chwiejne granie

hej,

gram już parę lat a mój problem to równe granie. w wolnych tempach

pewnie mi napiszecie zebym więcej gral, codzinnie itd. ale to chyba nie w tym
rzecz.

gram codziennie, robie rozgrzewke, pracuje nad techniką. i d*pa

to chyba w mojej głowie jest jakiś problem.

dzisiaj zauważyłem, jak nagrywalem bas na kompa, że najczęsciej gram za
wczesnie. tzn. nie na akcent tylko o ułamek sekundy wcześniej.

tak jak na tym obrazku:
www.zielonateczka.pl/bas/forum_foto.jpg

i w tym nagraniu:
www.zielonateczka.pl/bas/krzywo-03.mp3

a to inny kawalek:
www.zielonateczka.pl/bas/albin.mp3

co o tym myślicie? macie jakiś pomysł?

z góry dziekuje

Czy macie pomysł, jak poprawić moje chwiejne granie na basie?
Co mogę zrobić, aby grać równiej na basie?
Jakie techniki mogą pomóc mi w poprawieniu mojego grania na basie?
Czy ktoś z Was ma podobny problem z graniem na basie?
Co myślicie o tym, że gram za wcześnie na akcent na basie?
Czy jest coś, co mogę zrobić, aby grać dokładniej na basie?
Jakie ćwiczenia mogę wykonywać, aby poprawić swoje granie na basie?
Co sądzicie o tym, że mój problem z graniem na basie może leżeć w mojej głowie?
Czy ktoś z Was ma doświadczenie w poprawianiu precyzji grania na basie?
Co mogę zrobić, aby grać pełniej brzmieniowo na basie?

Podziel się swoją opinią

72 komentarze

  1. Jako niedoświadczony basista czytający dość dużo forum mogę Ci
    powiedzieć że 90% odpowiedzi zabrzmi: „naucz się grać z metronomem”.

  2. Musisz to poczuć… No nie wiem już sam…. Ustaw sobie gęściej ten
    beat…

    Moja rada – jak nie masz poczucia tempa do tego stopnia co w nagraniu, po
    paroletnim stażu na basie to zaniedbaj granie. Poprostu to nie jest Twój
    dział, nie Twoja dziedzina… Tak mi się zdaje. Powinieneś się realizować
    w czymś co czujesz i w czymś do czego masz smykałkę… Poprostu w jakiś
    inny kierunek uderz… Inaczej bym Ci powiedział, gdybyś napisał, że grasz
    tydzień, czy miesiąc i masz taki problem… Ale po paru latach?

    Ja w sumie też mam taki problem (patrz w linki w moim podpisie – tam są
    nagrania – wszystkie nie równo) ale nie aż do takiego stopnia… Nie wiem
    sam… Czarno to widzę…

    Nagraj jeszcze coś w takim średnim tempie np. 120bpm bo to jest tak wolne,
    że trochę Ciężko ocenić jaka jest przyczyna – czy brak poczucia rytmu, czy
    brak warsztatu…

  3. Trzeba też umieć ćwiczyć. Ustaw sobie szybciej metronom (ale nie graj
    szybciej 🙂 ) i graj proste dźwięki. Jeśli faktycznie nie masz w ogóle
    poczucia rytmu i nie możesz go złapać to ciężka praca Cię czeka….

    Swoją drogą nie do końca wiem jaki podział rytmiczny chciałeś
    osiągnąć.

  4. Rada? Łbem machać albo nogą sąsiadom tynk z sufitu kruszyć. Serio mówię
    – wczuj się tymże w rytm.

    _______________________

    Spector q5pro + zoom b2

  5. qbanez – dalem najgorszy przykład z mozliwych żeby podkreślic problem.

