Dariusz Malinowski
Załączniki
No co tu dużo gadać świetne minimalistyczne granie.
Niektórzy mogą obu wcieleniom kapeli zarzucić monotonność ale ja
osobiście wolę Nowo-Aleksandryjski „Czerwony Pejzaż” czy spokojny „Na
zewnątrz”od masturbacji gitrarowo-basowo-perkusyjnej i wojny głośności
sryliona solówek .
Wszystko tu jest wyważone ,wręcz wprowadzające w trans .
Sam Malinowski grał proste partie basowe mocno inspirowane liniami kapeli
killing joke (nowa aleksandria-the wait ,tak dużo tak mocno-pssyche )
wcześniej arcymistrz hardcore punkowego bassu (atak już nadchodzi ) jednak
tutaj też widać inspirację the expolited czy GBH .
Zespół Wydał jedynie płytę Nowa Aleksandria 1986 .
Niedawno wyszedł album z archiwalnym demem summer 84 i punkowym obliczem
kapeli .
W sumie to przez tego pana postanowiłem kupić bas, dokładniej przygniótł
mnie klimat jedynego teledysku kapeli .
owy teledysk .
I dwa koncerty SIEKIERY
Festiwal Rób-rege 1984
-Malinowski w roli frontmana i wokalisty 🙂
Ocena Społeczności :
★★★★★
Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 3
Komentarzy: 11
- to Ci odemnie!malo
- TROCKI zabiłeś mnie ! ależ się wspaniale mi dziś zaczął dzień! dzięki
za linki:)))masz u mnie flakona !abstraktus - choćby za to, że grając w represyjnych warunkach i na tak tragicznym
sprzęcie robili tak ponadczasową muzykę w trudnych dla rocka czasach
zapyziałej komuny.Bydluck - Jedno z najlepszych brzmień basu!Heluś
- Zgadzam się z panami ,ponadczasowa muzyka .Materiały z róbrege maskara .
Co do samej osoby Malinowskiego ciekawy wywiad z 1995(?) o Siekierze i jego
przygodach po niej .
www.siekiera.serpent.pl/malinowski.html
PS.Malinowski od 1985 grał na Fenderze wiecie dokładnie jakim , wygląda
podobnie do FENDERa Squier VINT. MOD. JAZZ
PS2.Podobno Adamski szykuje coś ala Death in June , pod szyldem siekiery.
Byłbym prze szczęśliwy gdyby Malinowski grał z Adamskim (w sumie tylko ci
dwaj panowie grali w "obu" Siekierach ".Ale chyba tak się nie stanie ...
Mielibyśmy coś na wzór duetu Walker-Coleman :)krulwszechswiataiokolicy - DEFIL baston :)kovaln
- Fakt na pierwszej fotce ma delfa :D
Ale później zakupił jakiegoś Fender tylko nie wiem do końca jaki .krulwszechswiataiokolicy - fak szit. ja tam słyszę the cure. i like it, polskie ale daje radę. :)
w ogóle to dzięki, trocki, zawsze myślałem, że siekiera to tylko
bezmyślne łojenie, a tu się okazuje, że to jest naprawdę fajne! już tego
szukam:)Gurf - na 3 fotce też ma DEFILna :)kovaln
- yep też delf :)
Ale to było w 1984 , w jednym z wywiadów mówił ,że kupił sobie
zajebistego Fender musiał zbierać na niego ...rok , gra na nim na filmiku z
róbrege 85 czy teledysku "misiowie puszyści " .
@Gurf przesłuchaj/ściągnij "Nową Aleksandrię" oryginał kosztuje tyle co
paczka fajek (wydanie sonica z kawałkami z singla i składanki tyle co malboro
gold) Więc duży wydatek to nie jest .Kawał dobrego nowofalowego grania.
Jak podjedzie to po necie krąży kilka zapisów koncertów czy demo 85 ja mam
fiksację -słucham wszystkiego co nazwane jest "siekiera" .
Przyznam ,że duża część archiwaliów jest słabej jakości ...
Co do The cure forest -
"Siekiera" idziemy
przez las .
Są też odwołania nie tylko muzyczne ale i tekstowe do killing joke w jednym
z tekstów podmiot stwierdza "miłość jak krew" a "love like a blood
"przecież to jeden z większych hitów Jokea.krulwszechswiataiokolicy - uwaga: offtop, połączony z archeologią - nabyłem wczoraj w ciemno ostatnią
płytę "Siekiery" - "Ballady na koniec świata". Nawet nie wiedziałem, że
wyszło coś takiego.
Akustycznie i elektronicznie, poezja śpiewana, recytacja wierszy.
Malinowskiego nima na płycie, bo nima basu.Na chwilę obecną płyta dla mnie
niesłuchalna. Może kiedyś dojrzeję do tego i wysłucham w spokoju z
szacunku dla Adamskiego.robbas