my fender QMT V

Załączniki

fotki jakości takiej jak widać.. to co znalazłem w telefonie

będzie więcej czasu to coś ładniejszego cyfrakiem cykne

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 3

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 62

  1. kolejny z fenderowatych który mi się całkiem podoba. starzeję się
    :
    Warbellbass
  2. No i to się nazywa fajny Fender ;)
    omen93
  3. jak wywalisz aktywna elektrownie i wstawisz normalne pikapy to będzie 2x
    lepiej:)
    mroku
  4. Ekranowanie farbą grafitową jest pro ;)
    Kapral
  5. no, Stefan

    pamiętam ten czas jak pykaliśmy - Ty na basie DEFILa (co to był za sound!) a
    ja na stracie jakubiszyna... ale mieliśmy brzmienie (razem z polmuzem Dziuńka
    i parapetem Grześka). Jestem ciekaw jakbyśmy teraz zagrali (co prawda nie za
    wiele posunąłem się przez te dziesięć lat w gitarze, ale na dwa basy... :)
    sZ
  6. Fajny. Masz jakieś próbki? ;>
    miklo
  7. jeśli chodzi o top to w ogole do mnie nie trafia - kiedyś podobnym plastikiem
    byly polmuzy oklejane.

    jakoś wole standardowe fendery. ale niech sluzy :)
    healfwer
  8. Paskudny :P Ten top wygląda jakby ktoś nań wymiotował. Strasznie mi brakuje
    maskownicy i normalnego koloru.
    Peccator
  9. @sZ: no, Stefan
    pamiętam ten czas jak pykaliśmy - Ty na basie DEFILa (co to był za sound!) a ja na stracie jakubiszyna... ale mieliśmy brzmienie (razem z polmuzem Dziuńka i parapetem Grześka). Jestem ciekaw jakbyśmy teraz zagrali (co prawda nie za wiele posunąłem się przez te dziesięć lat w gitarze, ale na dwa basy... :)




    no to będzie się okazja przekonać przekonać po świętach.. może zrobimy
    jakiś jam w klimacie

    Tea Time-a , Greg ma jeszcze gdzieś stare nagrania (hehe) a Dziuniek wrócił
    z wysp na stałe

    i przywiózł dwie nowe perki i trochę gratów po ich nagłośnienie..

    ja po 2 latach pobytu w skandynawi też dużych kroków do przodu nie zrobiłem
    stefanbas
  10. @Kapral: Ekranowanie farbą grafitową jest pro ;)




    nie mój to wymysł tylko Panów z Fendera..

    oni mają swoje patenty czasem lepsze, czasem gorsze. taki jest właśnie
    Fender.
    stefanbas
  11. @mroku: jak wywalisz aktywna elektrownie i wstawisz normalne pikapy to będzie 2x lepiej:)




    nie! nie ! nie!

    przystawki na prawdę są ok, pamiętaj że to jest współczesny Fender i
    takie też

    jest brzmienie, a aktywna elektronika super się spisuje w plenerze.

    po za tym jak skręcam całą EQ to wyłącza to automatycznie obie baterie(bo
    jest on

    na 2x 9v jakby ktoś nie wiedział) i robi z niego przyjemny pasywny sound.

    Fendera się nie poprawia, no może poza małymi wyjątkami jak np
    dorzucenie

    pickupa JB przy mostku w preclu :D

    nie wiem czy kolega Mrok miał do czynienia z serią QMT lub FMT ???

    powiem że brzmieniem trochę uciekają od barw jazzów z lat 60 i 70 z
    klonowymi podstrunnicami

    -nie mają tak bardzo ostrej góry- raczej są ciepłe, klarowne a przy dobrym
    wzmaku

    blisko im soundem do basówek fodery (szczególnie podczas grania tapingiem)
    :D

    ..widzę ze trafiłem tu na bardziej zawziętego fenderowo-musicmenowca ode
    mnie .... :P

    i bardzo mnie to cieszy !
    stefanbas
  12. NIE PISZ POSTÓW JEDEN POD DRUGIM!

