Cześć!
Mam pytanie odnośnie aktywnej elektroniki basowej. A mianowicie pytam jaka
elektronika najlepiej zagrałaby z gitarą NTB (środek klon a boki jesion) z
pickupami 2x mydełka Bartolini? Chciałbym uzyskać brzmienie dość
niskie, głębokie(nie tracąc na wysokich tonach). Nie wiem też jaki wpływ
na EQ ma dobór elektroniki więc z uprzedzeniem napiszę, że chciałbym, mieć
Volume, Balance, Mid, Bass/Treble(stacked), passive tone i przełącznik
active/ passive.
Czekam na wyczerpujące wypowiedzi 😀
Pozdrawiam:
Glendur
Wymień mydełka na single i wstaw pasywny układ. Wsadzając aktywa i
bartolini stracisz górę więc jedno z wymagań już odpada.
Ewentualnie znajdź elektronikę z Ibanez musiciana bo właśnie one są ntb
klon+jesion i brzmią świetnie. Zamknąłbym ale mi się nie chce…
Ja w Ibanez Musicianie miałem jakiś czas MEC BEC2 (dwupasmowy z opcją on/off
– nieaktywny grał identycznie jak bez baterii) i polecam – po włączeniu go
nie zauważyłem żadnej różnicy w brzmieniu (przynajmniej na paczkach bez
gwizdka), podobnie jak po zdemontowaniu go i włożeniu oryginalnych bebechów
(w domyśle pasywnych), co jest dużym plusem, jeśli od preampu w gitarze
oczekuje się dodatkowej korekcji, a nie zmiany brzmienia. Sama regulacja
niskich i wysokich była w porządku. Szczerze mówiąc chyba fajniej
współgrał ten MEC z moimi pickupami (bardzo jasne single o niskim sygnale)
niż dedykowany ibanezowski układ, który mam obecnie zamontowany, z racji na
rozmieszczenie pasm w regulacji.
Na kolumnach z gwizdkiem też różnica nie jest słyszalna – to tak ode mnie –
a elektronika Mecowska jest godna uwagi. Wadą jest tylko to, że nie da się
jej całkowicie wyłączyć – przy opcji „pasive” sygnał omija preamp, ale
dalej jest wzmacniany. Teraz mam true bypass, więc korzystam z realnego trybu
pasywnego. Od siebie polecam też preamp Jean-Paula – można się człowiekiem
dogadać co do kształtu preampu.
Jeżeli to czwórka to albo jazzy Fender 60 albo coś od Merlina. Te dwa tyy
przystawek obmacałem nieźle i naprawdę mam o nich bardzo dobre zdanie. Z
jesionem fenderowskie przystawki mają piękną górę a przy ustawieniu obu na
100 procent głośności świetnie brzmi na nich slap. Merliny mają trochę
więcej pazura i inaczej brzmiące pasmo środka. Góra jest też bardzo
przyjemna.
Wymiana „mydełek” na single trochę pogarsza ogólny wygląd basu (chyba że
EMG single w obudowie „mydełek”
Ciekawa teoria, ale najprawdopodobniej nie poparta osobistym doświadczeniem.
@Bohen:
Niestety ale MPB jest dosyć ciężko doświadczony przez przystawkę i
układ bartollini w swoim gitarowym basie;] Także wie co mówi.
Być może to wina basu, bo taki np. PI gra na basie z jesionowym korpusem,
pickupami Bartolini Soapbar, elektroniką Aguilar i raczej nie brakuje
góry.
Dzieki za rady 🙂 Nie zapominajmy też, że to w znacznym stopniu zależy od
strun. Postanowiłem wkomponować aguilara w mój bas więc jak będzie wszystko
gotowe z pewnością napiszę jak to wygląda i gada 😉
Pilichowski ma sztucznie podkręconą górę w equalizerze więc nie jest to
naturalna górka z basu a filtr… Wierz mi, mam naprawdę świetnie brzmiący
niemal w 100% klonowy bas i nie brakuje mu wysokich częstotliwości. Bartolini
zamulają i tyle. Wiem z własnego doświadczenia więc nie wysuwaj takich
oskarżeń bezpodstawnie. Mam teraz single od Merlina w obudowie humbuckerów
podłączone bezpośrednio do gniazda i na nowych strunkach góry jest tyle,
że ludzie uciekają jak najdalej a co odważniejsi rzucają się do
wzmacniacza, żeby skręcić treble do 0.
