Humor

Załączniki

Wszystko co wyda się wam śmieszne…

Fragment z koncertu Toola 😀

www.republika.pl/insejn1/maynard_fucks_up.avi

Mod: OPISUJCIE LINKI W SWOICH POSTACH DO CIĘŻKIEJ
CHOLERY!

-
Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 3456

  1. *

    Nowobogacki złamał sobie rękę jeżdżąc na nartach.

    Pojechał na pogotowie, lekarz zrobił prześwietlenie,

    ogląda - bez wątpienia - złamanie i mówi:

    -Hm, no cóż, ręka jest złamana - kładziemy gips.

    Nowobogacki na to:

    -Gips? Jaki gips? MARMURY!

    *

    Dwudziestopięcioletnie małżeństwo, mąż woła żonę:

    -Kooooochaaaanie, kochanie!

    Żona bardzo zdziwiona, bo przecież taki staż, mąż

    już dawno się do niej tak nie zwracał. Słyszy znowu:

    -Kooooooochaaaaaaaniee, no kochanie!

    Lekko zdezorientowana odpowiada:

    -O co chodzi?

    Mąż:

    -Kochanie, no chodź tu.

    Żona przechodzi do pokoju, w którym mąż coś robi.

    -O co ci chodzi - mówi do męża.

    -No chodź tutaj - odpowiada mąż.

    -No i co teraz, co chcesz? - pyta żona.

    -Złap ten drucik tutaj.

    -No i co?

    -Nic, widać faza jest w tym drugim.

    (dla niekumatych: prąd elektryczny)
    Kapral
  2. dooobre :D...... aaaallleee

    www.joemonster.org - i nie ma bata :D

    Trwa mecz w piłkę wodną. Roman płynie z piłką na bramkę rywali. Szykuje
    się do strzału...

    - Podaj do Ryśka! - krzyczą koledzy.

    Roman nie słyszy.

    - Podaj, k*rwa piłkę do Ryśka! - drze się trener.

    Roman nie słyszy, płynie.

    - Podaj do Ryśka! Podaj do Ryśka!!! - wrzeszczy gawiedź na trybunach.

    Roman nie słyszy. Podpływa, rzuca piłką, strzela.

    - Gol! Strzeliłem gola! - cieszy się.

    - No i ch*j z golem! Rysiek utonął!

    ******

    Na daczy u mistrza olimpijskiego przyjęcie: zebrali się przyjaciele,
    dziennikarze, kibice. Świętują ostatnie zwycięstwo championa.

    Miszczu odpowiada na pytania związane z dopingiem:

    - Już wykrywają wszystkie te środki dopingujące, hormonalne i inne prochy.
    Teraz walka jest sprawiedliwa, zwycięzca jest rzeczywiście najlepszy!!!

    Dziennikarze skrzętnie notują słowa mistrza, przyjaciele wznoszą toasty i w
    tym momencie do salonu wchodzi matka championa z ogromnym pomidorem o średnicy
    niemal pół metra i zwraca się z wyrzutem do syna:

    - Tyle razy Cię prosiłam! Tak trudno dojść do wychodka? Musisz mi sikać na
    grządki w ogrodzie?

    ******* tyle mojego
    jes'tem
  3. - polecam top50 :D
    befunky
  4. swieeetne:D:D dzieks :]
    jes'tem
  5. Te rozmówki z Irca są super :) a ja dla odmiany proponuje kolejną dawke
    kawałów.

    Przychodzi dziewczyna do konfesjonału i mówi księdza:

    - Wybacz mi ojcze ale zgrzeszyłam.

    - Co takiego zrobiłaś - pyta ksiądz.

    - Zrobiłam facetowi laske - odpowiada zawstydzona dziewczyna.

    Ksiądz patrzy na wykaz kar za grzechy i nie widzi takiej opcji więc
    powiedział do dziewczyny żeby chwile poczekała i wyszedł z konfesjonału w
    celu skonsultowania się z innym księdzem. Niestety w kościele przy ołtarzu
    stali sami ministranci, więc ksiądz woła jednego i pyta się go:

    - Co biskup daje za zrobienie laski?

    A ministranat na to:

    - Mi? Snickersa. :D

    Kawał nr 2

    Idzie sobie starszy mężczyzna i widzi siedzącą na chodniku małą,
    zaniedbaną i chudą dziewczynkę. Zatrzymuje się koło niej i pyta:

    - Witaj dziewczynko. Chcesz na pączka?

