czy
niekoniecznie? Czy będąc osobą dorosłą, która rośnie już tylko w
poprzek powinienem wybrać dla siebie instrument 4/4, czy kryteria są inne
niż wiek lub wzrost? Pytania być może głupie, ale nie znam się na tym, a
chcę sobie kupić kontrabas. Przy okazji zapytam, czy jeśli zacznę grać na
elektrycznym, to z pewnością nabawię się jakiś przyzwyczajeń, które
potem przy akustycznym będą mi przeszkadzały, czy też przejście z jednego
instrumentu na drugi jest w miarę bezbolesne?

Podziel się swoją opinią
konik Karusek
konik Karusek
Artykuły: 1

21 komentarzy

  1. Hejo,Ja też chciałbym sobie kupić kontrabas..Nie no ,mam swój ale to jest
    tak jak

    z hm..autami? zawsze mogą być lepsze.

    3/4 to mój instrument jest właśnie taki- jakiś około 3/4.miałem kiedyś
    „normalny”

    taki orkiestrowy instr. ale to było(menzura) strasznie niewygodne.mój
    belfer

    (panie świeć nad Jego…)ciągle mi powtarzał o pozycjach rozszerzonych ,a
    to było niewygodne i po prostu nie zdawało egzaminu-po prostu było
    nieczysto(dźwięki).

    ..A rękę mam wcale niemałą i niezamieniłbym swojego instr.n większy
    gryf.

    Moim zdaniem powinno się zacząć od „normalnego instr.Chodzi o artykulację
    dźwięku.

  2. Wiadomo przecież że gitara bas czy kontrabas sa symbolami fallicznymi. A
    więc wiadomo, ze im większy tym lepszy. Wielkość instrumentu może mieć
    duży wpływ na to czy po koncercie będziesz miał branie :p

  3. co do tematu wątku- nie liczy się długość, a grubość, ale najważniejsza
    jest technika 😛

    jestem trochę nalany, wybaczcie ;D

  4. ktoś kiedyś powiedział: „wielkość się nie liczy, ważne żeby był długi
    i gruby”,

    a poza tym słyszałem jeszcze jedną opiniię: „wielkość się nie liczy,
    liczy się udział”

    No, a żeby nie było, że koniecznie chcę podpaść modom to powiem jedno,
    nie wiem oczywiście jak to się ma do kontrabasie, ale chyba wpierw warto
    spróbować na standardowym wymiarze, coby mieć później jakiekolwiek
    rozeznanie. Jak nie przypasi to szukaj innych kombinacji alpejskich. Ot co
    🙂

    To jak z życiem, jak nigdy nie posłodzisz kawy, to nie będziesz wiedział,
    czy Ci smakuje słodka… ja posłodziłem i wiem – wole gorzką 😛

    http://www.myspace.com/insertc0in

  5. „nie musi być duży. Musi być długi i gruby” to ja sprzedałem tu na forum,
    a pierwotnie powiedział to jeden mój niedoszły teściu swojej córce
    (dlatego znalazła mnie 😛 ).

    A poważnie – między kontrabasami 3/4 i 4/4 różnica nie jest taka
    dramatyczna (w wyglądzie), ale może być dość poważna jeśli chodzi o
    granie. Jeśli wcześniej nie grałeś na kontrabasie, a Twoim głównym
    instrumentem jest basówka, to 3/4 może być rozsądnym wyborem.

  6. @kontrapianista:
    (…)

    Moim zdaniem powinno się zacząć od „normalnego instr.Chodzi o artykulację dźwięku.

    Normalny czyli 4/4?

    [quote=Jan Dżonattan Kwak]

    Wiadomo przecież że gitara bas czy kontrabas sa symbolami fallicznymi. A
    więc wiadomo, ze im większy tym lepszy. Wielkość instrumentu może mieć
    duży wpływ na to czy po koncercie będziesz miał branie :p

    Jak pójdę na koncert, to nie będę brał ze sobą kontrabasu, wiec jego
    wielkość będzie miała mały wpływ na branie.

    @Such O Dolsky:
    (…)
    A poważnie – między kontrabasami 3/4 i 4/4 różnica nie jest taka dramatyczna (w wyglądzie), ale może być dość poważna jeśli chodzi o granie. Jeśli wcześniej nie grałeś na kontrabasie, a Twoim głównym instrumentem jest basówka, to 3/4 może być rozsądnym wyborem.

