Flame CS-5

Załączniki

  • świetne drewno
  • dobry preamp
  • świetne wykonanie
  • duże możliwości brzmieniowe
  • dobre struny w zestawie
  • chu... znaczy kiepski pickup ;)
  • cena (o ile się nie wykłócisz)
  • problemy z upgrade'em wiosła

Jakiś czas temu wszedłem w posiadanie gitarki Flame CS-5. Zakup był długo
rozważany, chciałem zakupić wiosło w stylu MM, ale na oryginalnego
StingRaya mnie nie stać, a OLP w testach wypadł raczej słabo… Wcześniej
testowałem w sklepie 4-strunową wersję Flame’a, spodobała mi się, a że
gram na piątkach – zdecydowałem, zamówiłem, zakupiłem. A więc – po
kolei:

1. Materiały i wykonanie.

Flame, jako marka Mayonesa, jest gitarą struganą w Polsce. Gitara jest
wykonana z olchowej deski, na którą naklejony jest top z falistego klonu.
Gryf klonowy, palisandrowa podstrunnica, całość ładnie pomalowana – deska w
kolorze sunburst połysk, gryf – naturalny półmat. O czym producent nie
wspomina na stronie www w specyfikacji – gryf jest, przynajmniej w moim
egzemplarzu, wykonany z pięknego płomienistego klonu. Dobór drewna na top
również jest bardzo dobry – gitara prezentuje się świetnie. Elektronika
kryje się pod „bananowatą” płytką z „metalizowanego czegoś” – co to za
materiał nie mogłem dojść, ale prezentuje się ładnie 🙂 Co widać gołym
okiem, zaczynając od dołu gitary w pozycji wiszącej na wieszaku: zaczep na
pasek (nie straplock a zwykły zaczep – mam CS-5 w „starej” specyfikacji,
straplocki sam se zamontowałem :D), mostek typu MM który umożliwia
regulację menzury i akcji strun, następnie ową bananowatą dziwną płytkę
z 4 potencjometrami oraz pickup typu humbucker firmy… nie wiadomo jakiej
firmy. Dalej mamy gryf z bardzo dobrze nabitymi 21 progami, siodełko i
główkę. Na główce gości gustowny czarny napis Flame oraz 5 otwartych
kluczy w układzie 4+1. Menzura według Mayo to 34,25 cala. Strunki jakie
dostajemy z fabrycznie nowym wiosłem to niklowe GHS o grubości .125 .

Cała gitara jest wykonana bardzo dobrze – drewno jest świetnie dopasowane do
siebie, nie ma żadnych niedoskonałości, całość jest wykończona na bardzo
wysokim poziomie. Progi bardzo dobrze wyrównane i nabite, struny nie
brzęczą, markery na gryfie są w postaci perłowych kropek. Lakier położony
świetnie, żadnych zacieków, prezentuje się super. Warto zdjąć z deski
pickguard – co prawda widać wtedy duży otwór na pickup, ale pod pickguardem
kryje się o wiele większy niż dziura na pickup kawałek pięknego drewna
🙂

Sprzęt bardzo dobrze leży pod ręką, gryf jest wyprofilowany tak, że ręka
sama śmiga 🙂 Jeśli ktoś do tej pory grał na wiośle, które miało 2
pickupy i lubił opierać dłoń na pickupie przy szyjce, jak na przykład ja,
może mieć problem z przyzwyczajeniem się do gry na gitarze, gdzie można
oprzeć rękę tylko przy mostku. Z czasem wszystko zaczyna pasować, ale
początek jest trudny, bo przy mostku gra się niewygodnie, a przy szyjce nie
ma na czym oprzeć kciuka. Można próbować na krawędzi pickguarda, ale jest
to cholernie niewygodne. Na szczęście – jak pisałem – z czasem wszystko
zaczyna pasować i gra się OK.

2. Elektronika.

Flame CS-5 jako gitara „MM-podobna” jest wyposażona w jeden pickup typu
humbucker, a dźwięk możemy korygować przy pomocy 3-zakresowego układu
aktywnego. Układ jest wyprodukowany przez Mayonesa, natomiast pickup – albo
jest produkowany przez Mayo, albo przez jakąś chińsko / koreańską
manufakturę. Tutaj też pojawia się pierwszy, duży minus: pickup ma inny
rozstaw magnesów i mocowań niż standardowe pickupy do MusicMana, co powoduje
problemy w przypadku chęci zmiany pickupu – o tym później. Sam układ
posiada 4 potencjometry wyposażone w chromowane gałki, a każdy z nich ma
inną funkcję – od dołu w pozycji wiszącej 😉 : bass boost/cut, middle
boost/cut, treble boost/cut, volume. Potencjometry equalizera mają wyraźnie
zaznaczoną pozycję środkową, chodzą dość ciężko i bez trzasków.
Preamp to autorska konstrukcja Mayonesa. Co mogę powiedzieć o elektronice –
jest skuteczna, działa bardzo dobrze, mocno wpływa na barwę dźwięku co
daje bardzo szeroką paletę brzmień, jakie można „ukręcić”. Dużym minusem
jest niestety pickup – szczególnie przy mocno odkręconych średnich i
wysokich tonach generuje bardzo dużo szumu i brzęczenia – brzęczenie znika
po dotknięciu strun, ale nie cały czas trzyma się przecie łapska na
strunach 🙂 Tu niestety – kolejny minus i kolejny, który dotyczy pickupu.