    A ona na to:

    - A jak to jest? :D

    Mam nadzieję, że się podobało :D
    C39
  6. Witam ponownie po tym dość długim czasie :D kawały super, ja nie mam
    pamięci do nich, ale parę mi utkwiło w głowie :twisted:

    Środek noc, ciemno, idzie sobie dziewczynka przez park i jej się palić
    zachciało. Wyjmuje papierosa, patrzy i nie ma ognia. Myśli sobie kurde no,
    aż po chwili w oddali dostrzega jakąś grupke facetów. Podchodzi do
    nich:

    - Przepraszam mają panowie ognia ?

    - Mamy

    - A możecie pożyczyć ?

    - Jak nam zrobisz laskę

    Dzieczynka się zamyśliła jednak szybko się zgodziła, zrobiła swoje,
    wkłada papierosa do ust i jeden z mężczyzn wyjmuje zapaliniczkę i
    zapalają, zrobiło się trochę jaśniej i nagle

    - TATA !!!!

    - KASIA eeee TY PALISZ :twisted:

    Wraca dziewczynka po szkole do domu i krzyczy ze szczęścia

    - Mamo !!! Mamo dostałam piątke dzisiaj

    Na to matka poważnym głosem:

    - No i co się cieszysz i tak masz raka :D

    Sytuacja dom, dziecko prosi matkę:

    - Mamo dasz mi ciasteczko

    - Dobrze kochanie dam ci ciasteczko jak umyjesz rączki

    - Mamo, ale ja nie mam rączek

    - Nie ma rączek nie ma ciasteczka :twisted:
    Brylant


  7. www.ruthlessreviews.com/top10/10blackmetal2.html
    Kapral
  8. To ja z lekką nutką perwersji ;x

    Obcuje brat z siostrą...skończyli.

    - Jesteś prawie tak dobra jak matka - powiedział brat.

    - Wiem, ojciec mi mówił - odrzekła siostra.
    8insane8
  9. Takie zdziadziałe dwa:

    Rozmawia dwóch dziadków:

    - Ja to już seksu nie uprawiam

    - A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę....

    - Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!

    - No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga

    - Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!

    Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne
    pieczywo

    - Krojone czy w całości?

    - A jaka to różnica?

    - No wie pan, krojone to szybciej twardnieje....

    - K****, wszyscy wiedzieli...

    - Dziadku, jak to jest, masz już 98 lat, a codziennie przychodzą do ciebie
    napalone laski... Jak ty to robisz?

    - A bo ja wiem - rzekł dziadek oblizując leniwie brwi...
    Drake
  10. aaa.. i jeszcze studencki jeden, jako że i mnie to czeka za 16 dni
    bodajże...

    Student na miesiąc przed egzaminem zabiera się za naukę.

    Nagle odzywa się głos:

    - To ja twoja intuicja, odpręż się, idź na piwo, masz dużo czasu. Dwa
    tygodnie przed egzaminem student znów zaczyna się uczyć. Odzywa się ten sam
    głos:

    - Człowieku, jest impreza, idź! Masz czas nauczysz się...

    Dwa dni przed egzaminem student znów sięga po książki

    Odzywa się intuicja:

    - Daj spokój po co się będziesz uczył, przecież to jest łatwe, jesteś
    zdolny. Wyluzuj się, wypij coś, zaruchaj. Bez nerwów!

    Rano w dzień egzaminu student postanowił jednak coś poczytać.

    Znów odzywa się intuicja:

    - Co się przemęczasz ja ci pomogę, siądz sobie, zapal, zrób kawę...

    Student wchodzi na egzamin i widzi lezące na stole profesora kartki z
    pytaniami.

    Intuicja: Bierz pierwszą z lewej i czytaj...

    Student: O k*rwa!

    A intuicja: O ja p*rdolę!
    Drake
  11. ja dodam jeszcze coś takiego:

    Bawia się dzieci nowobogackich w piakownicy, kopią piasek komórkami...

    nagle jednemu się rozwaliła komóra... inne dzieci się śmieja..

    chlopczyk na to:

    - I czego się śmiejecie, chamy, jutro tatuś mi kupi nową i lepszą!!!

    - Tak, ale do jutra będziesz musial jak ostatni wsiur kopać piasek łopatką
    jes'tem
  12. Przychodzi baba do lekarza a tam kolejka.
    8insane8
  13. @8insane8: Przychodzi baba do lekarza a tam kolejka.




    www.img17.imageshack.us/img17/4647/jerrylaugh1dr.jpg
    Battle-axe
  14. Z tupy..."a o co chodzi":

    -Idzie chłopa a tam schody!!?

    -Jaki z tego morał??