    Rzeczywiście gram trochę na basówce, ale jeśli 4/4 ma mi przynieść
    jakieś przyszłe korzyści artykulacyjne, to może warto.

    A co z pytaniem o różnicę elektryczny-akustyczny. Rozważam zakup
    elektrycznego, bo chyba są trochę tańsze, no i mógłbym ćwiczyć nocami,
    ale jeśli przez to mam się nabawić jakiś niecnych nawyków to może jeszcze
    trochę dutków dozbieram i kupię akustic-classic.

  7. @konik Karusek:

    @kontrapianista:
    (…)

    Moim zdaniem powinno się zacząć od „normalnego instr.Chodzi o artykulację dźwięku.

    Normalny czyli 4/4?

    chyba chodzilo o normalny, czyli akustyczny

  8. Ogólnie grając na kontrabasie solistycznie używa się prawie zawsze
    instrumentu 3/4 bez względu na wielkość grającego 🙂 kontrabasy 4/4 są
    używane jako instrumenty orkiestrowe. Istotna jest także menzura, gdyż w
    kontrabasach jest dużo większa rozbieżność w tym temacie niż w przypadku
    gitar basowych. Za standard uważa się 105-106cm dla kontrabasu 3/4. I to
    właśnie na menzurę bym zwrócił szczególną uwagę jeżeli chcesz kupić
    instrument „standardowy”, gdyż jeżeli chodzi o wielkość pudła to każdy
    lutnik czy fabryka ma swoje własne patenty i czasem zdarza się że dwa np.
    dwa kontrabasy 3/4 różnych producentów różnią się od siebie
    znacząco.

    Jeżeli chcesz zacząć swoją przygodę z kontrabasem to proponuje nabyć 3/4
    – jest bardziej poręczny i „przystępny” dla grającego:)

    Co do kontrabasu elektrycznego, to nawyków nabierzesz takich, na jaki trafisz
    instrument. Jeżeli manualnie będzie on zbliżony do kontrabasu akustycznego
    (co nie jest wcale takie oczywiste – miałem w rękach kontrabasy elektryczne
    które nie miały nic wspólnego z akustycznymi), to nie powinno być problemu.

  9. Potwierdzam -miałem niedawno w ręku instr.el-To ,co wymacałem pod ręku
    wręcz mnie

    zdumiało!Toporne to jakieś ..i w ogóle.

  10. Przy tym wzroście graj tylko i wyłącznie na pełnowymiarowym kontrabasie!
    Mój syn ma 13 lat, 150 cm wzrostu i gra na całkiem „dorosłym” instrumencie
    koncerty i konkursy. W domu ma też 4/4 ale trochę mniejszy. Woli grać na tym
    większym, bo ten ma większy „power” – to naprawdę jest różnica, nie tyle w
    wysokości, co w rozmiarach pudła rezonansowego – jest dużo większe i jak
    pociągnie smyczkiem po „E” to chałupa się trzęsię:). Stołek do kontrabasu
    jest bardzo pomocny.

  11. Giedym – wbrew pozorom wielu „dorosłych” kontrabasistów używa kontrabasów
    3/4 gdyż są one poręczniejsze i dają większą swobodę gry (szczególnie w
    najwyższych rejestrach).

  12. Może i tam są tacy co lubią łatwiej wypierniczać 64-ki na dole gryfu, ale
    co z tego? W muzyce chodzi o dźwięk nieprawdaż? Jak ktoś umie grać to
    zagra na każdym, a zaręczam, że różnica między pełnowymiarowym pudłem,
    a jakimś małym jest ogromna. To jest po prostu dużo większa przyjemność z
    grania. Przypuszczam, że cena takich instrumentów niewiele się różni.
    Bierz się za duży akustyk – z takim to bez prądu mały klub rozgrzejesz! 🙂

  13. Cześć!

    Ja mam takie pytanie, co do skali kontrabasu. Staram się odłożyć kasę na
    elektryczny kontrabas i znalazłem u naszych baaardzo zachodnich sąsiadów
    instrumenty marki Dean. Mają one skale 35″ – jak się to ma do skali
    kontrabasu akustycznego i czy nie wyrządzi to krzywdy w późniejszym moim
    kontrabasowaniu.

    Przykładowy kontrabas:
    http://www.infobot.pl/r/JtV

    pozdrawiam 🙂

Możliwość komentowania została wyłączona.