    nie wiem czy powinienem przestać grać bo czasem to nawet niezle wychodzi i
    dobrze mi robi jak sobie pogram

    ale faktem jest, ze bardzo dużo energii kosztuje mnie koncentracja na tym żeby
    nie odleciec w tajmie

    a co myślicie o tym nagraniu:

    http://www.zielonateczka.pl/bas/albin.mp3

  6. @czniach: a co myślicie o tym nagraniu:

    http://www.zielonateczka.pl/bas/albin.mp3

    Nie da się tego słuchać… Za wolne, smuuuty takie, że mała bania…
    Jakieś depresyjne. Do tego fałsz na fałszu i niby jest jakiś rytm ale tak
    nie równo poprowadzony że nie da się tego przełknąć… Jak bym miał
    grać takie klimaty to depresja murowana… 🙁

    Nagraj coś w tempe 120 z metronomem. Wtedy będzie od razu słychać, czy jest
    w Tobie jakiś potencjał, czy nie ma 😉

    Jak narazie widzę to w jak najciemniejszych barwach… 🙁

  7. mi chodzi o wolne tempa. w szybkim tempie się gra dużo łatwiej i łatwo ukryc
    nierównosci

    no dobra, w kazdym razie dzięki

  8. Moze właśnie za bardzo się spinasz, żeby zagrać w tajmie. Jak mi cs nie
    wychodzi i zaczynam się starac zagrać rowno na siłe to mam efekt dokładnie
    taki sam – ułamek sekundy za szybko. A co do poczucia rytmu to nie wierze w
    takie rzeczy:P Oczywiście moja niewiara bierze się głownie z tego, ze chce
    wierzyć, ze mam takie same szanse i predyspozycje jak każdy inny:P

    http://www.myspace.com/glukozaband

  9. qubanez ty się zastanów k…a co piszesz wyskakiwać do kolegi z tekstami w
    stylu ,nie nadajesz się

    !! to strasznie przykre , mi też rok temu jakiś metal powiedział że nie mam
    sznas i lepiej jak kupię sobie zestaw kulturystyzny ,a tydzień temu dostałem
    angaż do pół profesjonalnej kapeli i przeskoczyłem paru kandydatów na
    bassmana .

    ps. może to przebywanie wśród mundurowych ci szkodzi

    czniach :METRONOM ! mi bardzo pomogło grać z płytami np spróbuj bullet in
    the head -rage against the machine w różnyh tempach

  10. jigsaw – weż przeczytaj może to co napisałem ze zrozumieniem… Nigdzie nie
    napisałem do niego „nie nadajesz się”… Zobacz w jakim to jest kontekscie, a
    nie – cytujesz mi tu wyrwane z kontekstu trzy słowa… Miałem napisać –
    „spoko, jest równo, graj tak dalej?”

    Piszę co myślę. A że nie stosuję tak lubianej wazelinki – no niestety…
    Nie każdy jest taki…

  11. nie koleżko to jest wypadkowa obserwacji twoich wypowiedzi ogólnie,na inne
    tematy i wiem na co cię stać ,więc daruj sobie także tekst z wazelinką bo
    ja jestem po anihilacji 🙂 więc wiem co to szczerość

  12. jigsaw – masz jakiś problem? Jeśli tak no to zapraszam na priv. Masz jakieś
    obiekcje co do moich wypowiedzi na forum – zapraszam na priv.

    Zapewniam Cię, że zastanowiłem się co piszę i nie pisuję tu bez
    uprzedniego zastanowienia(tak jak to robią niektórzy)

    A myślę, że mam prawo uważać, iż ktoś kto gra parę lat i nie gra równo
    to po prostu złą dziedzinę wybrał. Bo przecież ktoś kto słabo gotuje i
    wszystko przesala i przypala może okazać się w innej dziedzinie mistrzem.
    Np. słaby kucharz może być świetnym basistą, a kiepski basista świetnym
    kucharzem i to działa we wszelkie możliwe kierunki. Trzeba znaleźć po prostu
    swoją dziedzinę. Liczą się tu jak najbardziej predyspozycje danej osoby.
    Ktoś ma predyspozycje do matmy to powinien szlifować matme, fizykę, chemię,
    a jak ktoś ma predyspozycję do przedmiotów humanistycznych i uwielbia
    polski, języki obce, historię to po co ma się uczyć matmy, która mu
    sprawia trudność i kłopot?