    -Nie zostawiaj roweru przed sklepem bo ci czapka zamarznie!.

    Wiem na pewno teraz gniecie ze śmiechu:P:P

    malo smieszny zart ale jest:P
    arvizu
  15. @arvizu: Z tupy..."a o co chodzi":

    -Idzie chłopa a tam schody!!?
    -Jaki z tego morał??
    -Nie zostawiaj roweru przed sklepem bo ci czapka zamarznie!.

    Wiem na pewno teraz gniecie ze śmiechu:P:P

    malo smieszny zart ale jest:P




    Poprawka!

    -Idzie chłopak do windy patrzy a tam schody!!?

    -Jaki z tego morał??

    -Nie zostawiaj roweru przed sklepem bo ci czapka zamarznie!.

    No i teraz to jest zart...możecie się smiac:P
    arvizu

  16. - What type of Rocker Are U ? 8) hehe mi wyszło:

    co nie do końca się zgadza :P
    badas
  17. A mi wyszedł (znowu, bo już kiedyś miałem do czynienia z tym quizem) Grunge
    :roll:
    Oblivion
  18. Indy Rock, czy jakoś tak - już dawno to widziałem ;D
    Kapral
  19. Dwie dziewczynki rozmawiają między sobą: A wiesz ja widziałam kiedyś
    siusiaka mojego taty!! Miał chyba z 15 cm! Na to druga: no mojego taty ma
    może z 13 cm, ale też bolało.......
    priest
  20. Heheh to ostatnie było ostre :D normlanie mi się coś przypomniało
    :wink:

    Oświęcim, idzie Hanz przez obóz i nagle widzi jak żyd schował się za
    łopatą :wink: krzyczy: "wyłaź z tamtąd, wiem, że tam jesteś" cisza,
    więc znowu krzyczy: "jak zaraz nie wyjdziesz to zaczne strzelać" znowu cisza,
    Hanz się wkurzył i podchodzi do niej: "AAAA to was tu więcej było" :wink:
    Brylant


  21. Em...spudłowali w 100% ;-)

    ******

    Co robisz, gdy w nocy widzisz, jak Twój telewizor lewituje ?

    - Mówisz "puść to, czarnuchu !"

    ;-)
    Senaroth
  22. -Co dostaje głuche i ślepe dziecko na gwaizdkę?

    -Raka!
    varialflip
  23. to akurat niesmaczne było...
    Battle-axe


  24. Jakoś mi się niewydaje .... wole trash metal :?
    Pantera
  25. @Battle-axe: to akurat niesmaczne było...




    trzeba umieć śmiać się ze wszystkiego

    ----------------

    Był sobie Edek. Edek pracował na budowie już rok. Pewnego dnia na budowę
    przyjeżdża Wałęsa. Pierwsze co robi to podchodzi do Edka i się z nim wita.
    Wałęsa odjeżdża a kierownik się pyta: Edek ty znasz Wałęsę? A Edek: no
    zna się. Po jakimś czasie na wizytację przyjeżdża Clinton i pierwsze co
    robi to wita się z Edkiem. Po wizytacji kierownik podchodzi do Edka i mówi:
    Edek no wiesz Wałęsa - no jeszcze rozumiem, ale Clinton? a Edek niewzruszony
    mówi: A poznało się. I kierownik dalej ciągnie: Edek w takim razie mam do
    ciebie sprawę. Jak znasz Wałęsę i Clintona to może i znasz Papieża?
    Edek:Janka - no pewno, że znam. Kierownik:To może załatwiłbyś mi rozwód
    kościelny? Edek: Nie obiecuję, ale musimy jechać do Watykanu. Na miejscu
    Edek mówi: Ty tu zostań na placu i czekaj. Jak wyjdę z nim na balkon to
    sprawa załatwiona, a jak nie to trudno. No i kierownik czeka 1h,2h i po3h Edek
    wychodzi z papieżem na balkon. Edek patrzy a kierownik zemdlał. Zbiega na
    dół, cuci go i pyta się co się stało a kierownik mówi: Wiesz co, ja mogę
    zrozumieć Wałęsę, mogę nawet zrozumieć Clintona, ale jak podeszła do
    mnie grupa 200 Chińczyków i pyta się kto stoi z Edkiem na balkonie to nie
    wytrzymałem.
    badas
  26. @badas: trzeba umieć śmiać się ze wszystkiego




    A niby dlaczego "trzeba"? Nic nie trzeba. Jak kogoś to nie śmieszy to się
    śmiał nie będzie. Koniec. Kropka.