    Cytujemy wszystko w jednym poście, jeśli chcesz coś dodać to używaj
    funkcji EDYTUJ. I bez wulgaryzmów bo będę kasował posty...
    Bass Anonim
  13. @stefanbas:
    nie wiem czy kolega Mrok miał do czynienia z serią QMT lub FMT ???




    Nie, przekonasz mnie do aktywnego fendera. Sprawdzałem różne kombinacje
    aktyw/pasyw i pasyw zawsze wygrywał. Miałem świetny preamp nolla w pearlu-
    poleciał, preamp bartolini w laklandzie - poleciał, preamp TBX z Fender -
    poleciał itd... (BTW ten z music mana też niedługo poleci). Może i są
    jakieś fajne preampy dobrane specjalnie do konkretnego egzemplarza basu,które
    robi np. Solarton - ale nie wypowiadam się bo nie miałem okazji pograć na
    takim customowym preampie. Ale elektrownia z deluxów (w ogóle aktywna
    elektrownia z fenderach) to jakaś pomyłka.

    Co do pikapów to o ile się nie mylę w twoim basie są przetworniki
    noiseless, które z singlami mają mało wspólnego (a chodzą bardziej jak
    humbuckery). Z takich przetworników (kiedy grasz na obu na raz) nigdy nie
    uzyskasz takiej samej szklanki jak z klasycznych brumiących singli, awet jeden
    pikap solo noiseless nie zabrzmi równie dobrze co brumiący fenderowski
    singiel (mają po prostu lepszą dynamikę), a brumów i tak nie słychać w
    miksie - to też nieraz sprawdzałem. Spróbuj wstawić kiedyś jakieś dobre
    single na test (np. Nordstrand, seymour duncan) i pograj trochę (szczególnie
    na obu pikapach na raz)
    mroku
  14. @stefanbas - niestety @mroku ma rację. preampy Fender to zwykłe zakały -
    wiem bo miewam z nimi do czynienia jako elektronik. Jako basista z kolei też
    muszę przyznać rację @mrokowi, bo pickupy wiele wspólnego z Fenderowskim
    kanonem nie mają - do singli im daleko.

    Jeśli chodzi o nowe Fendery to moim zdaniem dużo można w nich poprawić aby
    uzyskać lepsze wyniki niż "fabryka dała". Inna sprawa, że nie wiem jakie
    trzeba mieć szczęście aby kupić dobry egzemplarz z ostatnich 10 czy 15
    lat.

    W każdym razie Twój bas rzeczywiście przepiękny.

    @mroku - jeśli chodzi z kolei o moje preampy to żadnych cudów tam nie ma ;)
    Od powszechnych zabytków różnią się jednak tym, że można je traktować
    jako swoiste miniatury tego co znajduje się w preampach w headach basowych.
    Gdy zdobywałem doświadczenie przeanalizowałem kilkadziesiąt preampów ZE
    WZMACNIACZY i na ich podstawie zabrałem się za projektowanie. Oczywiście
    szybko dochrapałem się trochę własnych patentów. W każdym razie czy nie
    jest fajnie mieć zabudowany w basówce miniaturowy, zmodernizowany preamp np.
    SWRa ;)

    Jeśli chodzi natomiast o Music Mana to mało ludzi wie, że te instrumenty
    mają aktywny pickup! Oczywiście jestem za wywaleniem tego tzw. preampu ale
    pickup z pewnością straci na klarowności - już to sprawdziłem ;)