3. To co tygrysy lubią najbardziej, czyli brzmienie.

MusicMan, tak jak i gitary na nim wzorowane, jaki jest – każdy widzi. Jak
brzmi – każdy wie. A jak nie wie – niech sprawdzi 🙂 Powiem tyle – gitara
mocno, jasno i czysto brzmi z deski, a wbudowany preamp daje duże możliwości
kreowania barwy dźwięku. Grałem na tej gitarze w kapeli soft-rockowej i
drugiej – metalowej – sprzęt świetnie się sprawdza. Niestety – dobija
brzęczący pickup. Warto zainwestować w…

4. Modyfikacje.

Zanim zaczniecie dłubać przy CS-5, zastanówcie się, bo nawet głupia
wymiana pickupu nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Mój Flame z
góry skazany był na przeróbki. Najpierw wywaliłem pickguard. Potem
założyłem stalowe struny, co jak się okazało było bardzo dobrym
posunięciem. Dźwięk się dodatkowo rozjaśnił i dostał jeszcze większego
„agresora”. Ostatni bonus jaki sobie zafundowałem to pickup Basslines SMB-5A
(alnico). Niestety, pojawiły się problemy: po pierwsze, fabryczny pickup jest
szerszy i ma inny rozstaw magnesów. Po drugie – nie pasują mocowania – śruby
w pickupie Basslines są inaczej rozmieszczone. No i po trzecie – pickguard nie
wejdzie na pickup Seymoura bez przeróbek. Nie wiem czemu Mayo zaprojektował
wiosło tak, żeby nie dało się go upgrade’ować – dla mnie to minus. Minus
tym większy, że wymiana pickupu daje bardzo dużo – znika szum i brzęczenie,
o których pisałem wcześniej, dźwięk dostaje dodatkowego „kopa” w środek i
dolny środek, co przy jasnym brzmieniu „z deski” daje jeszcze większe
możliwości kreowania brzmienia. Wymianę pickupu polecam każdemu, kto
zdecyduje się na to wiosło.

5. Podsumowanie – czy warto?

Trudne pytanie. Z jednej strony dostajemy gitarę, która jest wykonana o niebo
lepiej, niż każdy OLP jakiego miałem w rękach, i jest zrobiona z dobrej
klasy materiałów. Mamy też aktywny preamp. Z drugiej strony razi niska
jakość pickupu i trudności przy jego wymianie. Moim zdaniem na pewno warto
przyjrzeć się tej gitarze bliżej.

Na sam koniec zostawiłem kwestię najmniej przyjemną – cenę. Mayo na swojej
stronie, tudzież w sklepach podaje cenę tego wiosła w starej specyfikacji
ok. 1700, a w nowej – 2050. Powiem tyle – warto się kłócić o cenę 🙂
Ja za moje wiosło zapłaciłem 1300. Nie licząc nowego pickupu
oczywiście 🙂

Poniżej kilka zdjęć wiosła – już z pickupem Basslines i bez
pickguardu.

/files/flameCS5_2.jpg#pickup /files/flameCS5_3.jpg /files/flameCS5_4.jpg#klucze /files/flameCS5_5.jpg#gryf
  • świetne drewno
  • dobry preamp
  • świetne wykonanie
  • duże możliwości brzmieniowe
  • dobre struny w zestawie
  • chu... znaczy kiepski pickup ;)
  • cena (o ile się nie wykłócisz)
  • problemy z upgrade'em wiosła

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 5.0 Głosujących: 4

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 21

  1. Grałem na takiej 4 i była bardzo przyjemna i ogólnie miodzio. Pickup
    faktycznie słaby. Ale ogólnie na plus.
    Stecu
  2. Heh mam tak czwórke fretla i tez sobie odkreciłęm maskownice bo fajnie
    wygląda xD
    Michalbas
  3. no no no Paweł bardzo ładnie. Musze w końcu wpaść i Ci tego Flamea
    skatować. Gdzie ci krzyknęli za niego 1700?? Bo nie wierzę że Piotrek z
    Massive chciał tyle za niego...
    demanufacture
  4. 1700 to cena katalogowa Mayonesa.
    losiasty
  5. a może jakaś próbka brzmienie :p
    Gavron
  6. losiasty:

    www.shop.mayones.com/seria.html?seria=Seria%20CS&menu=1

    Jesteś pewien?
    Maciej S.
  7. to jest nowy flame. ten z recenzji jest stary
    Bass Anonim
  8. Dokładnie jak napisał Falling. To "stary" CS.