    =============================

    JAKIEJ MUZYKI SŁUCHASZ?

    1. TECHNO

    Co słychać:

    - "bum klap bum klap" w tempie około 150 razy na minutę,

    jakieś warkoty, brzęknięcia, zmechanizowany głos, pokręcony
    syntezator.

    Jak wygląda fan:

    - dziwadło w plastikowo-foliowych łachach, ze słuchawkami w uszach i miną
    zdziwionego wielbłąda.

    2. METAL

    Co słychać:

    - gitarowy łomot i ryki jakiegoś wytatuowanego, długowłosego oszołoma
    ("Grblfgh...Grroagh...Brglgrrh...SATAN!").

    Jak wygląda fan:

    - ponure, długowłose indywiduum noszące żałobę (chyba po dobrym guście
    albo strunach głosowych któregoś z oszołomów), w skórzanej kurtce i
    glanach.

    Informacje dodatkowe:

    Metal dzieli się na kilka gatunków, w zależności od tego, jak łatwo można
    zrozumieć tekst:

    a. Heavy metal - ciężko zrozumieć.

    b. Speed metal - za szybkie, żeby coś rozumieć.

    c. Thrash metal - zanim zrozumiesz, twoje bębenki będą rozwalone
    (thrashed).

    d. Death metal - prędzej umrzesz, niż zrozumiesz cokolwiek.

    e. Black metal - czarno widzę twoje szanse na zrozumienie tekstu...

    3. PUNK-ROCK

    Co słychać:

    - gitarowy łomot, zrozumiałe wrzaski jakiegoś oszołoma z włosami

    postawionymi na sztorc ("f*ck the government! YEEEAH!").

    Jak wygląda fan:

    - zakolczykowane "cóś" z kolorową, stojącą fryzurą, odziane we fleka i
    glanisze sznurowane kolorowymi kablami. Zwierz ten zwany jest punkiem.

    4. HIP-HOP i RAP

    Co słychać:

    - "bum klap bum klap", przekleństwa skandowane przez gnojka w

    czapeczce tył na przód ("Słuchaj ty, k*.* ty, k*.* k*.* twoja mać,
    posłuchaj ch*.* jeden, co mówi nasza brać!"), odgłosy szurania płytą do
    przodu i do tyłu.

    Jak wygląda fan:

    - żujący gumę pacjent w czapeczce (pełny cap, jak oni to nazywają, czytać
    z angielska), workowatych spodniach z krokiem w kolanach,

    za długiej bluzie z kapturem i z deskorolką pod pachą (takiego cosia nazywa
    się fachowo skejtem).

    5. POP

    Co słychać:

    - brzdąkanie na gitarze, melodyjki na klawiaturce CASIO za 300

    złotych (klawiatura dynamiczna 61 klawiszy, 100 rytmów z wariacjami,

    głośniki 3-watowe wbudowane w obudowę), jednostajne stukanie na perkusji,
    śpiew z playbacku ("Oh baby, baby..." albo "Let yourself go...f*ck me in the
    ass... Let yourself go.") opcjonalnie jeszcze parę innych instrumentów.

    Jak wygląda fan:

    - ubrany modnie - ciuchy z Jackson & Cottonfield, adidasy w

    kolorze białym, szarym lub czarnym (ewentualnie trampki Diverse, Perverse lub
    Converse, w każdym bądź razie najdroższe). Dziewczyny bardzo umalowane,
    stylizujące się na gwiazdy. Ubranie droższe niż właściciel.

    6. DANCE

    Co słychać:

    - trochę z techno, trochę z hip-hopu, trochę z popu.

    Jak wygląda fan:

    - trochę z fana techno, trochę ze skejta, trochę z fanatyka popu.

    7. GRUNGE

    Co słychać:

    - melancholijne ballady w stylu "Jak ja siebie nienawidzę, zaraz

    palnę sobie w łeb" (i jeden z grungowców tak już zrobił. Ale spoko -
    Frances Bean zemści się na Seattle!), plus jeszcze to, co w punk-rocku.

    Jak wygląda fan:

    - ponure, długowłose (niedomyte!) indywiduum w powyciąganym

    swetrze, podartych dżinsach i glanach. Często jara szlugi lub coś

    mocniejszego.
    Oblivion
  27. oto chodziło aby było niesmaczne:| cynizm też dobry jest:D
    varialflip


  28. :D
    badas
  29. The European Union commissioners have announced that agreement has been reached
    to adopt English as the preferred language for European communications, rather
    than German, which was the other possibility. As part of the negotiations, Her
    Majestys Government conceded that English spelling had some room for
    improvement and has accepted a five-year phased plan for what will be known as
    EuroEnglish (Euro for short).

