BC Rich Mockingbird Heritage Classic czy ESP LTD FB-204 BS Frank Bello

Załączniki

vs

www.guitarcenter.pl/catalog/bas/basy/4-strunowe/esp-ltd-fb-204-bs-frank-bello

O richu słyszałem kilka opinii, słyszałem również, że na tych
przetwornikach niewygodnie opiera się kciuka.

O ESP nie wiem aktualnie nic. Wiem tylko tyle, że drewno z którego jest
zrobione pasuje mi brzmieniowo (takie samo drewno mam w aktualnym ESP)

Co byście wybrali?

Gram szeroko pojęty metal.

-
Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 20

  1. Sygnatura = płacenie za gorsze wiosło większych pieniędzy, bo jest
    sygnaturą.

    Ale z drugiej strony, tego drugiego też bym nie kupił.
    Kapral
  2. Bc ma dla mnie zbyt kołkowaty gryf. serio wisi w riffie w Rzeszowie, jeszcze,
    chyba.
    Damta
  3. @Kapral: Sygnatura = płacenie za gorsze wiosło większych pieniędzy, bo jest sygnaturą.




    Racja, ale słyszałem niezłe opinie o tym ESP.

    Tylko, że Bello sygnował wcześniej Squier'a teraz ESP, a rzadko na nich gra
    na żywo... w 80% przypadków widać go z Fenderami Aerodyne.

    Wracając do tematu wyboru gitary - moim zdaniem ESP da większe możliwości
    brzmieniowe ze względu na układ pickupów P+J i manualnie będzie
    wygodniejszy.
    ulek
  4. Na Woodstocku grał na ESP Frank Bello - tylko że to bassior za 11000.

    Ta sygnatura Bello Ltd jest no no... wyk...u...r....w...ista. Grałem na niej
    chwilę i jak zobaczyłem że jest za 1499 nowa to to jest fantastyczny
    stosunek cena jakość - jest to dużo lepszy bass niż na przykład Squiery VM
    - mówi to posiadacz m.in. Squiera VM. 2000 uznałbym za uczciwą cenę. Jestem
    w stanie powiedzieć że ten bass i sterling ray sub to najlepsze bassy w tej
    kategorii.

    Taki panczowy nowoczesny sound, duże możliwości korekcji, wygodny gryf,
    fajny wygląd... Wszystko gra.
    zielony666
  5. BC Rich jest tragicznie wyważony, jak dla mnie kompletnie niegrywalne wiosło.
    Z drugiej strony układ P P moim zdaniem fajniej brzmi.

    Z tych dwóch zdecydowanie ESP, ale mając taką kasę wolałbym używanego
    Fendera Mexico lub nowego Squiera.
    mazdah
  6. Mazdahu jako użytkownik Fendera Precla miu, Precla Mex i Squirea VM - nie mam
    innych gitar niż F albo Sq powiem ci szczerze że ten Ltd Bello naprawdę jest
    klasę lepszym instrumentem niż Squiery VM - lepiej wykonanym, ma lepsze
    przystawki/mostek, lepszą ergonomie i w ogóle to lepszy bass co udowadnia że
    te Squiery winny kosztować 900 a nie 1500 bo za tyle można wystrugać coś
    dużo lepszego. Może trafiłem na jakiś zajebsty model(???). Ale podjara
    jest.

    Swoją drogą drodzy użytkownicy gdzie graliscie na tym Bello bo ja w Berlinie
    i wydaje mi się że to najbliższe miejsce gdzie go można w sklepie obadać...
    Są jakieś polskie sklepy gdzie mają dużo esp/ltd do obadania?
    zielony666
  7. Odrzucam Richa z racji kiepskiego wyważenia, mało co mnie tak irytuje jak ten
    mały błąd...

    Więc zadam trochę absurdalne pytanie.

    Czy to ESP nada się do grania w klimatach thrash/death/black?
    Nocturne
  8. Nieee, Frank Bello gra, jak wiemy, tylko bluesa, ska i reggae :D
    mazdah
  9. :))) Taak ten bello raczej nie da rady do rocka czy metalu. I wygląda mało
    rasowo jak na takie gatunki muzyczne. I robi go firma mało związana z
    rockiem/metalem. No i ten basista jakiś malo metalowy/ tak jak inni
    endorserzy:))))

    TO BASS DO NAPIER...
    zielony666
  10. Wyczuwam ironię :P

    Po prostu zastanawiam się, czy układ P+J może dać równie dobre efekty w
    ciężkiej muzie co układ HH.
    Nocturne
  11. LOL :D Grinda nakur#iałem z p+j było cacy :) W ML-u też mam p+j i lepiej
    żre do dyd metalu niż HH w tbirdzie.
    JJK
  12. A może Bc rick fernandesaz sejmurami za 2k?

    Japonia lata 80te

    www.imgur.com/a/F3NVD

    https://basoofka.net/wp-content/i/intext/jpeg/2416-gpftoia.jpg
    Mateusz Piotrowski
  13. Weź przestań, bo ślinotoku dostaję :)
    JJK
  14. popieram Zielonego!

    Esp to wiosło które nie bierze jeńców a wygląda tak jak gra a nie jak Rich
    który wygląda a nie gra. Lekko obaczajałem wersję 204 i 4 no i obie nie
    pozostawiają wątpliwości że bas nie do grania na weselach :) osobiście mam
    na FB-4 ochotę. A sygnatura akurat tu nie robi nic na złe tak jak w Fenderze
    Steve Harrisa.
    Ulfbar
  15. kutfa, zamiast pić piwo powinienem czytać dokładniej posty... he he he
    Ulfbar
  16. Też myślę, że wezmę ESP. (Chyba, ze znajdę jakiegoś ciekawego 5
    strunowca.)

    Skąd można wytrzasnąć taki fajny stojak z regulowanym ustawieniem podpórki
    dolnej? :D
    Nocturne
  17. Z dowolnego sklepu muzycznego.
    Damta
  18. WoOOOOOOow ten Szatan od mroka miażdży a 4 razy quaterpounder to chyba ucina
    członki - za 2k to chyba rozpier... wszystko co do tej pory proponowaliśmy. I
    ten biały kolorek:)

    Jak masz 2k wolne to bier tego od mroka.
    zielony666
  19. @zielony666: WoOOOOOOow ten Szatan od mroka (...) to chyba rozpier... wszystko co do tej pory proponowaliśmy (...)




    100% poparcia. Większość japońskich instrumentów z tamtych lat bije na
    głowę to co mamy dziś w sklepach (a sygnatury z przedziału cenowego co ten
    ESP FB, to "wciąga nosem").

    Do tego dwa quarterpound'y... i wiosło od sprawdzonego sprzedawcy - nie
    kupujesz w ciemno.

    Dozbieraj parę stówek i się nie zastanawiaj ani chwili.

    Jedyny ewentualny minus - kwestia wyważenia.
    ulek
  20. Mam straszny fetysz na białe gitary i chyba czas ograniczyć kupowanie
    książek xD (aby dozbierać parę stówek)
    Nocturne