Zastanawiałem się ostatnio nad wymianą głośnika w moim combo (Taurus
B-210). Jako, że 10” na których jadę w tej chwili nie spełnia do końca
moich oczekiwań co do brzmienia basu, toteż zacząłem się zastanawiać, czy
dało by się zamontować w tym combo 12”, lub nawet 15” (oczywiście z taką
samą impedancją i mocą). Jasnym dla mnie jest, że wiązało by się to z
poszerzeniem obudowy, ale nie jestem pewien czy od strony technicznej wszystko
by grało. Jakie wasze zdanie na ten temat ?
Czy myślałem ostatnio nad wymianą głośnika w moim combo na 12 cali w obudowie 10 cali?
Zastanawiam się, czy można by zamontować w moim combo basowym głośnik o większej średnicy.
Uważam, że obecny głośnik 10 calowy nie spełnia moich oczekiwań.
Czy zacząłem się zastanawiać, czy dałoby się zamontować w moim combo głośnik 12 calowy o takiej samej impedancji i mocy?
Czy wiadomo mi, że zamontowanie większego głośnika wymaga poszerzenia obudowy?
Czy chciałbym zamontować w moim combo basowym głośnik 15 calowy?
Czy znam się na aspektach technicznych wymiany głośnika w combo?
Czy pytałem już innych basistów o ich zdanie na temat zamiany głośnika?
Czy gdybym zdecydował się na zmianę głośnika, musiałbym później regulować ustawienia elektroniczne?
Czy w klubach, gdzie gram, obecny głośnik sprawia jakieś problemy z dźwiękiem?
nie da rady bo będzie zły litraż i będzie się zatykać. Chyba, że
pokombinować z zamkniętą obudową. Albo dorób pakę po prostu.
Prościej sprzedać to combo i kupić B-215 czy B-315. Osobna paczka 1×15″ czy
1×12″ na dobrym głośniku to nie takie małe koszta. Osobiście bym się w to
nie bawił, zwłaszcza, że B-210, to combo rzadko spotykane i kupca na pewno
byś znalazł. Pamiętaj, że jak rozwalisz obudowę tego combo i zaczniesz
przeróbki pod nowy głośnik, to w przyszłości mocno odbije się to na cenie
sprzedaży.
Nie obyty w temacie jestem niestety. Co znaczy „zły litraż” ;P ? Obudowę mam
zamkniętą właśnie.
A co do paki to niegłupie, ale wtedy problem, że obudowę trzeba kupić
oddzielnie, co zwiększa koszta 🙁
no właśnie wydaje mi się, że cięzko sprzedać takie combo, bo do domu za
mocne, na koncerty za słabe, takie nijakie. Widziałem kilka na necie stały
długo i nikt ich nie brał. Każdy głośnik musi mieć odpowiednio dużą
obudowę, odpowiednio szerokie otwory, musi być zestrojony z obudową.
Na próby to combo spokojnie styknie, ale w lżejszej muzyce. Jeśli wyjdziemy
z niego na dodatkową paczkę, to starczy i na koncert (160 czy 200W z tego
leci). A czy do chaty za mocne ? Szczerze mówiąc ja bym takie chętnie
kupił, ale jedyne, jakie widzę, to nówki w cenie 1000zł -_- W takim
układzie kompletnie nieopłacalna sprawa.
Przy paczce zamkniętej nie stroisz obudowy, no bo jak ? 😛 Chodziło Ci pewnie
o kolumnę z bass reflexami. Co do litrażu – każdy głośnik ma określony
litraż kolumny, przy którym pracuje poprawnie. Poprzez dobranie złej obudowy
może dojść nawet do uszkodzenia głośnika. Z kolei dobranie złej
rozmiarówki kolumny spowoduje, że nawet solidny głośnik nie zabrzmi tak
dobrze, jak powinien. Robiłem kiedyś paczki gitarowe i było ok. Potem raz
rzuciłem się na basówą 1×15″ i to był błąd. Ten typ jest o wiele bardziej
wrażliwy na błędy konstrukcyjne i wyliczeniowe.
no stroi się obudowy bass reflex, no po co ci do domu 200 watt? zagraz probe
na jednej 10″? ja nie.
200W na jednym 10″ głośniku? toż to przy rozkręceniu musi być na prawdę
porażkowe.
A do domu się może przydać. Jak cie sąsiad wkurzy…
______________________________________
Niektórzy grają przy 30W na 10″ 😉
O tóż to. Na pół gwizdka przy podbitym dolnym paśmie jak mocniej
zaatakuję, to pierdzi jak po grochówce 🙁 Kiedy go kupowałem był to dopiero
początek mojej przygody toteż wielkość głośnika nie stanowiła różnicy,
a teraz na jakiś konkret kasy nie starcza, więc staram się jakoś po
mniejszej linii oporu 😉