    In the first year, "s" will be used instead of the soft "c". Sertainly,
    sivil

    servants will resieve this news with joy. Also, the hard "c" will be replaced
    with "k". Not only will this klear up konfusion, but typewriters kan have one
    less letter.

    There will be growing publik emthusiasm in the sekond year, when the
    troublesome "ph" will be replaced by "f". This will make words like "fotograf"
    20 per sent shorter.

    In the third year, publik akseptanse of the new spelling kan be expekted to
    reach the stage where more komplikated changes are possible.

    Governments will enkorage the removal of double letters, which have always ben
    a deterent to akurate speling. Also, al wil agre that the horible mes of silent
    "e"s in the languag is disgrasful, and they would go.

    By the fourth year, peopl wil be reseptiv to steps such as replasing "th" by z"
    and "w" by v

    During ze fifz year, ze unesesary "o" kan be dropd from vords kontaining "ou",
    and similar changes vud of kors be aplid to ozer kombinations of leters.

    After zis fifz yer, ve vil hav a reli sensibl riten styl. Zer vil be no mor

    trubls or difikultis and evrivun vil find it ezi tu understand ech ozer.

    Ze drem vil finali kum tru.
    Oblivion
  30. Co robi nasz krajan, fan-entuzjasta piłki nożnej, jak reprezentacja Polski w
    futbolu wygrywa Mistrzostwa Świata?

    Wyłącza Playstation i idzie spać.
    Kapral
  31. Nie słuchajcie go, on mnie zawsze tępi za zamiłowanie do piłki kopanej :P
    Djatri
  32. to rozumiem ze to nasz krajan fan- entuzjasta to mialo jakieś podteksty do
    niektorych osob tu zgromadzonych :D
    sooczek
  33. Nie, po prostu Djatri myśli, że teraz każdy dowcip o naturze piłkarskiej to
    jest aluzja do jej umiłowania do piłki nożnej, bo ją kiedyś za to
    krytykowałem :D.

    Men, nadal to robię! :D
    Kapral
  34. Właśnie, właśnie..

    Spotykają się dwie koleżanki:

    -Mam wspanialego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki
    nożnej...

    -A on od dawna sparaliżowany??
    Djatri
  35. Bawi się Nowy Ruski na dyskotece gdzieś we wschodnich Niemczech - na koszulce
    ma napis "Turcy zawsze popełniają trzy zasadnicze błędy".

    Podchodzi do niego Turek i mówi:

    - Te, Ruski, jakiś problem?

    Ruski na to:

    - Widzisz Turek, to jest Wasz pierwszy zasadniczy błąd - nic się nie dzieje,
    a Wy szukacie kłopotów.

    Turek się wkurzył i poszedł.

    Ruski się jeszcze trochę pobawił, wychodzi z dyskoteki, tam gromada Turków,
    jeden mówi:

    - No co Ruski, teraz jesteś kozak?

    Ruski na to:

    - Widzicie Turki, to jest wasz drugi zasadniczy błąd - nic nie potraficie
    załatwić po męsku, tylko zawsze wołacie swoich wszystkich znajomych.

    Turcy już tak wkurzeni na poważnie, wyciągają jakieś noże z kieszeni.

    Na to Ruski:

    - Widzicie Turcy, to jest Wasz trzeci zasadniczy błąd.

    Zawsze z nożami przychodzicie na strzelaninę.
    Kapral


  36. :DDDDDDDDD

    To rządzi :D
    Kapral
  37. hehe to dobre.

    córeczka mówi do mamy: mamo mamo chce kupke.

    mama na to: idź do kuchni i sobie ukrój.
    Hudyx
  38. Kocert rockowy. Dymy, piski i ogólnie rozpiździoszka. Gitarzysta myśli:

    - O k...a, ale solówa mi wyszła O jaaa, po sztuce wszystkie laski spod sceny
    moje

    Perkusista myśl:

    - Ale ja dzisiaj wymiatam, ooo, będzie dzisiaj dobra impra, wszystkie na mnie
    polecą...

    Wokalista myśli:

    - Ależ ja mam dzisiaj zaj*bisty wokal, ale ja w ogóle jestem zaj*bisty, o
    k...a, już dawno tak się nie darłem, panny oszaleją po koncercie!

