Przymierzam się do kupna jakiegoś efektu do swojego basu. Mam na ten cel
około 500- 600zł. Na basie gram w sumie od niedługiego czasu, więc będzie
to mój pierwszy tego typu zakup. Zawsze ciekawiło mnie synthowe brzmienie
basu i zastanawiałem się nad synthesizerem Bossa (SYB-5 i SYB-3), ale wolę
jednak kupić coś bardziej uniwersalnego (multiefekt) 😛 żeby się nie
rozdrabniać.
Na Allegro znalazłem taką ofertę –
allegro.pl/item151673576_efekt_basowy_digitech_bp200.html
Co możecie o tym powiedzieć? Opłaca się w to inwestować?
Z góry dzięki za jakieś rady 😉
Czy warto zainwestować w ten efekt basowy?
Jakie rady moglibyście mi dać w związku z zakupem efektu do basu?
Jakie konkretnie efekty basowe powinienem rozważyć w moim budżecie?
–> Pozwolisz, że zacytuję tutaj pewnego kolege z forum WD
„Lepsze jedno dobre brzmienie niż sto c*jowych – multiefektom mówimy nie
!!!”
—–
a moim zdaniem na początek multiefekt jest najlepszym rozwiązaniem. Ja sobie
kupiłem taki Korga, dzięki temu wiem jaki efekt co daje, wiem jakie efekty
będę najcześciej kupował no i niedawno go sprzedałem i zaczynam kupować
kostki. gdybym od razu zaczął kolekcjonować analogi, nie wiedziałbym które
kupić, jak które brzmią, jak się z nimi gra itd. Jedyne, co, byłem na tym
stratny z 200zł, bo taniej go odsprzedałem, no ale trudno, ja tam się
cieszę, że go miałem bo przyczynił się do mojej edukacji muzycznej. Więc
polecam teraz jakiś multi, nie od razu drogi, ale też nie kupuj tych z dolnej
półki bo takie Ci się za tydzień znudzą. A po kilku miesiącach sam
poczujesz, że czas szukać własnego brzmienia z kilkoma kostkami.
A ja mam inne pytanie czy efekt przester basowy można zastąpić przesterem
gitarowym jeśli tak to jak to będzie brzmiało bo trochę droższe są te do
basu a w więcej niż 100zł to nie mam zamiaru w niego inwestować .
–> Przester gitarowy jest skonstruowany do przenoszenia innych
czestotliwości. To słychać – może np się mulić, może też bardzo mocno
ciąć pasmo. Jak kupowałem przester dla siebie to ogrywałem Pro Co RATa
gitarowego, który dusił się za bardzo z moim basem. Ostatecznie kupiłem big
muffa, specyficzny dość przester ale bardzo go polubiłem pomimo iż nie daje
tego „tłustego mięsistego” brzmienia.
—–
Pytanie zasadnicze: po co Ci ten efekt?
Bo jeżeli chcesz sobie go kupić, bo masz pieniądze, no to ma mały sens. Ale
jeżeli chcesz zmienić brzmienie swojego basu, a nie jesteś jakimś
profesjonalistą, chcesz poznać brzmienie efektów, to ma to sens.
Zoom B2 to dobre rozwiązanie, bo ma niezłe brzmienie, a nie kosztuje dużo
🙂
Bezpłciowo i płytko.
I nie bez powodu.
———————–
No jak wiadomo mówi się, że jeśli coś jest do wszystkiego to jest do
niczego 😛 Wiem o co chodzi 😛 Mimo wszystko w najbliższym czasie raczej nie
będę mieć funduszy na dokupywanie kolejnych, pojedynczych kostek, bo moim
nastepnym wydatkiem ma być head i jakaś paczka. Pomyslalem sobie więc, że
wystarczy mi na razie jakiś multi 🙂 Ale wolę się zapytać na wszelki
wypadek, bo nie wiem czy to będzie najlepszy wybór 😀
/edit/
Właśnie o to mi chodzi 🙂 Jakoś nie narzekam na nadmiar pieniędzy, więc
każdy zakup muszę przemysleć i nie kupuje tego co jest mi zbędne 🙂
–>Co kto lubi, ale ja wole sobie posluchać próbek na stronie bossa lub
iśc do muzyacznego posiedzieć z kostkami z godzinke póltorej zamiast kupowac
multi za 400zł żeby dowiedzieć się jakiego brzmienia szukam
—–
Oh przepraszam za swą dzisiejszą niechęć do życia i oschłość 😀 … (a
ty zato zawsze musisze wszystko krytykować Mcgregor już ci to „moderowanie” w
krew weszło :P)
Móc – można. Używam w tej chwili gitarowego Zooma w oczekiwaniu na
gotówkę, ale na dłuższą metę to nie ma sensu.
Jestem pewien,że obcina pasmo bo stworzony był do innych (wyższych 🙂 )
celów.
Nie zawsze i nie wszystko (tylko to co zasłużyło na
krytykę).
Ja tylko stwierdzam fakty.
Przepuszczałem swój bas przez kilka przesterów gitarowych i żaden nie
brzmiał (z prostej przyczyny – są one dedykowane do innych
częstotliwości).
———————–
Tuszh, polecam tak samo jak Kapral – zooma b2, bo to efekt o totalnie ni
eproporcjonalnych możliwościach w stosunku do jego niskiej ceny. Oczywiście
wyjebistych możliwościach – ja mam i jestem zadowolony, znakomicie się to
spisuje na scenie, na próbach i w chacie. Używam go jako preamp i compressor
głównie, ale efekty ma też na bardzo wysokim poziomie, no i ma świetny
automat perkusyjny. Ma obudowę metalową a nie plastikową tak jak te
procesory digitecha. No i nie brzmi tak plastikowo jak większośc
multiefektów – zoom oddaje charakter instrumentu, a nie zmienia go w plastik –
czyli dobry bass zabrzmi na nim dobrze a c*jowy już kiepsko – a nie tak jak z
digitechem – dobry bass zabrzmi średnio a słaby tak samo średnio 😛
Ten digitech to zabawka a ten zoom to już coś więcej 🙂
pozdrawiam.
Dziękuję za rady 😉 Zainteresuję się tym Zoomem jeśli go polecacie.
Cena przyzwoita, a może uda mi się jeszcze wyrwać jakąś używkę, bo
niedawno widziałem to na aukcjach 😛