Autor porównuje wybieranie sprzętu basowego do kupowania damskiej torebki pod kątem ekskluzywności i praktyczności. Wskazuje, że choć wielu basistów podkreśla, że sprzęt jest narzędziem pracy, w rzeczywistości często dążą do posiadania ekskluzywnego sprzętu dla prestiżu, a nie dla brzmienia.
Autor szuka porady w wyborze swojego pierwszego wzmacniacza basowego, zastanawia się nad mocą odpowiednią do użytku domowego, marką charakteryzującą się dobrym stosunkiem ceny do jakości oraz uwzględnia budżet do 700 zł.