    Basista myśli:

    - ADE, ADE, ADE...
    Urus
  39. :| ale co w tym smiesznego?
    Draken
  40. Rozmawiaja dwóch dziadkow i jeden mowi do drugiego:

    -Taki się stary czuje, wszystko mnie boli, w krzyzu lamie, ledwo zyje...

    A na to drugi

    - No co ty? Ja się czuje jak nowo narodzony?

    - Jak to?

    - Bo nie mam zebow i właśnie się zsikalem

    :D
    Draken
  41. Draken: ja z tamtego o basiście polewałem z 10 minut :D :D

    ale znałem to w wersji że to perkusista mówi RAZ, dwa trzy, cztery, RAZ, dwa
    trzy cztery...

    ale i tak dobre ;)

    ------------------------------------------

    Jest sobie trzech głównych przedstawicieli kościołów. Ksiądz kościoła
    katolickiego, ksiądz kościoła protestanckiego i rabin. Opowiadają oni sobie
    co robią z pieniędzmi zebranymi na tacę. najpierw chwali się ksiądz
    katolicki:

    - No ja rysuję na ziemi koło i w pewnym momencie podrzucam te pieniążki do
    góry, co spadnie do środka tego koła to idzie dla pana boga. A teraz chwali
    się ksiądz kościoła protestanckiego:

    - No, ja rysuję na ziemi linię i po podrzuceniu pieniędzy , co spadnie po
    prawej stronie tej linii to jest dla pana boga.

    A teraz chwali się rabin:

    - No, a ja podrzucam pieniądz i co pan bóg sobie złapie to jego.
    badas
  42. Dowcipy o basistach/perkusistach/gitarzystach mnie niszczą :]

    Jak mówi się na gitarzystę, który zerwał z dziewczyną?

    - Bezdomny.

    :D
    Senaroth
  43. Rozmawiaja dwa pączki, jeden mowi do drugiego:

    -Ty co u Ciebie slychac?

    -A nic zdawalem na uniwerek

    -Tak? i jak poszlo?

    -No matematyka dobrze, historia trochę gorzej...

    -I co przyjeli cie?

    -No co Ty? paczka?!

    :D
    Draken
  44. Policjant zatrzymuje blondynke, podchodzi do niej i mowi:

    -Pa pani flaka w tylnym kole

    Blondynka wychyla się przez okno i patrzy na kolo, po czym dodaje:

    -No, ale tylko na dole...
    Draken
  45. Pewnego dnia pani w szkole zadala dzieciom prace domowa - mialy sobie

    wymyslec na nastepny dzien jakiś oryginalny kolor. Jasio myslal cale

    popoludnie, az w koncu wymyslil - kanarkowozolty. Ale pomyslal, ze

    zadzwoni jeszcze do Malgosi, jaki ona kolor wymyslila.

    - Malgosiu, jaki masz kolor?

    - Kanarkowozolty.

    - Cholercia - pomyslal sobie Jasiu - Malgosia jest lepsza uczennica i

    znow pani powie mi ze sciagam. Musze wymyslec coś innego.

    Jasio mysli, mysli, mysli - nagle wymyslil - gleboki blekit. Ale

    stwierdzil, ze zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia i się spyta,

    jaki kolor on wymyslil.

    - Cześć Stasiu - jaki masz kolor?

    - Gleboki blekit.

    - Cholercia - pomyslal sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym uczeniem i

    znow pani powie mi ze sciagam. Musze wymyslec coś innego.

    Jasiu mysli, mysli mysli... i nic. Wkurzyl się i wyszedl się przejsc po

    miescie - nagle patrzy na wystawie lezy material podpisany jako

    krwistoczerwony. Jasia olsnilo - to jest to!

    Wrocil do domu i caly czas powtarza pod nosem krwistoczerwony,

    krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wrazenia zapomnial zjesc

    kolacje, myje żeby i nadal mruczy pod nosem:

    - ...krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony...

    Kladzie się do lozka i nadal to swoje:

    - ...krwistoczerwony,krwistoczerwony, krwistoczerwony...

    Budzi się rano i znow swoje:

    - ...krwistoczerwony, krwistoczerwony i krwistoczerwony...

    Przychodzi do szkoly, siada w lawce i sobie dalej powtarza:

    - ...krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony...

    Pani wyrywa do pytania Malgosie:

    - Malgosiu jaki masz kolor?

    - Kanarkowozolty.

    - Dobrze Malgosiu, siadaj.A ty Stasiu?

    - A ja, psze pani, gleboki blekit.

    - Dobrze, Stasiu siadaj.

