130’stki w czterostrunowym basie

652-115623_large.Zerwałem strunę. Czeka mnie teraz wymiana więc siedzę i dumam.

Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie taka opcja żeby do mojego
4strunowego Bananeza wrzucić cztery najgrubsze struny z 5strunowego setu (od
130 w dół).

Ale tu powstaje problem. Struny nie zmieszczą się w siodełku.

Czy piłowanie go pilnikiem to dobry pomysł jest?!

Musiałbym otwory powiększyć o jakieś 25%.

Zależy mi na tym żeby mieć te 130. bo gram generalnie bardzo nisko (A).

Siodełko to raz. A widzicie może jeszcze jakieś przeciwskazania?

76 komentarzy

  1. Kapral

    Moim zdaniem to zły pomysł, ale ja nie uznaję takiego strojenia, więc w tej
    materii moje zdanie możesz olać. Generalnie na pewno będziesz musiał
    zmienić setup gryfu, bo inaczej Ci się złoży. Tzn. nie złoży, bo w sumie
    masz gryf pięcioczęściowy, co daje większą sztywność itp., ale setup
    będzie konieczny. Co do siodełka – ono generalnie drogie nie jest, więc w
    razie czego, zawsze możesz kupić nowe. Ale jeżeli masz zamiar ciągle tak
    grać, to nie wiem czy jest się o co martwić.

  2. arvizu

    @McGregor: Zerwałem strunę. Czeka mnie teraz wymiana więc siedzę i dumam.
    Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie taka opcja żeby do mojego 4strunowego Bananeza wrzucić cztery najgrubsze struny z 5strunowego setu (od 130 w dół).
    Ale tu powstaje problem. Struny nie zmieszczą się w siodełku.
    Czy piłowanie go pilnikiem to dobry pomysł jest?!
    Musiałbym otwory powiększyć o jakieś 25%.
    Zależy mi na tym żeby mieć te 130. bo gram generalnie bardzo nisko (A).
    Siodełko to raz. A widzicie może jeszcze jakieś przeciwskazania?

    nie rób nic swemu basikowi…plis!! 😛

    tez mam Ibanez i niechce aby ich populacja była torturowana 😛

    to tak jakby ktoś chcąc wlozyc Ci noge do buta o parę numerow mniejszego od
    Twej stopy…ucinał Ci palce ..łee:P

  3. arvizu

    http://[sklep zamknięty
    2013]/index.php?goto=shop&man_id=78&cat_id=1&prod_id=1374

  4. McGregor

    Co mi tu za linki dajesz? 😛

    I co mi po tym, że 4 struny skoro i tak najgrubsza ma 130 i pod nią
    musiałbym podpiłować siodło (i pod pozostałe 3 też) ?

  5. befunky

    @arvizu: nie rób nic swemu basikowi…plis!! 😛
    tez mam Ibanez i niechce aby ich populacja była torturowana 😛
    to tak jakby ktoś chcąc wlozyc Ci noge do buta o parę numerow mniejszego od Twej stopy…ucinał Ci palce ..łee:P

    Nieprzecietne porównanie! 😆

  6. DSmolken

    Podpiłowanie siodłka małym pilnikiem to nie problem tylko uważaj żeby
    dziury tylko poszerzyć a nie pogłębić. W razie czego możesz kupić nowe a
    wtedy musisz dobrze dopasować szerokość, głębokość i kształt.

    Osobiście stroję CGDA i używam struny chyba 132 jako C a potem idzie prawie
    normalnie.

  7. ironsiara

    a Ma ktoś możliwość załatwić struny od 80 – 30 …. lub coś takiebo
    żeby był stój ADGC 😛 bo mam drógie nie używane wiosło i chciałbym sobie
    Ternor Bass Zgrobić z niego …. może jacyś 6 Strunowi koledzy mają nadmiar
    strun C 😛

  8. Kapral

    Rotosound sprzedaje takie struny.