Powtórzę jeszcze raz- Bartolini to misiowate, lekko zamulające przystawki a
każdy dostępny w sklepie układ aktywny przycina i kompresuje w mniejszym lub
większym stopniu pasmo. Powie ci to każdy kto choć trochę słyszy i
sprawdził na własnej skórze.
Jaki to bas jeżeli można zapytać i jakie konkretnie miałeś w nim
pickupy Bartolini?
Każdy tylko nie Wojciech Pilichowski.
A co ma jedno do drugiego?
Jakiej bym firmy nie podał to absolutnie NIC ci to nie powie o klasie mojego
instrumentu. Kto grał/słyszał ten potwierdzi moje słowa. Ale jeśli ci
bardzo zależy to jest to 6strunowy Langowski, korpus z klonu falistego, gryf
klon z mahoniowymi przekładkami, podstrunnica klonowa. Siedziały w nim 2
Bartolini P4 i układ Bartolini NTMB 918f czyli żadne budżetówki a wysokiej
klasy elektronika.
On również zdaje sobie z tego sprawę doskonale, nie przeszkadza mu to bo
lubi takie brzmienie. A braki basu uzupełnia dosyć śmiesznym ustawieniem eq
podbijając dół i górę a wycinając środek. Coś w tym stylu:
http://www.img219.imageshack.us/img219/9760/peaveytour450bassamphea.jpgMasz coś jeszcze do dodania czy zwyczajnie szukasz sprzeczki? Jeśli popytasz
na forum uzyskasz mnóstwo bliźniaczych do mojej wypowiedzi na temat zarówno
picków Bartolini jak i wpływu układów aktywnych na pasmo wychodzące z
basu. Widać moje doświadczenie ci nie wystarczy więc może pomocna będzie
wiedza użytkowników znacznie bardziej doświadczonych od nas obu razem
wziętych.
To jest bas z Bartolini i elektroniką aguilara. Pytanie do MPB czy wg
Ciebie to jest zamulanie? Pytam z ciekawości bo wg mnie to brzmi dość fajnie
😀 (to też jest jesonowy basik)
https://www.youtube.com/watch?v=tfEuEv2mWYU
Ale ja nie powiedziałem ani razu „dobrze” czy „źle”. Mówię, że lekko muli
i ten filmik to potwierdza tylko. Nie przeczę, że może się to komuś
podobać, stwierdziłem fakt, że jeśli nie chcesz zamulania i nie chcesz
tracić na górnych rejestrach to daj sobie spokój z humbami i aktywną
elektroniką. Jeśli ci takie brzmienie jak na filmie odpowiada to nic mi do
tego i widocznie nie przeszkadzają ci te ubytki w paśmie.
Co fakt to fakt 🙂 Dzieki wielkie 😀
Ja również potwierdzam, że bartolini w porównaniu do innych pickupów
wypadają raczej misiowato, choć z drugiej strony przy konfiguracji
równoległej góry mają z pewnością więcej od typowego singla. Jednakże
brzmienie równoległych cewek mnie osobiście raczej średnio się podoba.
Z elektroniką aktywną MPB również ma rację. Powiem więcej – nie ma
preampu, który nie ingeruje w naturalne pasmo instrumentu – dotyczy to
również tych wbudowanych w heady (które zasadniczo niewiele odbiegają od
tych onboard). Kto chce posłuchać co potrafi jego bas niech wpina się w
końcówkę mocy – z pominięciem preampu – jeśli to technicznie możliwe
zachęcam do wykonania takiego eksperymentu 😉 Zazwyczaj „wali” środkiem
😉
Preamp, czy to wbudowany w head czy w bas – zawsze ingeruje w tonalność
instrumentu i taka jest jego rola.
Nie ma tu co dywagować – jedni nie akceptują bateryjki w basie – inni nie
mogą się bez niej obejść. Kto ma rację? 😉
@Solartronie.. Nie chodzi o bateryjkę, tylko o to, jak takie „cóś”
działa.
IMO preamp , prawidłowo dobrany do przetworników ( impedancja , podział pasm
, nachylenie pasm , odpowiednia czułość ,odpowiednio duży overhead )
potrafi „wyciągnąć” z basu to , co wo w nim najlepsze.
Zły preamp potrafi nieźle brzmienie skaszanić ( też potwierdzone , bo masa
basów gra lepiej bez preampu niż z nim ).
IMO nie da się grać na basie bez jakiejkolwiek korekcji , bo jak słusznie
zauważyłeś ,
bas bez korekcji to telefon , ale przypadkowy dobór preampu do
przypadkowych
przetworników to rosyjska ruletka.
Nawet bardzo dobry premp podłączony do bardzo dobrych przetworników , ale z
innej
„tonalnej” bajki nie da satysfakcjonujących efektów.