    Mam kilka pomysłów na przeróbkę MM tak aby pomóc mu oddychać, ale żeby
    ciągle był to MM - jak coś chętnie pomogę. Wywalenie całego układu w tym
    wypadku bardzo drastycznie zmieni charakter instrumentu - jak Ci się spodoba
    to dobrze - mnie do gustu nie przypadło ;)
    solartron
  15. Huh, myślałem że wszystkie pickupy typu MM są pasywne :o
    Kapral
  16. No to mnie zaskoczyłeś Solartron! W takim razie MM będzie jedynym
    wyjątkiem, gdyż brzmienie mi odpowiada mimo tego strasznego muła i buły - z
    resztą music man od początku był aktywny, a Fender nie;) BTW. nie
    słyszałem nigdy twoich preampów dlatego się nie wypowiadam, ale jestem
    przeciwnikiem takich "ulepszeń" Bas ma mieć swoje brzmienie a od kręcenia
    gałkami jest zewnętrzny preamp:)
    mroku
  17. A MM SUB jest inny pickup niż w SR?

    www.maczosbass.pl/prod,841,MusicMan_Stingray_4_130.htm

    Tutaj jest napisane, że to pasyw. Tam też jest bateria?

    Coś mi się wydaje, że sam pickup jest jednak pasywny. Może były różne
    serie po prostu?
    miklo
  18. to że u mnie w QMT nie ma singli to wiem, to że nie brzmi on jak typowy jazz
    to też wiem i słyszę.

    ale naprawdę brzmi ciekawie i oddaje charakter, a przystawki typu SCN są
    bardzo dobre!

    rozglądam się też za starym jazzem bo rak mi tego brzmienia.

    co do MM to miałem StingRay-a z 89 roku, przepięknie brzmiący ale kilku
    znawców co było

    u mnie go ogrywać mówiło że 90-tym którymś roku coś tam się zmieniło w
    w humbackerze StingRay-a

    już nie pamiętam o co chodziło ale że są zwolennicy tych nowszych i
    starszych brzmień.

    Może ktoś z Was jest w temacie to się wypowie (mam cały czas na myśli 5
    strunowca i nie chodzi mi

    4 struny bez możliwości rozłączania cewki)
    stefanbas
  19. no właśnie od polowy 93 roku MM wypuscil music many z ceramicznymi pikapami i
    brzmienie się nieco zmienilo (ja mam ceramiki). Solartron wypowiedz się proszę
    na temat pikapów w MM. Stefanbas- jak brak Ci tego brzmienia to wywal ten
    preamp z pikapami- sprzedaj na allegro, dołóż trochę i poluj na nordstrandy
    - słuchałem kiedyś jakiś próbek zdawał się brzmieć naprawdę super. Takie
    "neovintage" albo seymour duncany - miałem w preclu i teraz zamowilem jeszcze
    jedne i tez oddawaly charakter wiosła w vintydżowy sposób. Szkoda, że
    Fender poza tymi dziwolągami nie robi normalnych pikapów do 5tek;/
    mroku
  20. Z MM jest tak, że oczywiście macie rację - sam pickup jest pasywny. Ale gdy
    dostałęm do naprawy to:

    www.bigbang.civ.pl/forum/MM.JPG

    Rozrysowałem schemat i teraz uważajcie ;) :

    www.bigbang.civ.pl/forum/MM.bmp

    Co wynika z tego schematu? Pomiędzy pickup a EQ władowali bufor (a własciwie
    wzmacniacz różnicowy), który zamienia pickup pasywny na akytwny ;) Typowy
    pickup aktywny ma dokładnie to samo rozwiązanie tyle, że zabudowane w
    puszce.

    Myślę, że teraz wszyscy inaczej spojrzycie na "pasywny" pickup MM.