    Co do próbek - a jak ja ci je nagram? :D
    losiasty
  9. hmm co do tej elektroniki i pickupa to faktycznie jest kiepsko...

    grałem na niej sobie w riffie dluzszy czas i była ona dla mnie mniej wygodna
    niż olp, szerszy i grubszy gryf (mowie tu o czwórkach).

    Ale ogolnie gitarka dobra:)

    Ja swojego OLP modyfikowac nie będę, zbieram na MM Stingraya 4:)
    Bliźniak
  10. Używam zdecydowanie starszej wersji (no i 4-strunowego) i po ponad 2 latach
    zabawy z basem dochodzę do wniosku, że bardzo dobrze wybrałem (kupiłem
    używanego za 700). Ostatnio jednak, kiedy zacząłem używać progów
    powyżej 15 zauważyłem sporą wadę tego wiosełka: na progach powyżej 17
    gra się bardzo ciężko - praktycznie jest możliwe tylko na strunach D i G.
    Ale ogólnie to wiosło jest spoko, a te trzaski można usunąć prawie
    zupełnie robiąc ekranizację i grając oczywiście na uziemionym gniazdku:P
    (to że gniazdko ma bolec to nie znaczy że jest uziemione, w praktyce rzadko
    podłącza się uziemienie do zwykłych instalacji domowych, dlatego właśnie
    często możemy słyszeć stuki i puki w naszych basach. Szczególnie w tym
    Flamie, który ma dość mocny sygnał.)
    Ogrodnik
  11. Pozwolisz ze zapytam... gdzie kupiles ta gitarkę? Bo właśnie na stronce maya
    niemoge znalesc tych starszych csów.

    pozdrawiam
    Vorosh
  12. Yyyy... Ogrodnik a powiedz mi jak często tak w praktyce musisz grać powyżej
    17 progu na strunach A i E? :D:D:D:D

    EDIT:

    Vorosh - bo ich już nie ma w produkcji. Jeżeli trafisz takiego w sklepie, to
    tylko jakiś stary egzemplarz, który tam wisi na haku od dłuższego czasu. No
    i zawsze możesz skusić się na używany - dostać nówek tego starego
    projektu się nie da.
    Kapral
  13. PYTAĆ W SKLEPACH! :D Moja sztuka przyjechała prosto z Mayo i z tego co wiem
    (kupowałem w sklepie znajomego) było wtedy jeszcze na magazynie 4 takie
    sztuki. Identyczne jak moja czyli z czarnym pickguardem, z palisandrową
    podstrunnicą i w kolorze sunburst.
    losiasty
  14. Gitara ładna, opis też dosyć ciekawy, lecz jak widze te dziurki po płytce i
    nieforemnej wielkości dziure po przystawce to mnie bierze:P
    20100131_usuniety
  15. Dziur po płytce już nie ma - jest wstawiona płytka z pleksi, żeby nie
    zasłaniać drewna :)

    https://basoofka.net/wp-content/i/intext/jpeg/711-ae32922e4c854c27.jpg

    A co do dziury na przystawkę, no cóż - panowie i panie z Mayo się nie
    popisali...
    losiasty
  16. nie można mieć wszytskiego...

    jeśli jest ladna dziurka, to się jej nie ubiera :P ubiera się tylko brzydkie,
    żeby nie szpecily.
    healfwer
  17. A może mi ktoś podać link do jakiegoś sklepu z tymi przustawkami bo nie
    mogę znaleźć Basslines SMB-5A

    Z góru dziękuje
    szupek450t


  18. Jeśli chodzi o CS to bardzo dziwna sprawa, bo na stronie normalnie kosztuje
    2000 z hakiem, a tutaj w cenniku na nasz obecny rok 1750 wersja 4 struny, sorry
    za odkopanie ale interesuje się tym basidłem.

    Przedzwonię do nich i może się pogadam o cenę, ale mam pytanie, jak Ty to
    zrobiłeś że dostałeś za 1300 ?
    stypex
  19. Stara wersja była dużo tańsza.
    Bass Anonim
  20. a te nowe, warte są swojej nowej ceny ?
    stypex
  21. losiasty... mam do Ciebie goooorącą prośbę.

    Własnie podążam w Twoje ślady... dorwałem na necie ( ha ha ) za 250zet
    SMB5 i przymierzam się do zamiany.

    Ponieważ pickupy nie do końca pasują mam pytanie, czy wypośrodkowałeś SMB
    idealnie do środkowego A, czy może nieco przesunąłeś w stronę basowych
    olewając i pozostawiając na skraju najwyższe G ???

    Jak to się ma do istniejących dziur po śrubkach od starego pick-upa, czy
    trzeba coś wycinać, i czy wystarczy nowy wlutować i cześć...

    No właśnie... czy trzeba coś wycinać, czy po prost wystarczyło
    wlutować.

    Hmmm ??

    Z góry dzięki.
    muzofaktura