  9. Mewcios

    Można takie sztuczki robić ale Kapral słusznie zauważył że konieczne
    będzie ponowne regulowanie gryfu (z resztą nie tylko, menzurę, wysokość
    strun też będziesz musiał ustawić). Ja bym radził przy podpiłowywaniu
    siodełka zabezpieczyć gryf (np. taśmą papierową) w razie ewntualnego
    ześlizgnięcia pilnika czy coś w tym stylu (wiadomo wygląd też się liczy
    😀 ) DSmolken dobrze radzi żeby tylko poszerzać bo jak spieprzysz siodełko
    to wbrew pozorom wcale nie tak łatwo je wymienić (seryjnie są przeważnie
    wklejane i wtedy trzeba iść do lutnika żeby wymienić i żeby wszystko
    wygładało i działało jak należy i z małego siodełka za 5 zł zrobi się
    wiekszy wydatek 😛 )

  10. McGregor

    Coś czuję, że skończy się to tak że kupię sobie grube DRki HiBeam do
    4ki.

    50, 70, 90 i 110 – Struny będą minimalnie sztywniejsze ale za to obędzie
    się bez piłowania.

    Kurde… muszę kupić sobie 6cio strunowy bas. :>

  11. Tamara

    „Kurde… muszę kupić sobie 6cio strunowy bas. :>”

    popieram 🙂 nie ma jak szóstka 🙂

  12. DSmolken

    @McGregor: Coś czuję, że skończy się to tak że kupię sobie grube DRki HiBeam do 4ki.
    50, 70, 90 i 110 – Struny będą minimalnie sztywniejsze ale za to obędzie się bez piłowania.

    Kurde… muszę kupić sobie 6cio strunowy bas. :>

    Piłowanie to nie takie straszne. Robota wprawdzie trochę delikatna ale nie ma
    się czego bać, to tylko podstawowe zdolności manualne. Możesz zrobić parę
    próbnych siodełek z byle kawałka PVC i poćwiczyć piłowanie.

  13. mroku

    ja se spilowałem siodełko ale nie o aż tyle i jest ok:P

  14. McGregor

    Odkopuję temat bo wreszcie to zrobiłem. Wmontowałem .130stkę. Siodełko
    lekko podpiłowałem, struny twardo siedzą na swoich miejscach.

    Ku mojej wielkiej radości gryf nie złamał się w pół =)

    Jedynie trzeba było lekko menzurę podregulować.

    Setup gryfu okazał się całkowicie zbędny.

    A poprawa brzmienia jest dość znaczna.

    O!

    ———————–

  15. Cytryn

    Grzegorzu wczesniej uzywales .110 do stroju A..aaaaaaa nie potknales się kiedyś
    czasem a nie??:>

  16. McGregor

    No właśnie nie. Gdybym miał 34″ calową menzurę to pewnie bym się
    pozabijał o tę strunę a na 35″ jest nieco lepiej z tym.

    ———————–

  17. demanufacture

    130?? ło zesz kurde… ja bym do czworki nie wsadzal czegoś takiego. ja gram
    na .105 i jestem zadowolony.

    ogolnie to muszę trochę pograc na pieciostrunowcu i zobaczyc czy mi naprawdę ta
    struna jest potrzebna.

  18. Left-handed

    Ja w tej kwestii mam dylemat…

    Mam PB czterostrunowego i chciałbym używac dwóch zestawów strun do niego
    czyli:

    – kupić mostek z możliwościa zakładania strun od góry (nie zależy mi tutaj
    na dłuzszym suistanie)

    – kupić dwa zestawy strun -> normalnej grubości do normalnego stroju i
    grube do stroju D lub niżej.

    Myslałem też o D-tunerach, ale za wcześnie na taki bajer.

    Jeśli chodzi o grube struny, to mam dwóch kandydatów:

    http://www.sklep.fabrykadzwieku.net.pl/Bas/Struny-do-basu/ERNIE-BALL-EB-2831.html

    http://www.sklep.fabrykadzwieku.net.pl/Bas/Struny-do-basu/ERNIE-BALL-EB-2802.html

    Cena nie gra roli, poszczególne informacje i wspomniana cena nic mi nie mówi,
    a chciałbym wiedziec, które spośród podanych lepiej beda „brzęczeć” do
    klangu, a które będa lepsze do „tremolowania” – czyli zdałoby się, żeby
    były tak jakby „ciche” podczas gry (przykład – Warwick black label – nie
    brzeczą i są rewelacyjnie dla mnie do szybkiej muzyki). Które z tych strun
    są wygodniejsze, lepsze w glisandowaniu, lepsze w dotyku i przyjemniejsze w
    graniu.