    @Mroku można przerobić płytkę tak aby wywalić ten prymitywny EQ lub
    zrobić nową elektronikę, która pozostawi aktywację i dzielnik sygnału bez
    tego tłumika - brzmienie będzie z pewnością musicmanowskie ale bez
    porównania bardziej soczyste. Sprawdziłem ;)

    @Mroku a co jeśli preamp onboard tnie mniej pasmo niż ten zewnętrzny ;)
    solartron
  21. no właśnie szkoda..

    ja tego Fender trochę tak w ciemno kupiłem, tzn ogrywałem go i mi się
    podobał

    ale z upływu czasu wiem że 5-kę to chcę mieć MM, Sadowsky lub coś
    współczesnego

    a jeżeli chodzi o fendery to stary dobry jazz i precel. po co ciągle coś
    kombinować, przerabiać

    i żbliżać się do ideału :D
    stefanbas
  22. @stefanbas: no właśnie szkoda..
    ja tego Fender trochę tak w ciemno kupiłem, tzn ogrywałem go i mi się podobał
    ale z upływu czasu wiem że 5-kę to chcę mieć MM, Sadowsky lub coś współczesnego
    a jeżeli chodzi o fendery to stary dobry jazz i precel. po co ciągle coś kombinować, przerabiać
    i żbliżać się do ideału :D




    Elektroniką się nie ma co przejmować - łatwo ją przerobić. Jeśli
    miałeś szczęście i kupiłeś dobry instrument, który gada z dechy to
    wystarczy wymienić pickupy, elektronikę i będzie git. Sadowsky jest
    przereklamowany. Te basy gadają tylko z preampu. Z pewnością nie są warte
    swojej ceny. Aby kupić dobrego Stingraya trzeba również przemielić wiele,
    wiele instrumentów , chyba że ktoś jest farciarzem ;)
    solartron
  23. hm.. sam już nie wiem..

    co do Stingraya to słyszałem że trzeba mieć szczęście żeby trafić na
    źle brzmiący instrument.

    a co do Fender to się jeszcze zastanowię, a ty solartron jakie byś pickupy
    radził??

    orientujesz się jaki może być koszt takiej przeróbki?

    co myślisz o tych nordstrandach?? nie znam za bardzo tej firmy ale pewnie o
    tym mowa:

    www.nordstrandpickups.com/bass-pickups/index.shtml
    stefanbas
  24. Nordstrand bardzo dobre soczyste pickupy. We wtorek właśnie będę montował
    nordstranda na alnico5 do stingraya 5 ;) Mam nadzieję, że to trochę mu
    pomoże bo jak do tej pory jest dosyć kiepsko. Szczerze mówiąc znam tylko
    kilka (może ze trzy) dobrych MM a sam nie wiem ile słabych ;)
    solartron
  25. Całe szczęście, że dobrze gadającego precla można poskładać z byle
    czego, pamiętając tylko, żeby pasywny pickup i jego umiejscowienie w desce
    się zgadzało ;)
    mazdah
  26. Solartron - już kumam! wielkie dzięki za wyjaśnienie. Co rozumiesz za "bardziej soczyste"? Powiem Ci, że chciałem mieć brzmienie dobrego music mana no i kurde mam, nie wiem czy chce coś zmieniać, mógłby tak nie szumieć. Ta beznadziejna plastikowa góra to charakterystyczny sound music mana no i mi się podoba:) Co do sadowskiego to popieram Solartrona z tym, że dodam, że te [abbr=przedwzmacniacz]preamp[/abbr]y też nie są jakieś super- jakbym miał sadowszczaka to [abbr=przedwzmacniacz]preamp[/abbr] by poleciał od razu. Poza tym to takie zwykłe stuningowane nowoczesne fendery np: większe progi, lżejsze klucze (niekoniecznie lepsze), lepsze pikapy, chambering (to akurat dla mnie głupota kompletna) + [abbr=przedwzmacniacz]preamp[/abbr] który na dzień dobry można wywalić. A podobno kiepskie sadowszczaki trafiają się nie rzadziej niż głuche fendery. Za taką samą kase kupisz starego amerykańca bez żadnych dziur w korpusie, wstawisz mu nowe progi, badasa i pikapy allleeeee 5tki tak nie załatwisz:(
    mroku
  27. @mroku - EQ z MM przycina trochę środek. Bez niego brzmienie jest
    pełniejsze.

