Bitch

Bitch

przedwoczraj nagrywane jescze ciepłe

www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid=A17A2F5E7C777DC9

Podziel się swoją opinią

53 komentarze

  1. Strasznie nirvanowe to to 🙂

    Jakoś specjalnie mi w ucho to nie wpadło… trochę męczy… ale solówka na
    gitarze fajowa, wokal męczy jakoś…No i basu w tym mało.

    Taki punk, grunge, rock&roll 😀

    Ale ogólnie pozytywne 🙂

  2. Gdyby bebny wysunac bardziej na przod miksu i wyrownac te przejscia na nich, to
    by było kilka razy energiczniejsze! Ogolnie spoko, tylko trochę mam uczucie
    nierownosci momentami.. I na wokal nalozylbym trochu kompresora, albo
    wokaliscie nie pozwolil się tak do mikrofonu przyblizac, bo raz brzmi on cicho,
    a zaraz jakby miał mikrofon w ustach.

  3. Hell Yeah !! rocknroll :] mi się podoba na maxa 😀 😀 macie u mnie plusa, czuc
    oldschoolowy klimacik. mi się w sumie z grungem nie kojarzy ( to dobrze :P) ale
    i tak jest super

    dodałem:

    Kurde slucham tego i slucham 😀 jak chciałbym grac taka muze:P możecie drugi
    bas Wam potrzebny 😀 ?

  4. mi się tak srednio podoba calosc (spoko da się sluchac 😀 )i solowka fajniutka
    😉 mimo iz nie lubię takiej muzyki to podoba mi się

  5. zajebiste a nie niezle:P tak wiem sa gusta, ale zlapalem fazke na Red Arrows
    wybaczcie:D

  6. super – mi się podoba – niezły rytm… kurcze – jak Wam się udało
    ściągnąć Axla do zespołu? 😀 Wogóle takie strasznie Gunsowskie – kojaży
    się z „Nightrain”

  7. nagrywane u kumpla na poddaszu na starego laptopa … bez miksera przez milion
    rozgałęziaczy na jacki 😛 koles nie udaje axla tylko na pe ma taki głos a i
    te solówki wycinał od razu.

    ps. wokalista gra na gitarze solowiej przy okazji

  8. jest ok, chociaz ze mnie nie rusza, to slysze ze dobrze zrealizowane –
    grandżowcom pewnie się spodoba.

    milion rozgaleziaczy.. – nagrywaliscie na setę?? :wow:

  9. mało to ma grungu. Do nirvany jest podobne bo przejscia szybkie werblowe tak
    jak u Grohla. Perka jednak dla mnie jest za prosta:] wokal fajny, zajebista
    jakość jak na studio laptopowe strychowe;] za mało bassu.

  10. Ogolnie gracie ok ale nie kupilbym (ani nawet nie sciagnal) Waszej plyty, nie
    slucham takiej muzyki . Drugi wokal nierowno…trzeba to zmienic.

  11. Pachnie Nirvaną…i to dobrze.

    Na stronie technicznej zbytnio się nie znam, choć nieco lepiej niż zwykły
    nastolatek w moim wieku nie grający na żadnym instrumencie, ale pamiętaj że
    osób znających się na muzyce i muzyków jest na świecie z 1%, a od 99%
    pozostałych zależy czy kupią jakąś płytę, więc jeżeli podoba się im,
    to po co coś zmieniać?

    Oczywiście zmiany są po to żeby coś ulepszyć, ale mi i tak się podoba taka
    surowa muza. Jedyne co gryzie w oczy to kontrast między przeszywającym,
    sztyletowym głosem wokalisty a basowych drugim głosem, drugi głos powinien
    prze śpiewaniem wciągnąć trochę helu w płuca i będzie świetnie:)

    Peace

    sex, bass, and rocknroll

  12. słucham tego nagrania już drugi dzień i powiem jedno – to jest zajebiste –
    chłopaki – trzymajcie tak dalej a macie szansę być legendą, zwłaszcza jak
    TO są początki – jak wydacie płytę to kupuję od razu. Gratulacje 🙂

  13. na maxa zgadzam się z kolegą Piotrkiem. Muza jest zajefajna zarówno jak i
    nazwa.taka …amerykańska coś w stylu the white stripes, the strokes. Kolejny
    plus to to że śpiewacie po ang. a nie po polsku, bo niekiedy to brzmi za
    swojsko… czekam na kolejny singiel

  14. Jaja sobie robicie z tą wazeliną? Fajna rockowa jazda, ale . . .

    Początek nierówno jak nieszczęście,bas kompletnie się pogubił.

