Na wstępie chciałbym wszystkich przywitać i wyrazić nadzieję pokojowego
współistnienia 😉
Przeglądając stare wątki natknąłem się na temat grania trzema (a nawet
według niektórych czterema) palcami prawej ręki. Zasmuciło mnie to trochę,
bo wprawdzie nie gram jakoś bardzo długo, ale ucząc się samemu ze
studybass, youtuba itd opanowałem zupełnie „automatyczne” granie dwoma
paluchami, a teraz chyba czeka mnie „przeuczanie się”. I stąd pytanie (a
raczej zestaw pytań):
Na ile popularna jest to praktyka?
Czy różnica jest na tyle duża, że będę w przyszłości żałował,
jeżeli nie zacznę się przestawiać na 3 palce póki czas? Bo domyślam się,
że im później tym trudniej…
Rozumiem, że palcowanie 3-2-1, niezależnie od działań lewą ręką (chyba,
że konkretny palec spada przy ruchu na następną strunę na którą mam
zamiar uderzyć, wtedy kontynuuję ten ruch)?
Czy faktycznie da to się wyćwiczyć do momentu, kiedy poprawne granie jest
prawie bezmyślne?
Czyli w skrócie: katować to czy nie? 😉
Z góry dziękuję za odpowiedzi (i ewentualną motywację 😉
Wiem, że temat już był, ale był dosyć skromnie obgadany, a od tamtej pory
pewnie przybyło parę osób „mających pojęcie o wyobrażeniu” 😉
Czy gram z dwoma, czy z trzema palcami na basie?
Czy wydaje mi się, że powinienem przestawić się na granie trzema palcami?
Jak bardzo popularna jest praktyka grania trzema palcami na basie?
Czy powinienem zacząć grać trzema palcami, aby uniknąć żalu w przyszłości?
Czy palcowanie 3 2 1 jest skuteczną techniką gry na basie?
Czy da się wyćwiczyć granie trzema palcami na tyle, aby stało się to prawie bezmyślne?
Czy powinienem „katować” się, aby nauczyć się grać trzema palcami na basie?
Czy ktoś może mi podzielić się motywacją do nauki gry trzema palcami na basie?
Czy istnieją jakieś wskazówki dla początkujących, którzy chcą nauczyć się grać trzema palcami na basie?
Czy są jakieś różnice między graniem dwoma, a trzema palcami na basie, które powinienem znać?
fajny temat.
Grasz power metal?
1. jeśli tak to ćwicz ściganie gitary trzema palcami
2. jeśli nie to Ci się raczej na niewiele przyda granie 3 palcami.
przestawienie się z dwóch na trzy nie jest aż tak trudne jak zmiana aparatu
np kciuka lewej ręki 🙂
Metalu (ani jego żadnych szybkich odmian) grać raczej nie planuję, więc jak
na razie decyzja prosta 😉
i wszystko na ten temat 😉 ale nie tylko w power metalu przydają się 3
paluszki 😉
Nie ma się co ograniczać. Dobrze mieć zawsze asa w rękawie. ja nie gram
power metalu a zdarza mi się uzywać.
I ja nie gram szybkich, technicznych rzeczy ale trzy paluchy to niesamowicie
wygodne rozwiązanie 🙂
Mówicie , że trzy paluchy także i do „spokojnej” muzy jest niewiarygodnie
wygodne?
Cholera…
To co w takim razie mam zrobić z małym palcem prawej ręki, który nie chce
mi się odzwyczaić od szarpania strun?
Jaco grał dwoma, Marcus dwoma (jak gra palcami:D). Nie widzę sensu.
A na tb jest bardzo ciekawy temat o graniu 4ma palcami. Polecam spojrzeć.
Graj, jak Ci wygodnie. Jaco grał dwoma, ale Garry Willis gra trzema. Mat
Garisson gra czteroma (i dwoma). A. Laborier grał nawet pięcioma. Każdy ma
swój styl i nie ma sensu ślepe wzorowanie.