    Mam takie zdanie, że każdy powinien pielęgnować swój talent i zdolności.
    Iśc za predyspozycjami, a nie przeciw im. W przeciwnym razie – marnuje swój
    czas i co gorsza – swoje życie.

    Jeżeli mi coś nie wychodzi przez dłuższy czas to zaniedbuję to i szukam
    czegoś innego.

    Jeszcze raz powtarzam – jak by Czniach miał taki problem po tygodniu, albo
    miesiącu grania to spoko nic strasznego – normalka i da się nad tym
    zapanować. A nawet jeśli ktoś się bierze za instrument muzyczny kompletnie
    nie mając poczucia tempa i to poczucie próbuje w sobie jakoś wyrobić, a do
    tego mu to jakoś wychodzi to też świetna sprawa. Ale po kilku latach grania
    to już inaczej na to trzeba patrzeć. Moim zdaniem to jest właśnie zły
    kierunek, zła ścieżka życia. Tyle.

  13. Bartoliodo.

    Jeżeli chodzi o wyrobienie równego tempa – polecam metronom i grę w niskich
    tempach (poniżej 90 BPM) – to cię nauczy cierpliwości, żeby poczekać na
    równe wejście z klikiem. I tup sobie do tego nóżką, żeby ci weszło w
    krew.

  14. qbanez, nie zgodze się z Tobą o tyle, ze nie każdy basista musi być od razu
    profesjonalistą i zajebistym muzykiem sesyjnym. Wiekszość ludzi robi to dla
    przyjemności, wiec mówienie zostaw to, bo marnujesz swój czas (nie, nie
    mówie, ze tak powiedziałeś – to jest ogólna rozkminka) jest tak samo
    sensowne jak stwierdzenie, nie graj na komputerze, bo masz słaby refleks i nie
    będziesz mistrzem swiata w CSa. Znam całą mase ludzi, którzy mają po 30-40
    lat i grają koncerty po pubach za marne grosze (albo darmo), nie wymiatają
    wcale na instrumentach i cieszą się tym, ze przyszło kilku znajomych, żeby
    posłuchać. Osobiście nie widze w tym nic złego, a nawet wrecz przeciwnie.
    Natomiast jak ktoś chce z tego żyć, to obawiam się, ze przede wszystkim
    ciezka praca się tu liczy. Spotkałem kilka osób, które funkcjonują w
    lokalnej społeczności muzycznej jako „kompletnie bez poczucia rytmu”. Po
    krotkiej rozmowie z nimi wiadomo było, ze po prostu zlewaja metronom. Także o
    kant d*py można takie gadanie potłuc według mnie. Jak ktoś chce grać i
    lubi to robić to będzie to robił. Ale jak można się domyslić moje zdanie
    na ten temat wnika z tego, ze po prostu nie zetknąlem się jeszcze z osoba,
    , która grałaby nierytmicznie po godzinach spedzonych z metronomem.

    http://www.myspace.com/glukozaband

  15. czniach- to jest tak jak w szkole jeden ma matematykę w małym palcu inny
    będzie musiał się kuć po nocach. U niektórych granie to 1% pracy i 99%
    talentu, a u innych 1% talentu i 99% ciężkiej pracy. Nie poddawaj się, a
    efekty na pewno przyjdą. Sam też mam kłopot zagrać niektóre motywy w
    tempach poniżej 85 tylko z metronomem. Z automatem perkusyjnym to już inna
    sprawa- nie ma problemu :>

    Upewnij się też, że metronom pracuje odpowiedni głośno i podczas grania
    nie zagłuszasz go i nie musisz się go domyślać.

    Trzymam kciuki.

