Ubytek lakieru

1868-rmvgop.

czy mogę załatwić taki problem samemu w domu czy trzeba lutnika?

Podziel się swoją opinią

24 komentarze

  1. oczywiście że można ale jednak wolałbym to jakoś załatwić. oprócz
    wysyłania do lutnika wyjściem jest zrobienie minimaskownicy jak mi to
    doradził jeden z forumowiczów. jakby ktoś miał jakiś dobry sposób to
    byłbym wdzięczny

  2. Jak chcesz takie drobne rzeczy uzupełniać to najlepiej moim zdaniem lakierem
    do paznokci. Potem szlifowanie drobnym papierem ściernym i polerka. Tylko
    musisz wiedzieć, że nie zrobisz tego na pewno idealnie w tym samym kolorze i
    że raczej będzie widać różnicę.

    Lutnik skasuje za to pewnie 150-200 i w zależności od lutnika też może nie
    być idealnie.

  3. Skoro Casus już zaczął temat, to może się podepnę z pytaniem, ile
    kosztowałoby naprawienie „rozstępów” w lakierze i czy da się to zrobić
    samemu, bez pomocy drogiego fachowca?

    Obicia mi nie przeszkadzają, ale te pęknięcia skorupki” lakieru ciągnące
    się z 6cm są brzydkie i irytujące i nie wyglądają na „bas był używany i
    lakier pękł do intensywnego grania” tylko „bas był zaniedbany i rozszedł
    się lakier od zmian temperatury”.

    Nie umiem tego na zdjęciu uchwycić, najlepiej to widać tu:

    http://www.img585.imageshack.us/img585/5752/crackuu.png

  4. Nadal nic nie rozumiecie. Co innego obicie na korpusie od uderzenia od
    wzmacniacz czy cokolwiek, a co innego pęknięcie lakieru wynikłe ze zmian
    temperatur, które będzie się powiększać z czasem aż rozpieprzy się na
    amen. To raz.

    A dwa…

    To MÓJ bas i JA chcę, żeby te pęknięcia były załatane. Nie pytam CZY
    jest sens to łatać, tylko JAK mam to zrobić.

  5. @Immo: (…)a co innego pęknięcie lakieru wynikłe ze zmian temperatur(…)

    Jak na mój gust bardziej prawdopodobne jest to ,że lakiernik spieprzył
    robotę.

    Ja bym to olał ale jest tak jak napisałeś, to TWÓJ bas, twoja kasa i twój
    czas poświecnony na pieprzeniu się z tym.

    imho Straty przewyższają korzyści.

    pozdrawiam

  6. „Mój lakiernik” spieprzył robotę 18 lat temu w Japonii.

    Tak, czy siak, proszę o sugestie JAK to naprawić, nie CZY. :]

  7. Mój Cort ma takie same „rysy” co twój precel.

    Powstały od upadku. Ten lakier tak ma.

  8. @Gurf:
    weź aparat, włącz makro i cyknij fotę z bliska.
    aparat za 50 funtów zrobił takie zdjęcie:

    Fajnie, tylko, że jak wracam o 20 do domu to jest w nim za ciemno na zrobienie
    dobrego zdjęcia komórką. 😛

    @.Piotrek: Mój Cort ma takie same „rysy” co twój precel.
    Powstały od upadku. Ten lakier tak ma.

    Kiedy ja dobrze wiem, że te pęknięcia pojawiły się zamoistnie od zmian
    temperatury. Lakier jest sztywny, drewno – nie. Pracuje ono pod spodem i jak
    się rozszerzy, to lakier pęka. Zresztą, nie pytam o przyczyny, pytam o
    cholerny sposób na usunięcie tego, Boże.

  9. Zobacz czy bezbarwny, może wystarczy porządnie wypełnić ubytek
    lakierem?

    Jak tak się nie da to trzeba zerwać i pomalować od nowa.

  10. Nie da się tego dobrze naprawic, tym bardziej, ze pekniecia sa na granicy
    nakladania się dwoch kolorow. Mozna oczywiście usunac to co odstaje,
    przeszlifowac, wypelnic lakierem i jeszcze raz szlifowac na mokro i polerowac.
    uzyskasz gladka powierzchnie ale „laty” będzie widac.

    ps:

    gryf jest tak osadzony w korpusie na stale czy tylko prowizorycznie do
    zdjęcia?

    Jakas trochę tragedia albo takie zludzenie „apteczne” jakby był nie w osi.