    Bębniarz zwalnia przy każdym przejściu.

    Rytmicznie jakieś cuda się dzieją w 00:59, 01:34, 02:15, 02:49. Czy to
    „płyta przeskakuje”, czy wokalista nie bardzo wie kiedy ma wejść na raz? To
    prawdziwy cud, żeście się nie wywalili przed końcem numeru. I za to Wam
    chwała!

  15. ma być nierowno :] oldschool, garaz… te sprawy 😀 mnie to kręci niesamowicie
    ;P

  16. d*pa tam czytasz bez zrozumienia, kreci mnie oldschool. Pozdrow nauczyciela od
    polskiego

  17. Napisałeś że „ma być nierówno” więc wszyscy tak to zrozumieli. A co do
    piosenki to ja też lubię oldschool, ale nie lubię jak perka psuje cała
    dynamike utworu, wokał ma słaby akcent i śpiewa po angielsku(to się tyczy
    tego drugiego wokalu), a cała piosenka jest tak nierówna jakby jakiś amator
    ja składał, żeby tylko w miarę równo wyszło. Ale w sumie pierwszy wokal mi
    się podoba. Tylko ten text jakiś mało oldscholowy ;). Pozdrawiam.

  18. Najgorsze, że w paru miejscach (patrz wyżej) metrum się łamie, tzn. takt
    nie ma czterech ćwirćnut, tylko dwie, albo trzy, albo diabli wiedzą ile.
    Jakby wojsko śpiewało:

    „Szumi dokoła las” 2, 3 „Czy to jawa czy sen”. U nich nigdy, kurde, nie ma 4.

  19. a po za tym, monotonne i pod koniec mnie już nudzilo. Poczatek calkiem
    calkiem..

    ..ale jak kogos kreci ten styl muzyki, to chocby nie wiem, co się w utworze
    dzialo, to i tak będzie „zajedwabisty”….

  20. Ja szczerze mowiac wylacyzlem jak wszedl ostatni refren ;:] Troche mnei
    zmeczylo.

    Do autora – nie ceiszcie się w zespole pozytywnymi komentarzami, jeszcze Wam
    zaszkodzic może. Najlepiej dac do posluchania komus z muzyka i poprosic żeby
    sei o stronie technicznej wypowiedzial. <;: To pewnie bedzei przykre ale o
    wiele bardziej wartosciowe niż wszystkie teksty w stylu loo, swietni
    jestescie!.

  21. hmmm ja wiem , że jest nierowno… bas jest nierowno i przestaje grac bo się
    uczyłem tego numeru podczas jego nagrywania. typ , który to wymyslil 10min
    wczesniej machał mi łapami co kiedy mam zagrac. zreszta srac na to jak to
    wyszło fajnie się to gra i już.

    aha przed calym zajsciem zapoznalismy się z pania wisnia mocna.

    ps. dla kolegow powyzej. nagrywajac ten kawałek gralsimy razem 2raz w zyciu
    🙂

    edit: a ten wokal w tle to mój. byłem zmuszony ja nielubie spiewac chyba ze
    jestem pijany i dre jape z kawałkami pistolsów. pozatym moje zdolności
    wokalny są bardzo nikome jeśli w ogóle są jakieś.

