Bolacy kciuk – jak skorygowac chwyt na gryfie

Witam. Od początku grałem na tanim basie firmy vision. bas był nieziemsko
twardy, przerzucilem się na corta b5 jak się okazalo z uszkodzonym pretem i tez
dosyc twardym. mój kciuk na gryfie osiaga praktycznie kat prosty (kciuk jest
odgiety w druga strone niż się zgina o prawie 90 stopni)

Nie umiem grac inaczej gram od 1,5 roku to weszlo już w nawyk, nie wiem jak to
skorygowac a nie mam narazie innego basu tylko Corta b5 z uszkodzonym pretem,
nie można go ustawic na zadowalajaco miekki bas (nie wiem czy przesadzam, ale
grałem na GB 5 i był nieziemsko miekki). Nie wiem czy takie basy po prostu
powinny być twarde czy nie. i nie wiem jak korygowac wade ustawienia tego
kciuka bo koszmarnie boli mnie kciuk i szybko się meczy.

Załączniki

-

Jak Ty oceniasz wpis?

Wiesz po co są te ikonki?

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 5

  1. Bez zdjęcia ciężko wyobrazić mi sobie dokładnie o co ci chodzi, ale u mnie
    w głowie rysuje się to jako normalna sprawa. Po prostu część ludzi ma
    prosty kciuk, a część wygięty. Sprawdź, czy gdy pokazujesz "okejke" nie
    masz kciuka wygiętego w takim samym stopniu jak podczas gry na basie. A co do
    "miękkości" gitary, to głównie zależy to od rodzaju strun jakie masz i ich
    wysokości nad gryfem. Spróbuj napiąć gryf trochę bardziej prętem,
    zniżyć siodełko i sprawdź jakie masz struny. Poza tym, z mojego
    doświadczenia wynika że ten "luz w łapie" jest w dużej mierze
    intencjonalny. Staraj się grając w wolnym tempie skupić na tym aby nie mieć
    ciągle spiętego nadgarstka. Sam się często łapie że mam całą spiętą
    ręke, zupełnie bez potrzeby, skutkuje to przykrymi bólami;d
  2. Spróbuj wyżej zawiesić bas. Dzięki temu będziesz układał gryfową rękę
    w bardziej naturalny sposób.
  3. Przede wszystkim, jak kolega wspomniał, struny. Rodzaj owijki oraz ich
    grubość znacznie wpływają na to, jakie odczucie będzie podczas gry.

    Po drugie, pręt. Posiadam gitarę z uszkodzonym prętem, która to jednak jest
    ... "miękka", jeśli można to tak nazwać. Nie czuję, żebym walczył z
    instrumentem o dźwięki. Więc tutaj poleciłbym wizytę, w miarę
    możliwości u lutnika, lub osoby z większym doświadczeniem, która nie
    nakarmi Cię slangowymi wytłumaczeniami.

    Najważniejsze: aparat ręki. Najbardziej niedoceniana rada wygłaszana przez
    niezliczone rzesze muzyków, grać z tzw. luzem. Oznacza to rozluźnienie
    mięśni, rozpoczynając od najszerszego grzbietu, poprzez naramienne,
    tri/bicepsy, przedramienne, mięśnie okalające nadgarstek, oraz palców.
    Jeśli gdziekolwiek poczujesz kłócie, lub ograniczenie ruchomości,
    odpocznij, lub przestań danego dnia grać na gitarze. To bardzo ważna
    rzecz.

    Bez zdjęć się nie obędzie. Aczkolwiek jestem w stanie zaryzykować
    stwierdzenie, że Twój chwyt jest, prosto mówiąc, nieekonomiczny. W takim
    sensie, że za dużo energii poświęcasz na jakąś czynność podczas grania
    lewą ręką na instrumencie, może to być zbyt mocny chwyt, źle jak
    podejrzewasz, ustawiony kciuk, zbyt moce zgięcie w nadgarstku, łokieć,
    ramię, cokolwiek. Na razie radzilbym odłożenie instrumentu na tydzień co
    najmniej. Radzę to z dobrego serca, 15 lat doświadczenia i paru wizyt u
    ortopedy.

    Podrawiam i dużo zdrowia
  4. 1. Napraw gitarę. Albo sprzedaj i kup sprawną.

    2. Pójdź do kogoś na jedną - dwie lekcje gry na basie lub dowolnej innej
    gitarze i poproś o korektę techniki. Nie idź do żadnego teoretyka-samouka z
    lokalnego garaż-bandu tylko do kogoś, kto naprawdę gra (chałturnicy,
    filharmonicy, absolwenci szkół muzycznych).

    3. Najpierw ma nie boleć na siedząco. Potem szukasz długości paska. Wyżej
    nie zawsze znaczy lepiej, sam musisz wyczuć. Na ten przykład gdy powieszę
    bas na takiej wysokości na jakiej mam go na siedząco lub wyżej to po paru
    minutach grania boli mnie cały lewy nadgarstek, mimo że na siedząco mogę
    grać godzinami bez problemów.

    Z kontuzjami nie ma żartów. IMO lepiej nie ćwiczyć przez pół roku
    zbierając na sprawną gitarę niż ćwiczyć na gitarze stopniowo fundującej
    ci grupę inwalidzką.
  5. DZiekuje ze odpowiedzi! Bylem już u lutnika, niestety zribil ile mogl jest
    trochę "miekksza" gitara. I nauczylem się grac bez takiej spiny. Juz jest
    luzno, dziekuje zatem za pomoc. I pozdrawiam wszystkich! (przepraszam za brak
    polskich znakow)
Napisz odpowiedź