  16. Zakwas z tym procentowym porównaniem idealnie dopełniłeś móją wypowiedź i
    moje myśli.

    Szczęsny – ja Cię doskonale rozumiem, ale troszkę przekabaciłeś móją
    wypowiedź na jakąś taką skrajną. Nie pisałem o ogóle tylko o tym, że
    zdarza się iż ktoś po prostu obierze nie tę drogę którą powinien był
    obrać. Bo czy doradził byś komuś kto ma w jednym palcu matmę, a ma
    problemy z polskim brnięcie w ten polski i zaniedbanie matmy? Ja bym doradził
    olanie tego z czym są poważne problemy, a doradził szlifowanie tego co
    sparawia łatwość i do czego ma się smykałkę. Nie popadajmy od skrajności
    w skrajność. Chociaż tutaj mamy chyba skrajny przypadek – ktoś kto gra
    parę lat i nie ma poczucia tempa na tyle, że nie da się tego słuchać.
    🙁

    Czniach – proponuję pograć codziennie chociaż pół godziny z metronomem w
    róznych (zarówno szybkich (150-180), średnich(100-130) jak i wolnych(70-90)
    tempach. Jak po miesiącu, czy dwóch będziesz nadal tak nierówno grał to
    po prostu daj sobie spokój z basem i tyle. Zajmij się czymś zupełnie
    innym…

    Tak ja uważam – a Wy macie prawo uważać inaczej.

  17. Ktoś chyba nie zauważył, że na obrazku jedna ścieżka to metronom a druga
    to bas. Co odziwo świadczy o tym, że metronom był w ruchu.

    Chociaż rację przyznać muszę, że metronom potęga jest i basta.

    Spróbuj poczekać dłużej zanim zaczniesz grać, zamiast od drugiej pętli
    metronoma zacznij później. Żeby bardziej wczuć się w tempo.

    @qbanez:
    Moja rada – jak nie masz poczucia tempa do tego stopnia co w nagraniu, po paroletnim stażu na basie to zaniedbaj granie.

    Nikomu nie sugerujesz niczego. +10

  18. I koledzy z forum wpadli w przepychanki słowne zamiast pomóc koledze. W
    zasadzie to nie jest ważne, ile się grało do tej pory na basie, tylko czy
    chce się nad tym problemem popracować. Jedni łapią rytmikę szybko, inni
    potrzebują nad tym popracować. Z pewnością musisz dużo grać z metronomem.
    Najlepiej też gdyby posłuchał tego jakiś nauczyciel. Rytmika to podstawa,
    więc wcale nie musi być to basista.

    Słuchaj dużo muzyki; wybijaj rytm palcem w biurko (jeśli sąsiedzi mają
    słaby tynk na suficie). Jeśli nagrywasz może przytupuj, albo ruszaj się w
    rytm muzyki. To ciężka praca, ale zaowocuje.

    I taka moja rada – pracuj z metronomem, a nie z automatem perkusyjnym.

    —————————————————–

    sprzedam trochę sprzętu basowego!

  19. qbanez, właśnie dlatego dodałem, że wcale nie twierdze, ze tak
    powiedziałeś, a jedynie rozwazam sprawe podając przykład skrajny (bo tak
    najłatwiej). Ale prawdą jest to, ze koledze to chyba nie pomoglismy.

    http://www.myspace.com/glukozaband

  20. grales kiedykolwiek w jakiejs kapeli?? jeśli tak to jak szlo?

    może podczas nauki po prostu skupiles się na technice/wymiataniu palcami gdzie
    popadnie(czesto na oslep) a zaniedbales rytmike? u nas w miescie był taki koles
    , który ciagle popisywal się jak niby to swietnie wymiata a gdy przyszlo pograc z
    zespolem był koszmar(nie potrafil zagrac smoke on the water :O )może tez tak
    masz? ale to da się wycwiczyc tak jak sluch… jest pelno cwiczen na wyrobienie
    sobie poczucia rytmu mozesz klaskac ,stukac noga machac glowa… nio i cwicz z
    metronomem to nudne i każdy to mowi ale naprawdę pomaga 🙂 i nie martw się nie
    musisz być kucharzem będzie dobrze 😉

  21. ja nie chciałem, żeby mi radzic(qbanez) czy ja mam grac czy nie grac i czy
    mam talent czy nie – bo po prostu lubię grac i będę grał. może źle
    sformułowałem pytanie ale bardziej chodziło mi o rady typu ćwiczenia czy
    cuś a nie ocenianie mnie. w kazdym razie wśród tych wszystkich przepychanek
    pojawiło się kilka cennych rad za które bardzo Wam dziękuje 😉