    Z Sadowskyego jak wyciągnie się preamp nic nie zostanie ;)

    Jest sporo ludzi, którym brzmienie tego układu bardzo się podoba - podobnie
    jak Tobie MM;)
    solartron
  28. ja jeszcze nie wiem czy preamp MM mi się podoba bo nie slyszalem go na
    bypassie:)
    mroku
  29. @solartron: Nordstrand bardzo dobre soczyste pickupy. We wtorek właśnie będę montował nordstranda na alnico5 do stingraya 5 ;) Mam nadzieję, że to trochę mu pomoże bo jak do tej pory jest dosyć kiepsko. Szczerze mówiąc znam tylko kilka (może ze trzy) dobrych MM a sam nie wiem ile słabych ;)




    a gdzie będziesz go montował? przy mostku czy przy szyjce?

    z którego roku ten Stingray? jak tam rozwiążesz sprawę z elektroniką?

    chodzi mi o głośność i korekcje.. czy będzie to wszystko na tych samych
    gałkach

    co humbacker??

    zarzuć jakieś fotki z tej roboty. No i jeszcze potem jakieś próbki
    dźwięku :D
    stefanbas
  30. oj gadacie ze aktywny Fender NIE ? a na polskiej scenie spotkałem wielu
    basistów którzy używają właśnie QMT i FMT przydłady ?

    basista Lady pank, Iry, Urszuli, Kombii (a Tkaczych chyba wie co dobre zawsze
    podziwiałem go za brzmienie )
    chmura88
  31. No i co z tego? Ja sprawdziłem na własne uszy i wiem co dla mnie brzmi
    lepiej:)
    mroku
  32. Mroku, super, ale to nie znaczy, że musisz wszystkim to wmawiać, dla mnie
    aktywny Fender gra z*ebiście i z chęcią kiedyś sobie takowego zakupię i
    póki co nic nie jest mnie w stanie zmusić do tego, aby stwierdzić, że
    aktywny Fender to kupa ( ;
    mariotd
  33. no tylko sam jestem ciekaw czy pan Tkacz i cała reszta w swych wiosełkach nie
    grzebała z elektroniką :D
    stefanbas
  34. @mariotd: Mroku, super, ale to nie znaczy, że musisz wszystkim to wmawiać, dla mnie aktywny Fender gra zajebiście i z chęcią kiedyś sobie takowego zakupię i póki co nic nie jest mnie w stanie zmusić do tego, aby stwierdzić, że aktywny Fender to kupa ( ;

    Czyli jak widać lubisz plastik:) no i nie lubisz środka (pewnie do Warwicka się przyzwyczaiłeś:) ) [abbr=przedwzmacniacz]preamp[/abbr] to takie coś, że idzie zielony koleś do sklepu chce kupić gitarę i sprzedawca mu pokazuje jakiegoś aktywnego np corta wycina środek podbija dół i górę "łał ale zajebiście hi fi brzmi!" Potem bierze jakiegoś pasywnego jazza, który jest pasywny i wali kartonem (przy takim skonturowanym corcie) i ma tylko 3 gałki "eee biorę corta" Nie będe Cie do niczego przekonywać, każdy ma swoje zdanie. Ja miałem dziesiątki gitar i grzebałem ile mogłem, żeby z każdej jak najwięcej wiedzy uzyskać i wiem, że z reguły wywalenie [abbr=przedwzmacniacz]preamp[/abbr]u wpływa na dynamikę i zabiera plastik z brzmienie oraz dodaje trochę środka (też zależy od [abbr=przedwzmacniacz]preamp[/abbr]u) jak chce podbić górę i środek to robię to na [abbr=przedwzmacniacz]preamp[/abbr]ie we wzmacniaczmu i mam podobny sound bez plastiku i ze świetną dynamiką.
    mroku
  35. mroku - niektorzy lubia nowoczesne brzmienie, hi fi itd. Wiec to dla nich jest
    kierowane nie?