  22. No ale zamieściłeś, oceniliśmy i sam wiesz jak jest :). Morał z tego taki,
    że nie zamieszcza się tu kawałków granych 2gi raz w życiu(a tym bardziej
    jeżeli się gra drugi raz w życiu) 😉 Pozdrawiam

  23. oczywiście – technicznie to jest cienko – nierówno itd… ale przecież nikt
    na początku nie gra od razu świetnie technicznie… oni też nie… ale też
    mało kto na początku „kariery zespołowej” ma taką energie, klimat i pisze
    takie trafione piosenki. Uważam, że przed Wami jeszcze duuuużo prób, ale
    jeśli sam materiał będziecie tworzyć na takim poziomie jak „Bitch” to
    wróże Wam świetlaną przyszłość 😀

  24. Wydaje mi się, że chwalenie kogoś za słabą piosenke jest raczej złym
    pomysłem. Ja nie twierdze, że gdyby było rytmicznie i gdyby panowie się
    bardziej postarali na wokalu to ta piosenka była by kiepska. Tylko, że jak
    ktoś daje na forum piosenke w ktorej perka wychodzi poza takty to chyba nie
    powinien liczyć na to, że będzie za to chwalony :). Narazie jestem na nie
    :P.

  25. paaanooowie ja wiem czym ten numer smierdzi 😀 dzięki za opinie liczylem
    ogolnie na zjeby i się dziwie ze az tyle ludzi mowi , że jest spoko

    haha karpiq ja nie grałem tego kawałka 2 raz tylko z tymi typami 2 raz
    kawałek zagrałem tylko raz w zyciu przy nagrywniu ….

  26. @Karpiq: Wydaje mi się, że chwalenie kogoś za słabą piosenke jest raczej złym pomysłem.

    …przykład człowieka, dla którego dobra muzyka to muzyka perfekcynja
    technicznie… czyli legenda rocka Nirvana odpada od razu… Hendrix też
    czasami jak się na koncertach rozszalał to już o rytmie, takcie, metrum i
    innych pierdołach nie pamiętał… a perfekcyjne jest tylko techno 😀 czy
    widziałeś, żeby w Crazy Frogu automat wychodził poza takt? NIE! I to jest
    prawdziwa muzyka 😀

  27. @piotreek7:

    @Karpiq: Wydaje mi się, że chwalenie kogoś za słabą piosenke jest raczej złym pomysłem.

    …przykład człowieka, dla którego dobra muzyka to muzyka perfekcynja technicznie… czyli legenda rocka Nirvana odpada od razu… Hendrix też czasami jak się na koncertach rozszalał to już o rytmie, takcie, metrum i innych pierdołach nie pamiętał… a perfekcyjne jest tylko techno 😀 czy widziałeś, żeby w Crazy Frogu automat wychodził poza takt? NIE! I to jest prawdziwa muzyka 😀

    Dobrze godo, piwa poloć !! 😀

  28. o ja wale nie slyszalem jescze tak mądrego tekstu ::D:DD::DD::D adoptuj mnie
    !!!! 😀

    piotreek7 na prezydenta ! 😀

  29. Oh yeah 😀 Nareszcie mój talent został doceniony 😀 Będziecie wnukom
    opowiadać, że byliście na tym samym forum co Piotreek7 Wielki 😀 Brawa dla
    mnie 😀 Wydrukujcie sobie ten mój tekst bo w przyszłym tygodniu będę w
    empiku w Nowym Sączu podpisywał 😀 Jeszcze raz brawa dla mnie 😀

    spluker – jak będziesz grzeczny to nie ma problemu 😀

    P.S. Nie ma to jak być najmądrzejszym na forum 😀

  30. No spoko po prostu ja wyrażam tu swoją opiniię. Skoro komuś nie przeszkadza
    nierytmiczne granie to przecież jego sprawa :). Dziwne tylko, że na forum
    basowym można kogoś takiego spotkać. Aha i nie twierdze, że pomysł na
    piosenke jest zły. Po prostu wykonaniem nie zasługuje na to żeby się nią
    chwalić 🙂 ani tym bardziej ją chwalić. Poza tym o ile dobrze mi wiadomo
    Nirvana to legenda grunge 🙂 Pozdrawiam

  31. @piotreek7:

    @Karpiq: Wydaje mi się, że chwalenie kogoś za słabą piosenke jest raczej złym pomysłem.