    AdaM – masz trochę racji. rzeczywiscie skupilem się chyba za bradzo na technice
    i graniu od czapy a zaniedbalem rytmike

    poszukam jakiegoś speca od rytmiki. na pewno coś pomoże. może ktoś zna
    kogoś takiego w wawie?

    a jak ktoś ma jeszcze jakiś super pomysł to dawajcie

  22. nie no, najlepszym specem od rytmiki jest zdecydowanie Pan Metronom 😀 zwykle
    nieomylny 😉

    też miałem taki problem… i dalej jeszcze często ćwiczę z metronomem bo
    czasami wypadam z rytmu…

    _______________________________________________

    http://www.myspace.com/warbell

  23. Proponuje usiąść przed TV\DVD\VHS\PC załączyć jakiś najlepiej długi ( i
    w miarę cichy 😉 ) film, podłożyć sobie pod struny na gryfie jakąś szmatke
    co by je mogła zupełnie tłumić, włączyć metronom i używając tylko i
    wyłącznie prewej łapy szarpać strunki w tępie 70-90bmp. Obejrzysz trylogie
    matrixa, trylogie władcy pierścieni i…. jesze parę trylogi cały czas
    ćwicząc a już nie będziesz miał problemu z timingiem a nawet poprawisz
    swoją artykulacje. Polecam sposób.

  24. pozwole sobie w połtrzezwym stanie zauwazyc, ze faktycznie jedną z lepszych
    rzeczy jest tupanie do rytmu, czy machanie bania, co nie zawsze bywa łatwe
    (czasem w bardziej skomplikowanych momentach zagranie czegoś a do tego
    wszyskitego jeszcze rytmiczne tupanie noga jets dla mnie wyzwaniem nie do
    przeskoczenia). co więcej – zacznij od najłatwiejszych rzeczy i dopiero jeśli
    masz pewnosc, ze idzie Ci to ok, podnies sobie poprzeczke wyzej i cwicz rzeczy
    trudniejsze. na koniec, żeby dodac otuchy, pamietaj o zajebiscie trywialnej
    rzcezy, że absolutnie wszystko jest tylko kwestią treningu i właśnie przez
    ćwiczenie uporasz się z problemem. powodzenia, chlopie i ćwicz, zamiast
    wypisywać i wyczytywać głupstwa na forach internetowych 😛

    ____________________

    Żyj szybko, umieraj młodo!

    myspace.com/koboldpoland

  25. Spróbuj też tak poćwiczyć, że w metronom wrzucasz tempo 180 przykładowo,
    a w rzeczywistości grasz 90. Od momentu włączenia metronomu do rozpoczęcia
    grania zagraj też kilka tłumionych dźwięków, a to co masz zagrać, zacznij
    grać dopiero kiedy te tłumione będą równo z metronomem. I tak jak kilka
    już osób napisało, dużo słuchania muzyki z tupaniem nogi.

  26. a może masz taką karte dźwiękową co z lekkim opóźnieniem nagrywa, tak jak
    moja? Ja jak coś nagram muszę sciezke trochę w prawo przesunac i wtedy jest
    wszystko ok.

  27. zalezy co kolega chce robic : jeśli grac male koncerciki, nie wybic się a gra
    TYLKO dla przyjemnosci to dziiesiata czesc sekundy nie robi roznicy 🙂

    W sumie zaden koncert nie jest taki sam… Nawet prO basiści gitarzysci robia
    bledy. Wiec nie ma co się przejowac i siac siac siac.,.. Hm.. znaczy się : grac
    grac grac 🙂

    Zaczynaj od 180 bpm i zmniejszaj tempo. po pewnym czasie będziesz wymiatac przy
    1 bpm :D. i nie przejmuj się glupimi radami, żeby przestac grac.

    JESLI SPRAWIA CI TO PRZYJEMNOSC TO GRAJ.

