Jak wyżej, ep nagrane w poniedziałek. Troche leniwych ludzi w kapeli mam, bo
ja bym jeszcze poprawił tu i ówdzie (bo nierówno), a oni już odpuścili
kompletnie.. Tak czy inaczej – enjoy.
www.myspace.com/8ofclubsmusic
Pozdrawiam.
Co myślisz o epce, którą nagraliśmy w poniedziałek?
Czy uważasz, że trochę członków zespołu jest leniwych, żeby poprawić niedociągnięcia?
Jakie są twoje odczucia w stosunku do piosenek z 8 of Clubs indie rnr?
Czy myślisz, że nagrania są wystarczająco dobre, czy powinniśmy je jeszcze poprawić?
Czy chciałbyś, aby opublikować epkę, mimo braku poprawek?
Ile czasu już poświęciłeś na doszlifowanie nierówności w nagraniach?
Czy jest jakakolwiek szansa na ulepszenie epki, pomimo braku chęci innych członków zespołu?
Czy uważasz, że lenistwo innego członka zespołu wpłynie negatywnie na nasze osiągnięcia?
Czy uwzględniłeś pozytywne i negatywne aspekty naszych nagrań?
Czy masz jakiś pomysł na doskonalenie naszych nagrań?
w pierwszym momentami nierówno, wokal za cicho (gitara solowa jakoś za
głośno). mam skojarzenia z arctic monkeys, szczególnie ta solowa i jej
wstawki.
w trzecim fajna linia basu 🙂 zaś gitara solowa za głośno. w czwartym to
samo 🙂 fajny motyw w ostatnim, choć by bardziej dla mnie pasował jakiś
ambitniejszy rytm na perkusji. ale ten wokal…. może na żywo lepiej brzmi…
brakuje mu angielskiego akcentu i czasami ciężko stwierdzić po jakiemu on
śpiewa.
ogólnie rzecz biorąc podoba mi się ta muzyka, fajny rock & roll, trzyma się
na poziomie. no tylko ten wokal to chyba najsłabszy element.
PS: fajna nazwa kapeli
Nie przepadam za tego typu graniem (musiałem powaznie ze soba walczyc, że oby
odłuchać jak przeczytałem „indie” w tytule:P), ale Wy gracie na prawde
spoko. Jeżeli o mnie chodzi to bijecie na głowe cały ten brytyjski syf,
gracie energicznie i melodyjnie. Wokal musi trochę pocwiczyc (szczególnie
angielski;) ) i brzmienie gitary prowadzącej wali po uszach strasznie (ale to
już chyba tylko kwestia nagrania). Takze generalnie na duzy plus;)
http://www.myspace.com/glukozaband
Zastanawiam się, gdzie to nagrywaliście, bo nie jest to zbyt dobre (mam na
myśli robotę, którą odwalił realizator nagrania). Jak dla mnie jest to
źle zmiksowane. Jedne linie są głośniejsze inne cichsze i przede wszystkim
wokal ucieka gdzieś na sam koniec. Mnie się w ogóle wokal nie podoba.
Myślę, że facet ze studia mógł go obrobić troszkę, nie wiem dając
delikatny efekt, tak by wypełnić.
Brakuje dobrego masteringu.
Muzyka, jak muzyka. Niektóre solówki są jeszcze niedopracowane, może warto
trochę tego posłuchać na spokojnie, przeanalizować co powinno być
poprawione i nagrać jeszcze raz. No chyba, że to studio ździera z was
ostatnią koszulę.
—————————————————–
sprzedam trochę sprzętu basowego!
brytyjski syf? kolega albo ograniczony albo prowokator…
mi się podoba drogi gurfie:)
co do wokalisty to racja – zaczynam z nim siedziec i wymowę mu poprawiać.
mastering – tak. z johnnyego colta się zrobil kawalek basowo-perkusyjny
niestety.. slychac sciezki jak się zaczynaja na początku piosenki – w hard to
say najwyrazniej. Glosnosc sciezek tez z d*py. Ale ciesze się, ze mimo
niedoróbek, nierównosci wam się podoba. W koncu o muzykę tu chodzi 🙂
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
http://www.img142.imageshack.us/img142/336/rickminiwr6.jpgCannot the Kingdom of Salvation
Take Me Home