  11. ja ma pytanie co do tego co napisane żeby drobnym papierem i wypolerować.
    jakiego środka użyć do wypolerowania? i czy może jakieś środki
    przeznaczone do konserwacji gitar po prostu też zadziałają(np
    allegro.pl/dunlop-6574-bodygloss-65-wosk-do-polerowania-i1728506305.html
    )?

  12. Tym raczej mozesz sobie zrobić lekki refresh, jak masz jakieś drobne ryski,
    żeby gitara się bardziej blyszczala.

    Do polerowania po papierze raczej bezsilikonowa pasta polerska jakiej uzywaja
    np lakiernicy samochodowi.

  13. to się bardzo dobrze składa ze samochodowa będzie bo jest konieczność
    zakupić takową…:D

  14. Tylko nie z tych co to niby nakladasz, czekasz chwile az przeschnie i
    przecierasz uzyskujac blysk…

    ps

    polerowanie to zmudna robota

  15. Odkop

    Potrzebuje pomocy, chciałbym uzupełnić ubytki lakieru w gitarze typu V.
    Standardowe ubytki na rogach, powstałe na skuter obicia. Zna ktoś sposób jak
    poprawić tą wadę bądz dobrego specjalistę godnego polecenia?

  16. To zależy czy ma być jak nówka czy tylko chcesz zabezpieczyć przed dalszym
    odpryskiwaniem w tych miejscach i „zamaskować”?

    Odnawiałem kiedyś „strzałkę” wytyraną jako eksponat w teatrze – sprzedali
    mi naprawdę fajne wiosło za 200zł, bo nie pasowała do „scenariusza” –
    przewracała im się (niesymetryczna – kształt RR) jak ją aktor
    odstawiał:)))

    Ale ja ją tylko w sumie zabezpieczałem przed dalszym pogarszaniem się
    sytuacji (choć wyszło bardzo przyzwoicie).

  17. Zdecydowanie chciałbym odnowić do stanu sklepowego. Pewnie trudna robota ale
    skoro z lakierem samochodowym można tak kombinować to może z lakierem na
    gitarze też się uda. Pewnie robota dla jakiegoś fachowca, sam raczej tego
    nie ogarne.

  18. Jeśli do stanu sklepowego, to przydałyby się dobre materiały (da się
    kupić, ale w małych ilościach kosztują Cię więcej niż jak fachowiec dla
    siebie większe zakupy – i ma do tego wypracowane rabaty), dobry sprzęt (da
    się kupić, ale kosztuje i na jedną akcję raczej nie warto), dobre warunki
    (w miarę odpylone pomieszczenie) i doświadczenie…

    Dlatego jakbym chciał doprowadzić wiosło do stanu sklepowego, to oddałbym
    do lakierowania raczej – chyba jednak szybciej, lepiej i taniej (zakładając
    zakup porządnego sprzętu do lakierowania, bo sprayem raczej efekt nie
    powali).

  19. Możesz to zrobić samemu ale wątpię czy uzyskasz stan sklepowy.Problem może
    być w lakierze.

    Obiłem sobie gitarę jakiś czas temu,odprysk był do dechy.Do uzupełnienia
    ubytków użyłem szpachli z włóknem szklanym,to istotne jak masz obicia na
    rogach.Proces żmudny,szpachlowanie i szlifowanie papierem wodnym. Jeśli masz
    pęknięcia lakieru to ostrym nożykiem je poszerz i zrób jak najgłębsze i
    również zaszpachluj.Zapobiegnie to dalszemu pękaniu.Jak uzyskach już w
    miarę równą powierzchnię to dajesz szpachlę finish. Najlepiej tej samej
    firmy żeby się nic nie gryzło :).Potem szlifowanie papierem wodnym i
    odtłuszczenie benzyną.Do malowania użyłem lakieru w sprayu.W każdej
    mieszalni lakierów Ci go zrobią.Jest to lakier już z utwardzaczem.Ilość
    warstw zależy od krycia farby,ale po każdej warstwie odczekaj aż wyschnie i
    zmatuj papierem wodnym.I to właściwie wszystko.Na koniec polerka pastą
    np.tempo.

    Cały koszt operacji nie przekroczy 100zł.

    Lakier 400ml kosztował mnie 40zł,szpachle 30zł,papier nawet nie pamiętam
    ale jakieś grosze.

    Teraz minusy tej metody.

    Nawet komputerowo dobierany lakier może się różnić od oryginalnego i to
    mnie akurat spotkało,różnica jest niewielka ale jest.

    Twardość takiego lakieru jest mniejsza niż fabrycznego,pomimo
    utwardzacza.

Możliwość komentowania została wyłączona.