    W tym momencie otwieraja się drzwi od klasy i wchodzi pan dyrektor

    z malym Murzynkiem. Pan dyrektor mowi:

    - Dzieci, poznajcie waszego nowego kolege, oto Mambo - i wyszedl

    zamykajac drzwi za soba.

    Pani popatrzyla i mowi:

    - Witaj Mambo. Dzis mamy lekcje o kolorach. Wiem ze jestes

    nieprzygotowany, ale może powiesz nam jakiś ciekawy kolor?

    Mambo mysli i mowi:

    - Krwistoczerwony.

    - Dobrze Mambo, siadaj.

    Jasia malo krew nie zalala - nie jadl kolacji, nic tylko kul na pamiec

    ta nazwe, a tu przychodzi taki...

    - Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor?

    A Jasiu wstal i milczy.

    - No Jasiu?

    - ... J***ny czarny!

    ----------------------------------------------------------------

    Wychodzi sołtys przed dom, staje na podwórku i się przeciąga. Nagle patrzy
    - na podwórku u jego sąsiada Stefi Graf i Martina Navratilova grają w
    tenisa.

    Zapienił się z zazdrości.

    - Mieeetek... podejdź no do płota! - woła do sąsiada. Gdy ten
    podszedł:

    - Co to ma być? To ja jestem sołtysem, powinienem wiedzieć, że takie
    wspaniałe gwiazdy odwiedzają naszą wieś, a ty zapraszasz je i nic nie
    mówisz ?!

    - Nie wściekaj się tak, to powiem ci coś w wielkiej tajemnicy. Ale nie mów
    nikomu.

    - No ?

    - Tam w stawie pod lasem pływa sobie złota rybka. Spełnia każdemu tylko
    jedno życzenie. Tylko głośno krzycz, bo jest trochę głucha.

    Sołtys pobiegł do stawu i ...

    mówi:

    - Złota rybko, złota rybko.... chcę mieć w domu wielką kupę złota.

    Wraca do domu - a tam wielka kupa błota.

    Wściekł się sołtys, bo dywan, podłoga... - wszystko było upaprane
    błotem. Oj, będzie Marynia miała robotę...

    Wściekły jeszcze bardziej na Mietka, woła go znowu.

    - Coś ty za trefną rybkę mi polecił !? Chciałem mieć górę złota, a ta
    głupia ryba dała mi górę błota! Wszystko w chacie mi w błocie pływa!

    - Mówiłem ci, jest trochę głucha. A co ty myślisz, że co ja chciałem ?
    Wielki tenis?

    ----------------------------------------------------------------

    Blondynka rozpoczela prace jako szkolny psycholog. Zaraz

    pierwszego dnia zauwazyla chlopca, który nie biegal po boisku

    razem z innymi

    chlopcami tylko stal samotnie.

    Podeszla do niego i pyta:

    - Dobrze się czujesz?

    - Dobrze.

    - To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami?

    - Bo jestem bramkarzem.

    --------------------------------------------------------------------

    Przychodzi facet do pubu, kladzie 100 na barze i mówi do

    barmana:

    - Nalej mi, bo zaraz padne! Dowiedzialem się dzisiaj, ze mój

    ojciec jest gejem.

    Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kladzie forse i mówi:

    - Nalej, bo zaraz padne! Dowiedzialem się, ze mój brat jest gejem.

    Po tygodniu facet znów przychodzi i bez slowa kladzie 100

    na blacie.

    - Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta

    go barman.

    - Tak, moja zona. Wlasnie się o tym dowiedzialem...

    ----------------------------------------------------------------------

    Ufoludki dowiedzialy się,ze na Ziemi jest takie zwierze , które

    pije

    wode i daje mleko. Zlapaly wiec krowe i zaprowadzily nad rzeke.

    Jeden

    trzymal leb krowy w wodzie, a drugi doil. Nagle krowa się zesrala

    i ten , który doil wrzeszczy do drugiego : - Wyzej leb! Wyzej! Bo mul

    bierze!!!
    Battle-axe
  46. w roku 2060 schodzi jezus na ziemię, aby sprawdzić co się wydarzyło przez
    ostatnie 2 tysiące lat. idzie w pierwszy dzień po ulicach miasta, ale nikt go
    nie poznaje. zmartwiony myśli, że na pewno na drugi dzień ktoś go pozna.
    ale drugiego dnia sytuacja się powtarza, podobnie trzeciego... ostatecznie
    jezus bardzo zmartwiony idzie do kościoła aby porozmawiać z ojcem i
    wyjasnić mu jaka jest sytuacja na ziemi. wchodzi do kościola a tam tylko
    stara babcia klęka i modli się gorliwie. jezus podchodzi do niej i kładzie
    rękę na jej ramieniu. babcia odwraca się i krzyczy:

    - o jezu!

    na to jezus uradował się, że go wreszcie ktoś rozpoznał. a babcia:

    - narkoman!!!
    badas
  47. Jezus zwołuje zebranie w Niebie.