    A tak w ogóle, czy to dobry patent z tym mostkiem i dwoma zestawami strun,
    które rzadko bym zamieniał?

    I jeszcze jedna propozycja: co myślicie o tych strunach (to samo, czy dobre do
    klangu, itp. itd.)… kur… zabrakło im tego w mayshopie . W każdym razie
    chodzi mi o struny GHS w czerwonej owijce, zestaw 4-strunowy chyba za 150zł
    czy jakoś tak.

    P.S. Jeśli mam szerzej wyjasnic, o co chodzi mi w poszczególnych kwestiach,
    to nie szczypac się i walic smiało. Wariat i kaskader ze mnie 😀

  19. Kapral

    Jak wyżej napisaliśmy – zmiana grubości strun łączy się z setupem basu.
    Gryf, most, bla bla bla.

  20. slapster

    A tak w ogóle, czy to dobry patent z tym mostkiem i dwoma zestawami strun, które rzadko bym zamieniał?

    Nie mam za dużego doświadczenia w takim kombinowaniu z grubościami strun,
    ale wydaje mi się, że dwa różne zestawy będą różnie naprężać gryf i
    przy każdej zmianie będziesz regulować wysokość strun. Prawdopodobnie te
    grubsze struny będą mocniej napinać gryf i będą wyżej. Ja w takim
    przypadku pomyślałbym o 2 basówce która służyłaby do niższych brzmień
    (albo „piątka”).

    W mojej „piątce” wystarczy zmiana z zestawu 40-130 na 45-130 i już miałem
    trochę roboty z ustawieniem optymalnej wyskości strun.

    Pozdrawiam

  21. Left-handed

    Bo widzisz slapster, ja tak sobie rozkminiałem, że skoro grubsze struny do
    niższego stroju, to napiecie byłoby podobne, ale chyba nie większe, skoro
    grałbym w stroju D, lub C. Ale do tematu – które struny lepsze i które do
    czego się nadają 😛

    P.S. – mam piątkę, ale uzywam jej do jazzu i nie tylko, a do brutalnego
    grania wolałbym przestrojoną czwórkę – tak mi wygodniej 😉 – dlatego
    piszcie ludziska co z tymi moimi typami strun ;]

  22. Medawc

    @Left-handed: Bo widzisz slapster, ja tak sobie rozkminiałem, że skoro grubsze struny do niższego stroju, to napiecie byłoby podobne, ale chyba nie większe, skoro grałbym w stroju D, lub C.

    W sumie niezłe rozumowanie, ale nie ma zasady, że naprężenia będą takie
    same. Ta opcja zależy też od tego jak masz skonstruowany gryf. Sztywniejszy
    gryf (np. pięcioczęściowy z bardzo twardych drewien) raczej nie będzie się
    jakoś strasznie odkształcał. Zależy też jak wysoko ustawiasz struny. Przy
    wyższym ustawieniu jak wygnie się 0,2mm w te czy wewte to raczej się nawet
    tego specjalnie nie zauważy, ale jak ustawiasz struny nisko to gryf musi być
    ustawiony bardzo precyzyjnie.

  23. Left-handed

    No ja właśnie ustawiam gryf bardzo precyzyjnie i z niską akcją strun, to
    chyba nie będę się bawił w pierdoły, na czwórce będę se pogrywał w
    normalnym stroju a na piątce… też w normalnym 🙂 Bedzie z początku cięzko,
    bo moi gitarzyści w H na pewno się nie będa nastrajac (jak już coś to do D
    lub C#), ale… dam radę ;]

    Podsumowując, to odrzucam ten mój pomysł. Moze kiedyś do niego wróce, jak
    nie będę miał co robić 😛

  24. Medawc

    Jak grają w D to możesz się po prostu przestrajać z E na D-dropped. Jak
    opuszczasz tak tylko 1 strunę to gryf raczej nie odkształci się za bardzo.
    Będziesz musiał tylko nieco podnieść E (musi być wyżej od reszty strun),
    by przestrojona nie tłukła po progach.

    Gorzej, jak koniecznie musisz grać w DGCF a nie D-dropped, bo wtedy
    odkształcenie będzie już znaczne.