    jak by nie było chetnych - a fendery za xx tysiecy nie sa dla noobow, to by
    nikt nie robil tego. Rajt?
    healfwer
  36. tak wiem ze twoj bas nie ma srodka i to ci się podoba. Ale myślę ze każdy
    obeznany basista/lutnik powie, ze srodek jest w basie najwazniejszy bo w tym
    pasmie właśnie brzmi drewno:)
    mroku
  37. Środkiem gra drewno ... i gitarzyści :P Warto o tym czasem pamiętać.
    mazdah
  38. Mroku, ale ja dobrze wiem, że jest potrzebny środek, a porównywanie Corta do
    Fender czy tam jakiego pasywnego japńca (bo zapewne takie coś miałeś na
    myśli)... Proszę Cię (;

    W każdym razie jak będę grać muzykę, gdzie ewidentnie nie będzie mi
    potrzebny sprzęt hifi - ok, też z chęcią bym miał jakiegoś fajnego
    pasywnego jazza, ale wiem, że teraz mnie się do niczego nie przyda. Bo nie
    zabrzmiałby w tym, co ja gram. A owszem, Warwicki mnie się również bardzo
    podobają (choć bardziej wolę dobrego BTB czy Spectora:P), ale to nie znaczy,
    że dzięki nim mam takie zdanie.

    Po prostu nie jestem zdania, żeby wszędzie wywalać preampy... bo czasem bez
    tego preampa gitara po prostu nie zabrzmi w danym gatunku.

    Więc jakbym chciał mieć teraz Fender to raczej aktywnego, bo inaczej
    musiałbym się nieźle nagimnastykować, aby to BRZMIAŁO w mej kapeli, a nie
    tylko mruczało :P
    mariotd
  39. sugerujesz ze pasywny jazz nie przebije się w metalowym nagraniu:D? i Warwick
    odwali robote lepiej:)? no spoko, ja niczego nikomu nie będę narzucac. Tylko
    nie gadam glupot bezpodstawnie jak coniektorzy. mmalem Warwicka, nagrywalem,
    grałem próby, miałem kilka jazzow, wszystko sprawdzilem w warunkach bojowych,
    wiec nie mowie tego tak se bo mi się tak wydaje.
    mroku
  40. Sugeruję, że,

    Po pierwsze - nie zawsze chodzi o to, żeby się przebić.

    Ostatnio sam wcale nie próbuję się przebijać i reszta zespołu jest mi za
    to bardzo wdzięczna.

    Czasem trzeba podeprzeć gitary i np stopę. A tego środkiem się nie
    zrobi.

    Po drugie - równie dobrze mógłbym powiedzieć, że flatwoundy to najlepsze
    struny.

    Bo grałem na roundach (i to najlepszych), grałem na flatach. Koncerty,
    próby, jamy. Wszystko sprawdziłem w warunkach bojowych - struny roundwound to
    kicha.

    I co? Głupoty. Niech każdy gra na tym co mu pasuje.

    Preamp w wiosłach nie jest po to, żeby psuł brzmienie.

    Sound z pre może nam się nie podobać, ale to jest bez znaczenia. Jeśli
    odwala robotę i komuś to pasuje to nie mnie mówić Tkaczykowi, że jego
    sound i wiosło to kicha :P
    mazdah
  41. no i masz racje ale przez to co napisales dyskusja okazala się niepotrzebna. w
    koncu jak ktoś się uprze to dla niego SkyWay może brzmiec lepiej niż lakland-i
    co ?ma racje.
    mroku
  42. Jeśli znajdzie z nim gdzieś robotę to ma. Ale kolesie ze SkyWayami nie mają
    roboty, a kolesie z aktywnymi Fenderami - owszem :P
    mazdah
  43. @mazdah: Preamp w wiosłach nie jest po to, żeby psuł brzmienie.
    Sound z pre może nam się nie podobać, ale to jest bez znaczenia. Jeśli odwala robotę i komuś to pasuje to nie mnie mówić Tkaczykowi, że jego sound i wiosło to kicha :P




    Egzakli - powiedz Pilichowi, żeby się przesiadł na pasywnego JB, bo preampy
    i nowe wiosła to kicha :D
    zakwas
  44. @mroku: sugerujesz ze pasywny jazz nie przebije się w metalowym nagraniu:D? i Warwick odwali robote lepiej:)? (...)