    - Słuchajcie apostołowie - mówi. Na Ziemi straszny burdel, a wszystkiemu
    winne sa narkotyki. Wysyłam was na Ziemię, abyście zdobyli próbki
    narkotyków i wrócili z nimi tutaj abyśmy zdabali to dziwne zjawisko.

    Po tygodniu apostołowie zaczynają się zlatywac z powrotem. Do bram Nieba
    słychać pukanie:

    - Puk Puk !

    - Kto tam ? -pyta Jezus

    - Św. Piotr.

    - Co przytargałeś ?

    - Haszysz z Amsterdamu

    - Dobra, wchodź.

    - Puk Puk !

    - Kto tam ? -pyta Jezus

    - Św. Jan.

    - Co przytargałeś ?

    - Marihuanę z Jamajki

    - Dobra, wchodź.

    - Puk Puk !

    - Kto tam ? -pyta Jezus

    - Św. Paweł.

    - Co przytargałeś ?

    - Amfetaminę z Polski

    - Dobra, wchodź.

    Parę razy sytuacja powtarza się i w Niebie jest już prawie komplet, nagle
    znów słychać pukanie:

    - Puk Puk !

    - Kto tam ? -pyta Jezus

    - Judasz Iskariota

    - Co przytargałeś ?

    - FBI ! Nie ruszać się ! Ręce przy sobie i mordy do ściany !

    :D
    Senaroth
  48. Przychodzi baba do lekarza:

    -PAnie doktorze no i co na tą móją chorobe by mi pan przepisał?

    -No wie pani....lekarstw to się chyba już nie opłaca - odpowiada doktor

    - No to co w takim razie? - pyta pacjentka

    - Zrobi sobie pani kąpiele błotne 2 razy dziennie

    - No ale to pomoze?

    - Nie wiem, ale niech się pani powoli do ziemi przyzwyczaja.

    :P
    Kacha
  49. Mąż wraca z delegacji i pierwsze kroki kieruje do sąsiada:

    - Ktoś przychodził do mojej, jak mnie nie było? - pyta.

    - Nikt - odpowiada sąsiad.

    - Na pewno nikt? - upewnia się.

    - Na pewno - potwierdza sąsiad.

    - Mówisz mi, że przez całe dwa tygodnie nikt do niej nie przychodził?

    - Całe czternaście dni nikt nie przychodził - potwierdza sąsiad.

    Mąż potarł brodę i zamyślony mruczy pod nosem:

    - To może i ja nie pójdę?

    ***

    - Nie rozmawiacie ze sobą o swoich potrzebach i oczekiwaniach?

    - Rozmowy są bezcelowe. Rozmowa nikogo jeszcze nie zaspokoiła seksualnie.

    ***

    - Wczoraj bzykałem Haline, wiesz, tą z trzeciego piętra.

    - Co ty nie powiesz!

    - Tak tak, a dziś przeleciałem Grażynę, tą z apteki.

    - Łow! gratulacje. Razem z żoną przelecieliście już całe osiedle.
    Oblivion
  50. było sobie spokojne miasteczko, w którym mieszkało 1 000 000 ludzi. jednak
    pewnego dnia przyjechał terrorysta na czerwonej motorynce, zabił 900 000
    ludzi i odjechał. następnego dnia przyjechał ten sam terrorysta na tej samej
    czerwonej motorynce i zabił 90 000 ludzi. tym samym zostało już tylko 10
    000. kolejnego dnia ten sam terrorysta przyjechał na tej samej czerwonej
    motorynce i zabił 9 000 ludzi i odjechał. zostało 1000. następnego dnia
    przyjechał ten sam terrorysta na tej samej czerwonej motorynce i zabił 900
    ludzi, więc zostało już tylko 100. kolejnego dnia przyjechał ten sam
    terrorysta na tej samej czerwonej motorynce i zabił 90 ludzi i odjechał.
    następnego dnia przyjechał ten sam terrorysta i zabił 9 ludzi, a ten jeden
    człowieczek który został wkur*** się, wsiadł na swoją zieloną
    motorynkę, dogonił terrorystę i zabił go.

    jaki z tego morał?

    ...

    zielone motorynki są szybsze od czerwonych.
    nitrogliceryna