Mam dobry humor, więc coś napiszę.
Każda technika ma swoje dobre i złe strony przecież! Nie wyobrażam sobie
granie rzeczy ala Jaco trzema paluchami? Dlaczego? Bo zawsze 3 palce będą
mniej precyzyjne niż 2. I im więcej paluchów prawej ręki gra, tym gorsze
brzmienie. Po prostu DUŻO DUŻO trudniej jest wyćwiczyć 3 i więcej palców,
żeby brzmiały równo.
Ostatnio z trzech paluchów przerzucam się na dwa (od zawsze grałem trzema),
właśnie po to, żeby niektóre zagrywki grać precyzyjniej. Oczywiście z
trzech paluchów nie rezygnuję, bo po co… Najlepiej przyswoić obie techniki
i umieć wybrać.
No ale to raczej głupia argumentacja, że ktoś tam gra dwoma, to nie warto
grać trzema. Les na przykład obecnie nie gra żadnej metalowej muzyki, a
nawet siakiejś cięższej rockowej, a trzema palcami pomyka aż miło.
Nie było tu już takiego tematu?
Mnie tam nigdy nie smuci jak ktoś gra trzema a ja dwoma (a czasem jednym).
Gralem 2 palcami, ale rok temu uczylem ogarniac 3 paluchami i nadal daje klopsy
czasami 😀 Cięzko to wycwiczyc jak cholera, ale przydaje się – nie powiem.
Ale kto powiedział, że jak się gra trzema palcami to nie można grać
inaczej? Ja prócz tego, że od początku gram 3 tak samo od początku gram
często jednym ogromnie inspirując się brzmieniem i techniką Geddy Lee:) A i
dwoma czasem się gra;) Również grając trzema nie szarpie równo 123123123
czy 321321321. Wszystko wychodzi na tyle naturalnie, że nie muszę myśleć
ilu palców i w jakiej kolejności używać. To też kwestia psychiki- myśleć
nie o szarpaniu struny palcem a o wydobyciu dźwięku z basu 😉
granie trzema palcami tak jak powiedzieli poprzednicy to nie tylko power metal
😉
jeśli podoba Ci się mieć warsztat na trzech palcach, to zacznij uruchamiać
ten ostatni tj.3
acha, i nie ma schematu uderzeń 3-2-1. ważne jest ciągłe używanie 3 ale w
grę nie wchodzi żadna kolejność 😉
ps, jeśli posiadasz fundusze na lekcje u nauczyciela, skorzystaj z nich 🙂 o
wiele szybciej poznasz techniki takie jak slapp, tapping i inne ;D a oprócz
tego niezbędną teorię 😉
No właśnie taki efekt chciałbym osiągnąć, tylko wydaje mi się, że bez
narzucenia sobie w tym momencie jakiejś formy ćwiczeń będę automatycznie
spadał do tego co mi wychodzi najbardziej naturalnie, czyli dwóch palców na
zmianę…
MrPapa, pamiętasz jeszcze jak do tego doszedłeś? Bo przydałyby (mi) się
jeszcze jakieś bardziej pomocne wypowiedzi niż „jak kto gra” 😉
edit: turbodymomen:
Będę sobie na dniach kupował futerał, żeby przypadkiem basi nie uszkodzić
i wtedy pewnie wysupłam pieniądze na lekcje 🙂
graj powoli jakieś proste wprawki, gamy zwiekszajac tempo itp a pozniej jakieś
prostsze utwory wprowadzajac ten dodatkowy palec
po sobie wiem ze raz jest mi wygodniej grac trzema palcami a raz lepiej dwoma
wiec to dosyc indywidualna sprawa jak i iloma palcami grasz
Ja już nie potrafie grac 2 palcami. Zawsze mi ten serdeczny palec wejdzie.