  25. xarn666

    a próbował ktoś przestrajać piątkę o 2 tony w dół po całości? czyli C
    standard plus H opuszczona o 2 tony razem z resztą

  26. mazdah

    Próbował, nawet całość przestrajać. Swego czasu stroiłem się ADGC w
    jednej z kapel. Strojenie iście gejowskie, potrzeba niezłego sprzętu żeby
    to jakoś pociągnął.

  27. xarn666

    co daje H tak opuszczona? z*ebiście niskie G to chyba jest? słychać to w
    ogóle?

  28. McGregor

    Powiem tak. Basista Meshuggah gra strojony w F i używa dwóch lodówek 8×10″
    jako odsłuch sceniczny bo inaczej go nie słychać. Jak by było z G to sobie
    już możesz wyobrazić.

  29. medoramas

    Ja tez mam 130 w swoim czterostrunowcu. McGregor, witaj w klubie 😉

  30. xarn666

    ale mówię o pięcostrunowym basie, standardowym H opuszczonym w dół

  31. mazdah

    Tym bardziej nic się nie stanie

  32. Left-handed

    Widzę, ze nie jestem jedyny z takim pomysłem grania w stroju G na
    5-strunowcu. Jeśli sprzęt, którym dysponujesz nie jest „wysokiej próby”, to
    będzie kupa. Radzę odkładać pieniąchy na porządne nagłośnienie
    przenoszące bardzo dobrze niskie czestoliwości, oraz bas z lepszych drewien
    (przynajmniej ze skalą 35, strunami przeciaganymi przez korpus, odchyloną
    główką i nieplastikowym siodełkiem, nie wspominając o elektronice), żeby
    taki bulgot mógł przyzwoicie przetwarzać :p

    No chyba, ze szpondzisz już takim sprzętem, to nie widze problemu. Kwestia
    jeszcze doboru odpowiednich strun i można rzezić 😀

  33. Barek

    Nie wiem, nie znam się, ale ja to widzę tak- jakby to był dobry pomysł to
    firmy produkujące struny zrobiłyby zestaw czterostrunowy z najgrubszą
    struną 130tką

  34. sledz

    Barek – nie sądzę. Nie opłacałoby im się robić takich
    kompletów – większość osób potrzebujących tej najgrubszej struny po
    prostu kupuje basy pięciostrunowe, sporo innych boi się (często
    bezpodstawnie) ingerować w budowę gitary (mam na myśli wymianę siodełka),
    więc przestrajają instrument. Na takie struny nie było by wystarczającego
    popytu 😉

  35. Kapral

    @Kapral, wt., 2006-07-25 21:46: Rotosound sprzedaje takie struny.

    🙂

  36. sledz

    No i wystarczy. Swoją drogą Roto są dosyć sztywne i dobrze się sprawdzają
    w niskim stroju – prawda to to?

  37. Kapral

    Nie wiem, ponieważ nigdy nie grałem na Roto :

  38. sledz

    No to musimy sobie nad tym posiedzieć i podumać.

  39. Medawc

    @sledz: No i wystarczy. Swoją drogą Roto są dosyć sztywne i dobrze się sprawdzają w niskim stroju – prawda to to?

    Prawda to to w połowie, Rotosoundy w standardzie są właśnie dość miekkie,
    ale DGCF na 45-105 można na nich spokojnie grać. Chodzi o to że Rotosoundy
    nawet niezbyt mocno napięte dobrze „sprężynują”.

    Choć z drugiej strony… 130 nastrojone do standardowego H mimo 35″ menzury
    jest już lekko kapciowate jak dla mnie. Elixir 130 działał o wiele lepiej.

  40. sledz

    No proszę. A jak myślisz – Elixiry czy Roto będą mniej flakowate przy
    CFA#D# ? A może ktoś próbował takich rzeczy na DR?