    …przykład człowieka, dla którego dobra muzyka to muzyka perfekcynja technicznie… czyli legenda rocka Nirvana odpada od razu… Hendrix też czasami jak się na koncertach rozszalał to już o rytmie, takcie, metrum i innych pierdołach nie pamiętał… a perfekcyjne jest tylko techno 😀 czy widziałeś, żeby w Crazy Frogu automat wychodził poza takt? NIE! I to jest prawdziwa muzyka 😀

    Oj jak Nirvana jest legendą rocka to Hendrix to emo. najpierw być pewnym
    potem gadać! A co do tego bitcha to jest tyle negatywów bo jest dużo
    pozytywów. Tak to już jest jak coś jest dosyć dobre ( mimo iz to amatorka)
    to zawsze będą zwolennicy jak i przeciwnicy ( i odwrotnie) jednak zdarzają
    się przypadki kiedy coś jest tak do kitu, że wszyscy jednocza się by z tego
    drwić;]

  32. @Maciux:
    Oj jak Nirvana jest legendą rocka to Hendrix to emo.

    A skąd wiesz, że nie.

  33. Bo Nirvana to legenda Grungu a własciwie najbardziej komercyjna jej część
    (nie twierdze oczywiśćie że jest zła, bo jest świetna)

  34. @Maciux: Bo Nirvana to legenda Grungu a własciwie najbardziej komercyjna jej część (nie twierdze oczywiśćie że jest zła, bo jest świetna)

    ogolnie to kto powiedzial ze muzyka jeśli jest komercyjna to od razu do bani
    wcale tak nie jest na prawie… 😈

  35. 99% muzyki(i generalnie sztuki) jest komercyjna, bo żyjemy w czasach gdy się
    to toleruje, a słowo „komercyjność” jest wypaczane ;). Jeżeli ktoś
    wypuszcza płyte to to już jest komercja bo nastawia się na zysk. I nie ma
    czegoś takiego jak mniejsza lub wieksza komercja. Poza tym komercja nie jest
    czymś złym, a nawet stanowi wyznacznik tego czy artysta odnosi sukces. Żaden
    artysta nie uważa, że odniósł sukces artystyczny jeżeli nie otrzymał za
    swoje dzieło godziwego honorarium:). Jeżeli chcecie zapoznać się z sztuką
    niekomercyjną to polecam „Pana Tadeusza” :P, za którego Mickiewicz nie
    dostał nic bo żył w romantyźmie gdzie sztuka była niekomercyjna 😛 Pozdrawiam

  36. Wiesz AdaM kiedyś było inaczej. Kiedyś świat kochał Pink
    Floydów, beatelsów, Hendrixa czy Dżem i było to prawdziwe. Teraz w epoce
    globalizacji media narzucają nam wszystko i przez to mamy Tokio Hotel, który
    nie wydał by płyty bo jest do d*py. Jednak władza drzemie w vivie a wydawcy
    szybko zrozumieli, że na tym można zarabiać a milion nastolatków to kupi,
    jeśli się z tego zrobi coś „trendy, jazzy” czy inny syf. Niestety nie liczy
    się przez to dziś tak bardzo jakość muzyki, a popyt na nią. Im coś
    bardziej komercyjne tym więcej pieniędzy ma wydawca, nie ważne czy to blok
    1645 pseudo „hyp hop” czy syfiasty rock.

    Zostańmy przy tym co dobre. Pozdrawiam:)

  37. Karpiq Nie do końca się zgodzę, ale co do pana tadeusza
    masz rację:) trzeba by założyć wątek w hyde parku, bo zaraz wpadnie
    admininstracja;)

  38. Chodzi o to, że komercyjność=zarabianie pieniedzy. Idąc dalej tym tropem,
    czy można zarabiać pieniądze bardziej lub mniej. Nie ponieważ czynność
    zarabiania pieniedzy nie wiąże się z ilością zarabianych pieniędzy, a
    jedynie z samym zarabianiem(bez różnicy czy 5 zeta czy 5 milionów zarabianie
    jest zarabianiem :)) Ergo nie ma czegoś takiego jak wieksza komercja lub
    mniejsza komercja jest jedynie komercja :). Sorry za tego oftopa ale strasznie
    mnie denerwuje nadużywanie przez ludzi tego pojęcia ponieważ ja nic złego w
    chęci wzbogacenia się nie widze 🙂 tym bardziej na sztuce :).

