Rodzinny Album: Teściowa i ja.

kontrabas kontrabas
www.img232.imageshack.us/img232/4932/tesciowa2wg5.jpg

Chwalę się. Swoim ciężko pożyczonym kontrabasem ze zmasakrowaną
podstrunnicą. 😛

Podziel się swoją opinią
Don Chezare
Don Chezare
Artykuły: 37

16 komentarzy

  1. Od smyka są skrzypce, wiolonczele i inne takie 😉 Oczywiście jak kto woli 😉 Dla mnie smyczek+kontrabas to takie same zabójstwo jak bas+kostka 😉

    Proszę…

  2. Ibaznez, podobno różnie jest w różnych miastach, ale słyszałem, ze
    jeżeli nie jest się studentem akademii/uczniem szkoły muzycznej, to musisz
    płacić jak za dodatkowo miejsce czy coś :Pa wsiądź z nim, jak jest tramwaj
    zatłoczony 😀

  3. Nie pojawiła się jeszcze opcja: Kostką na kontrabasie ;]

    To nie jest wieloryb 3/4, to po prostu ja jestem 5/4… Smykiem gram bom w
    szkole muzycznej, a tam smykiem grac trzeba 😛 Zresztą nagromadzenie emot 😉 w
    poście ibanezbassa sugeruje niepoważne przesłanie tudzież chęc narobienia
    fermentu 😛 Ęstrumęt wypożyczon jest, a wiozłem go do domu autobusem. Sama
    jazda to nic, gorzej że fiuterał ze szkoły miał swoje lata i pasek, za
    który go niosłem na ramieniu… pękł. Cudem utrzymałem basię przed
    letalnym kontaktem z chodnikiem… Co za przeżycia. Ale teściowa jest ^^ Co
    prawda żeby struny docisnąc przydałaby się koparka, ale skoro żeńskie
    dwunastolatki se radzą to ja też powinienem ;>

    Domasz: Chcesz to wpadaj pograc =]

  4. Omójbosze…

    Dobry basista powinien grać i palcami, i kostką, i klangiem, i tapować też
    umieć powinien. Podobnie ma się z dobrym kontrabasista. Nie rozumiem czemu
    niektórzy nie rozumieją tak prostej zasady i piszą takie posty…

    Chcesz być dobry musisz być wszechstronny. Jedno będziesz umiał lepiej- bo
    Ci się bardziej podoba i więcej będziesz ćwiczył daną technikę, a drugie
    gorzej, bo Ci nie będzie podchodzić. Sam nie przepadam za grą kostką, ale
    traktuję takową jak kolejną technikę którą by wypadało znać i którą
    ćwiczę. Nie wstyd by Wam było jakby ktoś Was poprosił „a zagraj coś
    kostką/klangiem” a Wy ni chu-chu po, na przykład, 4 latach grania? Ja bym
    się wstydził. Może nie muszą to być wirtuozerskie popisy, ale choćby
    minimum!

    I proszę mi tu nie wyjeżdżać z hasłami, że jak coś jest do wszystkiego
    to jest do niczego.

    Sorry za obszerny offtop, ale podobnie jak Kokosiowi skoczyło mi
    ciśnienie.

    Równość dla technik gry!

    EDIT: Tak, wyczuwam to przymrużenie oka w poście ibaneza, ale podobne posty
    bez takiego zabarwienia pojawiają się regularnie na forum, więc musiałem
    się gdzieś wyładować 😉

  5. No i Kokoś miał rację… Dajcie spokój chłopaki, nie ma się co
    denerwować bez potrzeby 🙂 .

  6. Ile emotek z przymrużonym okiem musiał bym dać, aby co niektórzy
    zauważyli, że to co napisałem jest hmmm… Z przymrużeniem oka właśnie…
    ???????

    Kiedyś, jeszcze jak net był w powijakach i ludzie nie używali emot to
    ironię, czy żart dało się wyczuć w samym tekscie, a teraz są emoty które
    i tak nie pomagają zrozumieć odbiorcy sarkazmu, czy żartu…

    Mówiąc poważnie – każda technika grania jest warta jej rozwijania, lecz
    dźwięk smyka z kontrabasem nie działa na mnie w ogóle, za to dźwięk
    paluchów szarpiących struny na tym instrumencie daje mi 100% przyjemności ze
    słuchania takiego kontrabasisty, a często nawet przyprawia mnie o dreszcze i
    ciary na plecach!!