Np taka sytuacja.. preamp dedykowany pod single , podbijający okolice 150-250
Hz,
zamontowany w wiośle z humbami , które same z siebie podbijają te pasmo.
Za chu.. nie wyjdziemy na ładne, gładkie , równe brzmienie. Taki zestaw
będzie
dudnił „beczką” i nic z tym nie będzie można zrobić.
Jeśli już to wierzę albo w preampy butikowe , gdzie sprzedawca-elektronik
jest w stanie zestroić preamp z przetwornikami w danym , bardzo konkretnym
wiośle ,
bądź fabryczne zestawy ( ale nie te najtańsze ) np przetworniki Bartolini i
preamp Bartolini.
Natomiast historie typu „… zaklęte brzmienie w puszcze Fodera XXXX …”
,
brać-kupować wkur… mnie na maksa. To robienie z ludzi głupów.
@igorro – jeśli chodzi o preampy to mam takie samo podejście co Ty. Jakiś
czas temu w innym temacie napisałem dokładnie to samo co Ty powyżej ;).
Bateryjka to tylko przenośnia 😉 Z brzmienia Fodery (za którym zresztą nie
przepadam) zamkniętego w czymś tam – śmieję się podobnie jak Ty. Ja
jednakże zauważam, że na tym forum panuje jakaś „moda”, że jeśli ktoś
zada pytanie o onboard natychmiast usłyszy – „wywal preamp bas zagra lepiej”
co dla mnie jest ewidentną bzdurą ;). Wystarczy przejrzeć tego typu tematy.
Osobiście nie zamierzam nikogo przekonywać do uaktywniania instrumentów –
każdy sam podejmuje decyzję. Oczywiście jak napisałeś wiele instrumentów
zagra lepiej pasywnie niż na pierwszym lepszym preampie zakupionym w sklepie
jak worek kartofli.
Reasumując – lansowane tu często zdanie – pasyw zagra lepiej ( i to bez
podania dodatkowych uwarunkowań) jest moim zdaniem nieporozumieniem.
Jak pisałem nie zamierzam nikogo na siłę przekonywać do wyższości „tego
na owym” – rażą mnie jedynie stanowcze i nieprawdziwe stwierdzenia 😉
Na zakończenie doadam Igorze, że dobry preamp zestraja się nie tylko z
„wiesłem” 😉 ale do tego jeszcze z preampem w headzie i paczką – wtedy jest
git:)
Nie wierzę w uniwersalne rozwiązania co sprawdzą się w każdych warunkach a
w każdym razie moja praktyka tego nie potwierdza.
W pierwszym poście kolega napisał, że ma pickupy Bartolini i chce do
nich dodać preamp aktywny, a Ty napisałeś że „Wsadzając aktywa i bartolini
stracisz górę”.
Nie mam w tym temacie może dużego doświadczenia bo głównie gram na
pasywnych Fenderach, ale miałem kiedyś bas z pickupami Bartolini
(single) i dodałem do nich preamp Bartolini i ta operacja nie spowodowała
straty góry (co prawda nie było jej za wiele z samych pickupów).
Ja się nie znam ani deko. Napiszę tylko to, co zauważyłem z obserwacji 😀 W
brata RockBass Fortness są złote przystawki Mec (aktywne) i preamp Mec. Po
wyłączeniu preampu brzmienie jest identyko jak po jego włączeniu (gałki na
środek). Bardzo dobry preamp – nie koloryzuje sam z siebie, jeśli tego nie
chcemy. Potwierdzam więc to, co mówi Sledz. W G&Lu jest inna sytuacja, bo
tam preamp jest na samym końcu toru audio i nie ma żadnego EQ. Po jego
włączeniu zmienia się nieco brzmienie, bo taka jest jego idea.
Ja osobiście nie mam nic przeciwko bateryjkom. Kompletnie. Nie każda
elektronika mi się podoba, ale ta w Warwicku Rockbassie jak i ta w G&L mi
się osobiście po prostu podoba 🙂
Może nie być różnicy w aktyw/pasyw MECa ale nie zapominajmy, że wciąż
coś ten opór na drodze przetwornik>gniazdo stawia 😉 Już zwykły pasywny
TONE ingeruje w pasmo na tyle, że robi się potencjometry NoLoad, które w
skrajnym ustawieniu samoczynnie się odcinają żeby nie przeszkadzać 😉
Ok. Przyznaję – nie jestem basowym audiofilem 😀 Pewnie niuanse mi w ogóle
nie przeszkadzają.