    Ah mroku, jak Ty lubisz wkładać swoje słowa w usta innych :P I nigdzie nie
    powiedziałem, że Warwick odwali robotę lepiej, wg mnie już prędzej Ibanez
    czy Spector - tylko dlaczego Tych marek się nie czepiasz??

    Jazz pasywny się przebije - ale jak powiedziałem, trzeba nieźle namodzić,
    nagimnastykować i przede wszystkim wiedzieć, jak to zrobić. A ja nie mam ani
    sprzętu ani czasu ani cierpliwości na kombinowanie.

    Może kiedyś dojdę do tego, jak to zrobić, mając odpowiednie możliwości i
    czas na szukanie tegoż brzmienia.
    mariotd
  45. bo Ibanez i spector robią bardzo dobre wiosła, które oferują w miarę dobry
    stosunek jakości do ceny (choć też nie zawsze). W przeciwieństwie do
    Warwicka/ rockbassa
    mroku
  46. Jeah! :D Super, to wiedz, że właśnie gram na Ibanez BTB aktywnym :D

    I odczep ode mnie w końcu tą metkę "Warwick" !! :P
    mariotd
  47. Miałem kiedyś Ibanez Btb 405qm, jak za 1300 nawet fajny HI FI bas.
    mroku
  48. mroku: pozwól że zapytam:

    Swoją opinie o Warwickach opierasz tylko na tym egzemplarzu który
    miałeś?

    Bo z tego co słyszałem to jeden z niższych modeli. To chyba coś podobnego
    jak dyskwalifikowanie fendera, opierając tą opiniię na jakimś meksykańcu
    ;)

    (nie żebym bronił Warwicków, tak tylko pytam)
    omen93
  49. @mazdah: Sugeruję, że,
    Po pierwsze - nie zawsze chodzi o to, żeby się przebić.
    Ostatnio sam wcale nie próbuję się przebijać i reszta zespołu jest mi za to bardzo wdzięczna.
    Czasem trzeba podeprzeć gitary i np stopę. A tego środkiem się nie zrobi.




    Bez środka nic nie podeprzesz. Nie jest możliwe fizycznie, żeby gitara
    basowa zabrzmiała w miksie bez środkowych częstotliwości. Chyba, że
    mówisz o zupełnym zmuleniu i przebasowieniu.

    Wiadomo, że jeśli bas muli, nie jest w stanie zabrzmieć, gdy trzeba grać np
    nuty staccato.
    Szergiel
  50. omen93 - ten najtanszy Warwick kosztował wtedy zdaje się 5000, no i jak
    powiadasz pewnie to był jeden z tych cieńkich (grałem też na innych
    cienkich). I cały czas o tym trąbie przecież, że Warwicki nie dają tego co
    powinniśmy otrzymać za te pieniądze. Za tę kase mamy 2 nowe G&Le,
    nowego megawypasionego japonskiego jazza + zostaje kasa na tuning, laklanda,
    Sandberga, bla bla można by wymieniać. A ten Warwick dał mi brzmienie nawet
    nie klasy Squiera Vintage modified, czy tam olpa mm3, którego też bardzo
    sobie chwaliłem.

    Proszę bardzo:
    www.maczosbass.pl/prod,223,Warwick_Corvette_Standard_U.S._Swamp_Ash_5.htm w
    moim wykonczeniu kosztuje 7299 + miałem jeszcze mosiężne siodło. Zobacz
    jak te gitary tracą na wartośći. Ludzie się męczą żeby je za
    1700- 1800 sprzedać. Jakies argumenty jeszcze:)?
    mroku