    Taki mam gust. Czy muszę teraz napisać, że to mój gust i moje zdanie i moje
    preferencje i moje słowa i że ja nikogo nie krytykuje tylko wyrażam swoje
    zdanie w tej akurat kwestii? Bo czuję, że jeśli tego wszystkiego nie
    napiszę to zaraz pojawi się parę postów, w których będziecie mnie
    cytowali i jechali po mnie za narzucanie niesłusznych racji, i wprowadzanie w
    błąd i cholera wie za co jeszcze…

    EDIT: kontrabas jest w rodzinie instrumentów smyczkowych to trzeba umieć na
    nim grać smyczkiem? Dla mnie to jest nonsens… Jak będę miał kontrabas to
    będę się uczył tylko i wyłącznie palcami grać. Załóżmy, że dojdę
    kiedyś w tym do wysokiego poziomu – to co? Nie będę kontrabasistą, bo nie
    umiem i nie chcę grać smykiem?

    Na basie nie gram w ogóle slapem, ani kostką, ani tappingiem – jeno paluchami
    – i co z tego? Bas jest instrumentem szarpanym – więc jak ktoś gra na basie
    tylko tappingiem to nie jest basistą? O_o

  7. a ja gram na kontrabasie na razie tylko smyczkiem z prostego względu- że
    wtedy uczysz się własciwej intonacji bo jak szarpiesz palcem to zawsze te
    ćwierćtony uciekają i nie słyszysz czy fałszujesz, a niejednokrotnie
    zdarza się to i doświadczonym kontrabasitom… gra smyczkiem uczy pokory, bo
    gra na kontrabasie wymaga masakrycznego poświęcenia, czasu i ćwiczenia.
    Drogi Ibanez jesteś równy gość i szanuję Cię ale chce Cie wyprowadzić z
    ?BŁĘDU?… bo o ile pizzicato(gra palcami,szarpana) różni się od gry
    smyczkiem(zapomniałem nazwy) brzmieniem, to jest tez znaczna różnica w
    INTONACJI, czyli czystego grania… osobiscie uwielbiam brzmienie kontrabasu
    pociągane smyczkiem- długie dźwięki, vibrato itd:) polecam zapoznanie się
    z dokonaniami kontrabasistów a potem bluzganie

    a do Dona: stary ja nie mogę jakoś wypozyczyc kontrabasu i cwicze w
    szkole:P

  8. @ibanezbass:
    Mówiąc poważnie – każda technika grania jest warta jej rozwijania, lecz dźwięk smyka z kontrabasem nie działa na mnie w ogóle,

    Posłuchaj Stanleya Clarka, płyta School Days

    Zmienisz zdanie 😉

    _________

  9. @kububasek: o ile pizzicato(gra palcami,szarpana) różni się od gry smyczkiem(zapomniałem nazwy) brzmieniem

    Ta nazwa to arco 😉

    Kontrabas to bardzo wymagający instrument, o czym przekonałem się dotkliwie
    ostatnio. Nie bez powodu po angielsku niektórzy mówią na niego „double
    bass”, jak to ktoś mniej więcej napisał w innym wątku… 🙂

  10. Nie zostanie się dobrym kontrabasistą jeżeli nie zacznie się od smyczka.
    Gra palcami to jest taka ściema intonacyjna. 😛 Przykładowo trudniejsze
    rzeczy grane palcami gra się najpierw smyczkiem – dla dobrej intonacji. 🙂 Na
    basie gram tylko ze względu na to, że to bardzo mobilny instrument. 🙂 Ale
    jak tylko mogę, to gram na kontrabasie.

    Btw. Fajny kontrabasik.. u nas w szkole muzycznej jest bardzo podobny tylko nie
    ma tak zniszczonej podstrunnicy. O ile w standartowym stroju orkiestrowym (G D
    A E) da się jeszcze pograć kilka godzin, to po przejściu w strój solowy (A
    E H F#), struny są tak mocno naciągnięte, że mam dość grania po parunastu
    minutach. Kiedyś miałem okazję pograć na Rubnerze. Struny dociskały się
    łatwiej niż w basie :). No ale to w końcu inna klasa instrumentu. 😉

  11. No Cezary, mimo znacznej różnicy czasu w basowaniu pewnie będzie tak, że w
    Ciągu najbliższego czasu przegonisz mnie .. pewnie już tak się stało.

    Też chciałby mieć taką teściową 😀

  12. zawsze mnie zastanawiała stabilność tego instrumentu i czy podczas grania
    nie giba się na obie strony.

  13. jak umiesz grać to się nie giba, masz w okolicy krocza takie wgłębienie w
    które kontrabas wchodzi, to się ćwiczy, wraz z oparciem pod kątem i
    trzymaniem zaokrągloną lewą ręką jest to bardzo komfortowe:)

    na moim kontrabasie przestało być możliwe granie. akcja strun skoczyła o cm
    do góry, chyba się podstawek przesunął, muszę oddać do lutnika…

Możliwość komentowania została wyłączona.