  41. xarn666

    @Left-handed: Widzę, ze nie jestem jedyny z takim pomysłem grania w stroju G na 5-strunowcu. Jeśli sprzęt, którym dysponujesz nie jest „wysokiej próby”, to będzie kupa. Radzę odkładać pieniąchy na porządne nagłośnienie przenoszące bardzo dobrze niskie czestoliwości, oraz bas z lepszych drewien (przynajmniej ze skalą 35, strunami przeciaganymi przez korpus, odchyloną główką i nieplastikowym siodełkiem, nie wspominając o elektronice), żeby taki bulgot mógł przyzwoicie przetwarzać :p

    No chyba, ze szpondzisz już takim sprzętem, to nie widze problemu. Kwestia jeszcze doboru odpowiednich strun i można rzezić 😀

    chwilowo gram na czwórce, planuję się przesiąść na spectora legend 5
    Kustom jeszcze w tym miesiącu i ciekawi mnie co z tego wyjdzie w wypadku
    takich potwornie niskich strojów:) menzurkę ma 35 właśnie… na wypadek
    „niegadania” na moim piecu zawsze mogę zmusić gitarzystę o przestrojenie
    się jeszcze o odrobinę niżej, do H standard. wtedy ja gram w standardzie z
    ew opuszczoną G o pół tonu żeby się zgadzało całkiem już z wiosłem:)
    tyle że wtedy już nie ma szału z dodatkową niską struną… jest wprawdzie
    to G, ale na niej w tym co gram dużo nie zdążę zrobić:)

    2 sprawa: jakieś pomysły odnośnie wzmacniacza który to uciągnie?

  42. xarn666

    @sledz: No proszę. A jak myślisz – Elixiry czy Roto będą mniej flakowate przy CFA#D# ? A może ktoś próbował takich rzeczy na DR?

    Próbowałem, na Hi-Beam 045 – 105, w DGCF było bardzo przyjemnie, w CFA#D# –
    lipa już, za dużo luzu jak dla mnie (choć jak widzę powiedzmy shavo z soad
    na koncertach to i tak lepiej) i marne brzmienie, choć było to grane na
    szałunierobiącym RBX170 więc na czymś porządniejszym szanse są

  43. Medawc

    Xarn666 – jak go nie namówisz a ze strojenia GCFA#D# nic nie wyjdzie to kup
    cieńsze struny do piątki i nastrój CFA#D#G# i tyle :P.

    Co do strojenia GCFA#D# – tak piątkę stroi o ile pamiętam Peter Iwers z In
    Flames (Przynajmniej w kawałkach które mają w C).

  44. xarn666

    heh, no fakt chyba to najprostrze rozwiązanie:)ciągnie mnie do tego GCFA#D#,
    najwyżej poczeka aż się dorobię nadpieca xD

  45. Left-handed

    Warwick produkuje 145-tkę jako najgrubszą strunę w swojej ofercie (tylko
    black label). Do kupienia – jeśli dobrze pamietam – w music productiv. Moim
    zdaniem, przy niskim G byłby to strzał w dziesiątkę, aby osiągnięć
    lepsze napięcie strun/struny. Oczwywiście, pod tymi warunkami, które
    wymieniłem poprzednio, bo z mojej autopsji napisze Wam, że irytuję się
    słabym sustainem i brakiem selektywności w buczenu 130-tki, tymbardziej, ze
    mój basik… Tych „moich” warunków nie spełnia :P. Ale oczywiście, to tylko
    „moim zdaniem”, mogę się mylić

  46. McGregor

    Warwick robił jeszcze 175tki do fabrycznie strojonego w F Warwicka Vampyre.
    Nie były chyba w publicznej sprzedaży ale robili je i montowali do tych
    wioseł. Stąd wnioskuję, że 145 do G to może być nawet za mało (skoro
    dawali 175 do F), żeby był to satysfakcjonujący efekt.

    Swoją drogą – ciekawe jak się gra na takich piorunochronach.

  47. Szergiel

    Jak struny się zużyły, trzeba było nowego Vampyre sobie kupować.

  48. McGregor

    Aleś dowcipny 😛

    Jak się kupowało coś takiego to się miało kontakt z Warwickiem i oni ci je
    sprzedawali. Pewnie robili je tylko na żądanie, bo popyt zapewne był
    mikroskopijny.

  49. Szergiel

    Oni dalej te Wampiry Dark Lordy produkują?

  50. McGregor

    Według strony Warwicka – tak. Co ciekawe jest wpisany jako nowość, mimo iż
    robią go od kilku lat już.

    Znalazłem te struny. Jednak są sprzedawane w pudełku.

    Black Label Dark Lord Set

Inni czytali również