    Krzywo, nierowno, falszuj. To nie jest wazne. Wazne, żeby sprawialo Ci
    przyjemnosc. bo to jest najwazniejsze w pasji. Nie to, jak wychodzi. Tylko ile
    przyjemnosci Ci to sprawia. Kiedys będzie sprawiac Ci przyjemnosc i zajebiscie
    wychodzic 🙂

    qbanez – wtopa. jak nic, wtopa. To teraz dam Ci dobra rade – przestan grac.
    Skoro krzywo Ci to idzie. Albo przestan się czepiac innych.

  28. Ćwicz rytm bez basu. Zapuść metronom, klaskaj na dwa. Puść piosenkę,
    wystukuj rytm na kolanie. Tup noga przy kazdej piosence jaka usłyszysz,
    gdziekolwiek będziesz. Chodzi o to, żebyś miał ten puls w głowie.

    Może już ktoś to napisał powyżej, ale po paru postach mi się odechciało
    czytać.

    ………………………..

    http://www.myspace.com/croopnick

  29. I przede wszystkim na pewno dasz radę, to się da wyćwiczyć, nie trzeba się
    urodzić z metronomem w głowie. 🙂 Tylko ćwicz i ćwicz, jak było wcześniej
    powiedziane. 🙂

  30. Ja dopiero niedawno zacząłem ćwiczyć z metronomem i wydawało mi się, że
    jest już całkiem spoko. Jednak robiłem błąd, który dopiero mój znajomy
    mi wytknął i chwała mu za to. Zaczynałem grać z metronomem na początku
    wszystko było dobrze. Po chwili jednak zaczynałem bardziej słuchać tego co
    gram a przestawałem się koncentrować na metronomie i wszystko zaczynało
    „płynąć”. Metronom był wystarczająco głośno. Poprostu się
    dekoncentrowałem. Przyłączam się do rad kolegów, że powinieneś ćwiczyć
    z wolniejszym tempem i do tego jakieś proste zagrywki żeby ilość
    dźwięków nie „zagłuszała” metronomu. W takich ćwiczeniach powinieneś
    mieć więcej martwych nut (chodzi mi o to że nie gra się nic)żeby
    częściej słyszeć sam metronom co powinno Ci pomóc w koncentracji na
    rytmie.

  31. nie wiem. ciezko stwierdzic. nie uzywam mniejszego niż 60. a i tak rzadko.
    najlepiej się czuje na 120. albo niestandardowe ale rowne 🙂 jak serce dyktuje
    ;]

  32. Ja też mam ten tytułowy problem. Co śmieszne , są momenty kiedy wiem ,

    że spieprzę , ale rozkaz z głowy do palucha poleciał i już nic się nie da
    zrobić.

    Tak to odczuwam.

    Co próbuję z tym zrobić.. Ostatnio gram z metronomem , licząc , że
    uzyskam

    swoistego rodzaju odruch Pawłowa w tej materii , i będę grał równo niejako
    z automatu.

  33. mroku tutaj nawiązał do ważnej sprawy! Przy nagrywaniu możesz mieć
    minimalne opóźnienie. Mnie osobiście szlag trafiał gdy próbując dograć
    swoją linię basu do kawałka ZAWSZE było o te milisekundy za późno. Wydaje
    mi się, że to może potęgować wrażenie nierównego grania u Ciebie 🙂

    pozdr.!

    _______________________

    „The hammer of the gods

    in the prophets teeth”

  34. Często ludzie mają rytm we krwi.Nie są muzykami,a czują rytm i potrafią
    równo stukać do utworków w radio.Inni zaś mają z tym problemy których
    często nie udaje się przeskoczyć.Każdy ma inne dary od boga.Jakaś
    równowaga zawsze jest.Skoro nie grasz równo i parę lat z basówką nie
    przyniosło efektu to może pora rzeczywiście pomyśleć o czym innym?

  35. Polecam cwiczenia ksztalcace poczucie rytmu, sam miałem podobny problem,
    pozbylem się go już prawie calkowicie bawiac się tym:

    allegro.pl/item543241462_hit_dance_mata_do_tanczenia_tanca_gra_stepmania.html

    Nie chce tu nikomu reklamy robic ale naprawdę różnica przed i po jest
    powalająca, i co najwazniejsze po tygodniu namietnych tancow widac duzy
    postep! przynajmniej tak było u mmie. nie mowiac o tym ze to swietna zabawa
    (zeszlego roku w akademiku bylem u znajomych na popijawie z okazji obrony mgr,
    tancowalismy do 7 rano doslownie)

    Groove is in your soul!

