combo ashdown eb 180

Oto graty moje.

Yamaszka z której jestem zadowolony i Ashdown EB 180, czyli czerstwy następca
H&K Bass force (który mi się ze schodów sturlał ;( ).

W tle gitara Flame i piecyk Behringera V-Tone.

Załączniki

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.0 Głosujących: 3

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 10

  1. Będę chamem, bo zapytam co to za flame :D A piecykowi dobrze, że się
    sturlał, nie lubię go :(
  2. To Flame LP I. Wygląda coś tak:
    www.infomusic.pl/img/artykuly/zdjęcia/zd1_12c7ad6452578af5dc16d31dc24f2714.jpg
    ogólnie do domowego grania i wymyślania sekcji gitary rytmicznej w sam raz
    ;).

    Ja tam tego H&K lubiłem i szło z niego wycisnąć coś więcej, niż z
    tego Ashdown a.
  3. Dobra, czytane na szybko - zrozumiałem, że Ashdown spadł, a to jego nie
    lubię :D

    A gitarę mam niemal identyczną tylko bordową, ale wartoby ją wreszcie
    spylić i zainwestować w bezprogowca ;)
  4. Może też źle napisałem :P, choć wolałbym, żeby faktycznie Ashdown
    spadł, apotem był H&K na sali prób.

    Nie wiem, czy wiele otrzymasz za ten model, gdyż jest to stuff ogólnie
    niedrogi, jak na gitary, ofc. Chyba lepiej by było przerobić go na
    wykałaczki, albo coś :D.
  5. Wiesz, taniocha, bo taki był jej cel, ale za fretlessa dałem stówkę, więc
    wkładając w niego te 4-5 za Flame i tak potężnie odżyje :D
  6. No, patrząc na to od tej strony, to jak najbardziej ;).
  7. fajny Ashdown . :)
  8. Chcesz kupić? :P
  9. Ty tego Ashdown a wystawiłeś na alledrogo?
  10. Nie, nie wystawiłem go jeszcze ;). A jak wystawię, to pewnie po niższej
    cenie, bo kurde, nieco był żyłowany na próbach.
Napisz odpowiedź