  39. dzis przegladałem na guitargeek.com zestawy basowe różnych takich basistów
    znanych i mniej znanych. Obliczyłem, że aby złozyc taki ciekawy sprzęcik
    trzeba mieć średnio ok. 50tys. Jeśli ktoś ma tatusia prezesa banku
    zarabiajacego 100.000 miesiecznie, to może go na taki sprzet będzie stac. Mnie
    nie stac i nie widze nic zlego w zarabianiu na muzyce i na graniu. Wlasnie po
    to by sobie kupić sprzet lepszy i jeszcze lepszy.

    I wkurza mnie pierd…. o komercji czy o niekomercji, bo jak będę grał na
    zdezelowanym sprzecie, bo mnie na inny nie będzie stac, to nigdy nie osiagne
    tego co chce osiagnac… JA na razie pracuje w sferze budzetowej i jak zaczne
    zarabiac konkretne pieniadze na graniu, to będzie to tylko plus. BASTA

  40. w przypadku muzyki przyjęło się, że słowo komercja jest używane nie w
    przypadku artystów, którzy wydają płyty, ale artystów, którzy robią
    muzykę nie dla przyjemności, czy wyrażenia siebie, swoich poglądów, ale
    tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Do takich „artystów” zaliczają się Tokio
    Hotel, czy zespół ludzi tworzących markę Crazy Frog. Nirvana ablsolutnie
    nie była nastawiona na kasę, zwłaszcza Kurt zdecydowanie uciekał od
    wizerunku gwiazdy itd, był po prostu sobą. No, w przeciwieństwie do żony,
    której zespół Hole, w dużej mierze miał być źródłem dochodów a nie
    pasją. A to, że ktoś zrobił materiał od serca, wyraził siebie, i chce za
    to pieniądze to normalne, to nie jest komercja. Komercja by w tym przypadku
    była jakby pomyślał „A zrobię bez tej solówki – podoba mi się, ale lepiej
    się sprzeda bez niej”.

    A największy problem dzisiejszych czasów to to, że gust wielu osób jest
    identyczny z masowym gustem. Kiedyś masowy gust był wypadkową gustów
    poszczególnych ludzi, teraz dużo osób lubi dokładnie te same piosenki co
    inni. Ludzie nie potrafią odróżnić dobrej muzyki od złej. Kierują się
    tym co jest modne i się dobrze sprzedaje.

  41. w przypadku muzyki przyjęło się, że słowo komercja jest używane nie w
    przypadku artystów, którzy wydają płyty, ale artystów, którzy robią
    muzykę nie dla przyjemności, czy wyrażenia siebie, swoich poglądów, ale
    tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Do takich „artystów” zaliczają się Tokio
    Hotel, czy zespół ludzi tworzących markę Crazy Frog. Nirvana ablsolutnie
    nie była nastawiona na kasę, zwłaszcza Kurt zdecydowanie uciekał od
    wizerunku gwiazdy itd, był po prostu sobą. No, w przeciwieństwie do żony,
    której zespół Hole, w dużej mierze miał być źródłem dochodów a nie
    pasją. A to, że ktoś zrobił materiał od serca, wyraził siebie, i chce za
    to pieniądze to normalne, to nie jest komercja. Komercja by w tym przypadku
    była jakby pomyślał „A zrobię bez tej solówki – podoba mi się, ale lepiej
    się sprzeda bez niej”.

    A największy problem dzisiejszych czasów to to, że gust wielu osób jest
    identyczny z masowym gustem. Kiedyś masowy gust był wypadkową gustów
    poszczególnych ludzi, teraz dużo osób lubi dokładnie te same piosenki co
    inni. Ludzie nie potrafią odróżnić dobrej muzyki od złej. Kierują się
    tym co jest modne i się dobrze sprzedaje.

Możliwość komentowania została wyłączona.