  36. perz_86 – pomysł z matą bardzo zaskakujący. ale myśle, ze to właśnie może
    być opcja jak inne metody zawodzą albo nie przynoszą szybkich wyników

    thx

  37. Ja tutaj żadnych nowości nie wypisze ale naprawdę ćwicz z metronomem,
    ćwicz wolno, bardzo wolno albo jeszcze trochę wolniej.

    Jestem pewien, że tak naprawdę 90% osób tutaj na forum gra nierówno, więc
    za bardzo się nie przejmuj tylko ćwicz, ćwicz i ćwicz.

    Podobno po kilku latach pracy z m.in. metronomem to powoli wchodzi do łba. Nie
    ma się tego we krwi, sercu tylko w głowie więc jak ktoś powie, że nie masz
    talentu to lej na to bo tak naprawdę liczy się praca.

    Zakwas napisał abyś się upewnił czy wystarczająco dobrze słyszysz
    metronom – cenna wskazówka.

    Oczywiście tylko metronom. Perkusje czy automaty perkusyjne zostaw sobie do
    grania ale ćwiczenia tylko z metronomem.

    Perz_86 podał ciekawy sposób – nie robiłem ale wydaje mi się dobry.

    Moja rada to jak tutaj większości słuchaj muzyki i buduj sobie w głowie
    metronom do niej. I dodam abyś wybrał prosto zbudowaną muzykę. Najlepiej w
    4/4 bo to jest najłatwiejsze metrum. Polecam zespół Crystal Method
    (najłatwiejsza płyta – Drive) – muzyka elektroniczna, nic specjalnego ale
    idealna do ćwiczeń.

    I jeszcze dodam, że przy ćwiczeniach np. w tempie 70bpm słysząc te
    ćwierćnuty cały czas miej w głowie ósemki, szesnastki. To ułatwia wiele,
    warto się tego nauczyć, chociaż nie jest łatwe…

    Qrcze Jajo z tym 40bpm to mnie zaskoczyłeś, nie wiedziałem nawet. W sumie
    czasem gram w 30bpm ale i tak cały czas mam w głowie conajmniej ósemki ale
    przyznam, że ciężko jest złapać rytm tak wolno ale myślę, że kwestia
    wyćwiczenia i da się…

    Pozdrawiam;]

  38. chyba jednak 4,5 pół roku w szkole muzycznej coś dało i czuję rytm i nie
    mam z nim problemów. i teraz trochę żałuję że nie gram już na
    wiolonczeli….

  39. ubawil mnie ten temat szczegolnie p*rdolenie o tym zebys zmienil sobie
    hobby… i ludzie się dziwia dlaczego WD się z nas smieje… 10 lat 10 h na
    dobe i już… parafrazujac orczych roboli z warcrafta „WORK WORK WORK” 😀

    A myślę, że mam prawo uważać, iż ktoś kto gra parę lat i nie gra równo to po prostu złą dziedzinę wybrał.

    nie nie masz( no chyba ze masz patent na wiedze absolutna jak tak to spoko)…
    spisywanie ludzi na straty to bardzo niefajna cecha….

  40. Nikogo nie spisałem na straty.

    Wręcz przeciwnie.

    Dałem tylko dobrą radę.

    Skoro ktoś się marnuje nie potrafiąc się nauczyć grać na instrumencie
    przez parę lat, to być może w zupełnie innej dziedzinie życia zrobi
    większe postępy w miesiąc niźli zrobił przez te parę lat na basie.

    Pozatym jeszcze raz podkreślam, że dałem tylko radę od serca, a nie
    nakazałem nikomu niczego robić. Każdy przecież sam kieruje swym życiem.
    Jeśli Czniach zrozumie, że bas jest nie dla niego, sprzeda bas i zaniedba
    granie – biorąc się jednocześnie za coś zupełnie innego to będzie to
    dobry wybór! A jeśli weźmie bas, uruchomi metronom i będzie codziennie
    ćwiczył i szlifował umiejętność, zrobi postępy i będzie świetnym
    basistą w przyszłości to… UWAGA ZASKOCZĘ WAS – to też będzie dobry
    wybór! Albo tak samo dobry, albo lepszy albo gorszy, ale żadne z tych wyjść
    nie będzie moim zdaniem złe.

    pozdrawiam.

