Plebiscyt na Najlepszy Bas W Ogóle

Przeszukałem trochę forum i nie znalazłem takiego tematu. Jaki wg was jest najlepszy bas, tak ogólnie firma, model? Wiadomo ze brzmienie to kwestia gustu, ale tak obiektywnie, imho niczego sobie są Rickenbackery, czysty vintage, jeśli miałbym wybierać w modelach to te ze starszych serii 4000 (te nowe ponoć są robione z gorszych materiałów). Podobają mi się tez lutnicze Ken Smithy, a ponoć też daja rade, ceny ogromne… A wy? Jaki bas uznalibyście za „najlepszy w ogóle”?

Podziel się swoją opinią

22 komentarze

  1. @orzel: Wiadomo ze brzmienie to kwestia gustu

    Sam sobie odpowiedziałeś 😉

  2. Wal, Fodera, Rickenbacker.

    Oczywiście najlepszy jest „własny” bas, wybrany przez siebie, a najlepiej jak
    lutnik strugał go przez 2 miesiące.

  3. @Dex:

    @orzel: Wiadomo ze brzmienie to kwestia gustu

    Sam sobie odpowiedziałeś 😉

    To mają być opinie subiektywna, wiec nie powinno cie to hamować ;].

  4. Zmieniłem nazwę na mniej kontrowersyjną i proponuję innym modom nie
    zamykać póki co tego tematu – burza mózgów ożywi krążenie myśli nieco
    forum i znów będzie o co się kłócić 😀

    Moim zdaniem nie musi być to koniecznie jakaś Fodera czy Wal… z prostej
    przyczyny: cena nie do łyknięcia.

    Wiadomo, że za jakość się płaci, ale bez przesady. Nie uzyskam
    przepięknego brzmienia Wala za pomocą starego Jazz Bassa, ale to jego bym
    uznał za najbardziej uniwersalne, przez co najlepsze wiosło.

    Osobiście nie lubię Jazzów za odrobinę zbyt mało pazura i mułu oraz za
    niewygodny (dla mnie) gryf, ale cenię je i podziwiam tak czy siak.

  5. Czy tylko mnie zastanawia co taki temat wnosi w forum? (co innego niż
    „Wymarzone basówki”?). Dla jednego najlepsza będzie fodera, dla drugiego
    stary Fender Jazz Bass, ktoś inny upatrzy Rickenbackera a ostatni Wala, lub
    lutniczy instrument własnego pomysłu.

  6. Ja na to patrzę przez pryzmat nie „najlepszy bas dla mnie”, tylko

    bas, który pasowałby największej liczbie osób ze statystycznego
    tysiąca basistów
    „. 😀

    Uwolnijmy się ze skostniałej skorupy „samego-siebie” i popatrzmy szerszym
    okiem.

  7. @Immo: Ja na to patrzę przez pryzmat nie „najlepszy bas dla mnie”, tylko
    bas, który pasowałby największej liczbie osób ze statystycznego tysiąca basistów„. 😀
    Uwolnijmy się ze skostniałej skorupy „samego-siebie” i popatrzmy szerszym okiem.

    To ja napiszę Jazz Bass i można zamykać 😀

  8. A naprzyklad sadowsky? To sa dopiero drogie basy, ale nawet nie slyszalem jak
    się sprawują

  9. Gibson EB-3… 🙂

    Edit: I niech kto powie co innego to nagroda gwarantowana we Wrocławiu, czyli
    szybki W..o..l! 😉

  10. @Michal II: Mój.

    Misieeek…no co Ty… nie chcę tego robić ale będę musiał 😛

  11. Do przeciętnego miksu – precel, Panowie i Panie.

    Do jakiegokolwiek miksu i do jakiegokolwiek zespołu – precel albo jazz – w
    zależności od rocznika i drewna – więcej lub mniej pazura (zależy, gdzie
    przystawki siedzą w korpusie, różnice były wszak).

    Dla mnie – jazzy z klonowym/jesionowym korpusem i klonowymi gryfami i
    podstrunnicami, malowane na czarno :D.

  12. sadowsky.. pewien basista z zespołu weselnego gra na Sadowskym powiem że
    zacne basidło:) dokladnie Sadowsky MV-5

Możliwość komentowania została wyłączona.