Taki wpis recenzjowo/przemyśleniowy.
Rano.
Zjadłem śniadanko, szybki luk w plan lekcji co by się przepakować –
pierwsza wolna. Myślę sobię, co się będę rano nudzić, wezmę basiurkę i
pogram w piwnicy. Szybko się spakowałem i poleciałem na autobus. W szkole
naturalnie szybcikiem polecialem pogierzyć. Już miałem się podłączyć pod
nasz szkolny „wzmacniacz do wszystkiego i do niczego” i kolumienkę ldm’a.
Nagle patrze – jakieś ustrojstwo w kącie stoi. Jakąś starą marynarą
przykryte, może jakiś akordeon czy coś. Odkrywam i tu mi się wyrwał
okrzyk: „K@rwa ampeg!” Nie obchodziło mnie czyj, czy mogę, czy działa,
podłączyłem się. Działa. Fajny, stroik ma. O i nawet parę pokręteł!
Standardowo, bas, środek, wysokie. No i gain. Po lewo – jakieś dziwne z
pozycjami 1,2,3,4,5 bodajże. Myślę, przepyknę z trójki, zobaczymy co się
stanie. Brzmienie zmieniało się diametralnie przy każdej pozycji. Fajna
sprawa. Od mułły do wyrazistego brzmienia. Fajnie. Po 25 min brzmienia
zajrzałem do tyłu i pobawiłem się ustawieniami od drivera. Niby nic ale dla
czlowieka grającego na codzień na Ashdownie mag 300 – cieszy.
Jednak coś mi przyćmiewało radość – mega-mulące struny i z deka mulące
soapbary w washu. Nie żebym nie wiedział, co brałem, chciałem tego mroku
trochę ale widocznie preferencje brzmienia mi się zmieniły. Niemniej jednak
moje nieudolne próby slapu brzmiały zacnie. Porządny sprzęt. Czekam, aż
ten, który zostawił ampeżka zostawi również GMRa. Wióry będą
lecieć.
Zbieram na nowy bas. Wiecie może jak szybko zarobić w wieku 16 lat? ;d
Ja na przykład dorabiam sobie w wakacje jako ratownik WOPR. Oczywiście
mieszkam 30km od morza i mogę sobie pozwolić na taki sposób zarobku. Jeśli
mieszkasz niedaleko miejscowości turystycznej to na luzie znajdziesz prace na
jakimś stoisku z pamiątkami itp. albo jakaś praca w fast-foodach (nie
polecam).
A co do Ampega, to ja uwielbiam jego 5-pozycyjny przełącznik, bo daje duże
możliwości, ja gram na BA112 i cenie bardzo. Ten na którym grałeś to ma
jeszcze przedwzmacniacz lampowy, więc jeszcze więcej ognia ;]
hah, ja tez mam 16 lat, i właśnie zalatwilem sobie prace na sezon w hurtowni
nabialu ;d a po sezonie kupuje z tego samego powodu nowe wiosło, bo i tak
jeszcze dluugi czas będę gral na RCKowym Edenie EN212, , który mogę wypozyczac na
koncerty ;p
wracajac do tematu pracy, szukaj roboty pry turystyce, wakacje się zblizaja,
więcej turystow = więcej pracu = więcej ludzi do zatrudnienia, a ze masz 16
lat, to już legalnie mozesz robic ;d
Jak by to był mój to bym Cię zabił.
I właśnie dlatego wszystkie moje graty po każdej próbie wędrują do
zamykanego na kłódke boxa.
hehe spokojnie ;] chodziło mi bardziej o to, że się nie zastanowiłem
zbytnio przed podłączeniem, taki impuls. Zresztą jak zostawia się sprzęty
w szkolnej kanciapie, to trzeba się liczyć z tym, że parę osób to obmaca,
mój bas przez weekend obadało tam z tuzin osób. Niestety czasami przez taką
sytuację ludziom giną kable, pałeczki i inne kostki. Nawet baterie od
efektów.
Mozesz również zarobic trochę przez internet opiekujac się czyjas strona
internetowa jeśli znasz się na webmasteringu. A tak to w mniejszej miejscowosci
zawsze sa truskawki, sliwki, porzeczki i inne. Placa od kilograma wiec zalezy
jak bardzo zalezy Ci na basie ;D Polecam jednak google, bo sporo nastolatkow ma
taki problem. Ja chciales coś tez w tym roku zrobić ale cale wakacje
praktycznie gdzies na wyjazdach będę wiec odpada.
A co do ogrania Ampega, nie mam nic do ogrywania sprzętu ale tylko wtedy gdybym
ja jako wlasciciel o tym chociazby wiedzial. Samo „przykryty marynarka” byloby
dla mnie jasnym znakiem „nie ruszac!” Jednak nie znam zwyczajow panujacych w
waszej kanciapie.
Pełny komunizm.
Idź ich wszystkich pozabijaj Glatzman ;|
miałem taki piec, cholernie go sobie chwaliłem do wszelakiego rockowego
brzmienia jak znalazł.
Ja ci polecam ustawić shape na 4 lekko podkręcić mid i założyć nowe
struny powinno być dobrze. Generalnie najbardziej życiowe ustawienia shape to
między 3-5 pamiętaj że to ma 15calowy głosnik a w dobrej akustycznie
przygotowanej salce zdmuchnie ładnym punktowym basem bez zamuły
Kurcze, dzisiaj nie dam rady. Zmęczony jestem tak bardzo, że zostało mi
tylko sił na tyle aby piwo podnieść.
Moja Pani kazała mi skopać działkę. Tylko nie pamietam cz pod trawę czy
pod trawkę:D
mala miejscowość, „zbiór owoców miękkich” czeka ;]
Tylko ich nie rozgnieć, bo polecą po premii 😀
spokojnie, z kciuka nie będę uderzał ;]