  41. Czasami słowa bolą bardziej niż razy zadawane nożem i dłużej się goją.
    Wiec nie mów gościowi, że ma dać sobie spokój tylko poprowadź go do
    przodu, podaj rękę

  42. jak dla mnie czniach popelnil blad na początku nauki… skupil się na bieganiu
    po gryfie a zanichal nieco pracy nad rownym graniem trochę pozno bo po kilku
    latach gry chyba zdal sobie z tego sprawe no ale wazne ze to zrobil trochę
    pracy i problem zniknie

  43. jeju xD

    ile razy jeszcze to wytkniecie Qbanezowi xD

    troszku źle sprecyzował swoje pierwsze mysli a teraz musi się tłumaczyć
    kazdemu kto raczy napisać że Qbanez jest bad men (nie mylić z batmanem)

    sam gram gorzej niż Ty Czniach (ale teraz już nie widzę mojego świata bez
    basu) i nie wiem jak w Twoim przypadku ale w moim jakoś nie wierze że
    ćwiczenia z metronomem coś pomogą, (oczywiście ćwiczę z metronomem choć
    jestem skazany na porażkę ^^),

    trochę kiepsko że nie pomyślałeś sam (i że założyleś taki temat) że
    chyba nie ma innej skutecznej metody niż te które zostały wymienione tutaj
    (i we wszystkich topicach o rytmice) i Ty dobrze o tym wiesz 😉

    ćwicz aż do zesrania a jak nie to naucz się też gotować i gotuj w między
    czasie jak będziesz w*urwi*ny że nierówno grasz i po sprawie. howgh.

  44. Ta dyskusja zaczyna przypominać dyskusje na wd. A co do qbaneza – stary, za
    miły to ty nie byłeś, chłopak chciał pomocy, a nie krytyki.

  45. @latem666: Czasami słowa bolą bardziej niż razy zadawane nożem i dłużej się goją. Wiec nie mów gościowi, że ma dać sobie spokój tylko poprowadź go do przodu, podaj rękę

    i to jest najepsze zdanie tutaj. +95705685693750378506328 dla latem666 🙂

  46. eee tam p*rdolicie.

    qbanez chce się po prostu rywali pozbyc :).

    stalo się, slowa padly. trudno.

    czniach – jestesmy z Toba 🙂

  47. Zaraz zaraz…

    Zrobiłem sobie wczoraj test grania z metronomem.

    W tempie 60bpm , 1/4 , / 1/8 , 1/16 nuty plus jakieś tam triole. Wszystko jak
    w zegarku. Jest OK,

    Ale to nie zmienia faktu , że zdarzają mi się babolw , wynikłe z braku
    wystarczająco dobrej techniki,

    Czyli nie ten paluch , nie w tej pozycji , zła synchronizacja pomiędzy lewą
    a prawą ręką.

    I poczucie rytmu nie ma tu nic do rzeczy.

    Może o to chodziło autorowi tematu. Można grać kilka lat i popełniać te
    same szkolne błędy.

    Co do wypowiedzi Qbaneza.. Ja wiem , co rozumiemy przez asertywność , ale
    pewne fakty pozostają faktami.

    Miałem kiedyś nie-przyjemność grać ( na szczęście krótko ) z osobą
    ,

    z której jej rodzice koniecznie chcieli zrobić klawiszowca.

    Gościu się bardzo starał , ale wierzcie mi. Muzycznie była to totalna
    porażka i tortura dla innych.

    Nikt nie czerpał z tego grani przyjemności. Ani ów klawiszowiec , ani cała
    reszta ,ze słuchaczami włącznie.

    Śpiewać każdy może , ale nie każdy powinien.

Możliwość komentowania została wyłączona.