Przyzwyczajenie : )
Nie wiem, jak tylko załapałem podstawy to wydało mi się to naturalne i
dołożenie serdecznego zajęło mi godzinę-dwie plus parę tygodni bąbli na
opuszku 😉 Przy tappingu używam też czwartego i również wyszło samo- nie
sięgałem serdecznym więc naturalnie użyłem czwartego bez zastanawiania
się nad tym.
Używanie 3 palca jest np bardzo wygodne przy wchodzeniu na wyższe struny jak
to zaobserwował wspomniany wyżej Garry Willis. Nie dość, że znacznie
wygodniej nim tam sięgnąć to gdy wchodzisz na wyższą strunę serdecznym
niejako przygotowujesz dwa pozostałe na zmianę pozycji. Łatwiej też grać
ozdobniki i duszki wokół reszty nutek;) Ale to wszytko jest tylko MOIM
ZDANIEM i wcale nie musi się to przenieść na technikę i wygodę kogokolwiek
innego 😉
no to elegancko 😉 futerał ważna sprawa, sam zainwestowałem w case z
prawdziwego zdarzenia po 2latach gry ;D a wracając do tematu, do trzech
palców dojdziesz jak 2 nie będą Ci sprawiały problemu przy pasażach 🙂 ja
ostatnio skupiłem się na podwójnym kciuku połączony z podrywaniem ;D
bas magiczny jest ;D
Moim zdaniem zdecydowanie nie warto babrac się w 3 palce.
Wypracowanie rownej artykulacji z wszystkich 3 palcow, nie liczac nawet czasu
potrzebnego na jakie-takie ich skoordynowanie to olbrzymi naklad czasu i pracy
– w dodatku zupelnie niewspolmierny do korzysci. Lepiej poswiecic energie na
coś bardziej konstruktywnego.
Poza tym wolny palec serdeczny przydaje się do tlumienia.
Kieeedys silowalem się z graniem na 3 palce, ale dalem sobie siana – uwazam, ze
nic nie stracilem, a wrecz – zdecydowanie zyskalem.
nie jest bezsensowne, dla wielu trzeci palec to nieraz o niebo łatwiejsze
zadanie niż klang 🙂 pozostawmy to dowolności wyboru 😉
Jesteś bezpieczny na forum do puki grasz palcami 😀 nieważne ile byś ich
używał.
Jak grasz piórkiem (tak jak m.in. ja) – to zaraz się posypią głupie
komentarze od tru.
Kiedyś, gdzieś widziałem filmik na którym basista w ogóle nie używał
palców prawej ręki – bo ich nie miał ;/
Palcami lubię grać wolne melodie – 2 mi wystarczają 🙂
jw. graj jak Ci wygodnie.
Nie można argumentować za trzema palcami, bądź za dwoma palcami. Trzeba
umieć grać i tak i tak. To chyba było jasne, że tak napisałem?
Taki temat już był. Wręcz identyczny. Wypowiadałem się tam. Zresztą kilka
postów tutaj jest niemal identycznych jak tam – pewnie z uwagi na to, że
wypowiadają się te same osoby… Jaki jest sens takiego dublowania? Co rok,
czy co dwa lata mamy pisać o tym samym?
Ja się wypowiem tylko dlatego, że zostałem o to poproszony. Więc ja nie
zwracam na to uwagi – u mnie to naturalne czy gram akurat jednym, dwoma, czy
też trzema paluchami. To chyba najlepsze wyjście. Nie wyobrażam sobie
takiego czegoś, że gram sobie i nagle myślę „czy następny
riff/groove/pochód zagrać jednym, a może dwoma palcami?” Bez sensu. To
przychodzi samo. Pozdrawiam 🙂
Kolega qbanez ma rację, nawet świętą:
https://basoofka.net/forum/11404,dwa-palce-trzy-palce-a-jeden/
Jak to zwykła mawiać dzisiaj młodzież: dziękuję, dobranoc. 😉