Nagłośnienie na wokal?

Zespół muzyczny szuka odpowiedniego sprzętu do nagłaśniania wokalu na próbach, który musi spełniać specyficzne wymagania, by być słyszalnym ponad instrumeny. Dysponują budżetem 1200 zł na zakup używanego sprzętu.

Wiem, że ten temat jest mało basowy, ale mam nadzieję, że znajdą się tu
ludzie, którzy będą w stanie mi pomóc (zamieszczam tutaj, bo obawiałam
się zamieścić ten temat w dziale nagłośnienie, bo nie chodzi o
nagłośnienie dla basu).

Mianowicie chcemy z zespołem zainwestować w sprzęt nagłaśniający
wokal
potrzebny na próby, czyli jakiś wzmacniacz, kolumny (no chyba
że są jakieś comba, nie wiem), które wystarczą, by przebić się przez
perkusję i gitary (i bas oczywiście). Pewnie co najmniej 100 W.

Budżet jaki mamy to 1200zł, liczymy się z faktem, że
to raczej używkę za to można kupić.

Możecie doradzić jakiego sprzętu w ogóle szukać (np na allegro), jakich
firm, czego unikać, na co zwrócić uwagę…

Dzięki z góry, chętnie odpowiem na dodatkowe pytania. 🙂

Jak najlepiej nagłośnić wokal w zespole za pomocą sprzętu, na jakie parametry powinienem zwrócić uwagę?
Czy ktoś może mi pomóc w znalezieniu sprzętu do nagłaśniania wokalu zespołu?
Jaki sprzęt nagłaśniający potrzebny jest do prób zespołu, który na pewno dobrze nagłośni wokal?
Jakie sprzęty do nagłaśniania wokalu mogą zagwarantować jakościową pracę na próbach zespołu?
Czy ktoś wie, jakiej mocy wzmacniacz do nagłośnienia wokalu w zespole potrzebuje, aby dobrze przeciąć się z innymi instrumentami?
Co mam brać pod uwagę, szukając sprzętu do nagłośnienia wokalu zespołu, żeby dobrze spełniał on swoje zadanie?
Czy ktoś potrafi polecić firmę, której produkt spełni wymagania jeśli chodzi o nagłośnienie wokalu zespołu?
Jaki sprzęt do nagłaśniania wokalu zespołu o mocy 100 W jest godny polecenia?
Jakie firmy produkują dobry sprzęt przydatny do nagłośnienia wokalu zespołu?
Czy ktoś ma jakieś sugestie co do zakupu używanego sprzętu do nagłośnienia wokalu w zespole?

Podziel się swoją opinią

25 komentarzy

  1. Nie wiem czy zaraz temat nie wyląduje w koszu. Z własnego doświadczenia
    wiem, że 2x200W to absolutne minimum ( zależy od skuteczności głośników )
    . Powermixer od biedy może być jakiś Behringer 2×250/300W, kolumny – żadne
    power sound i tym podobne dziwactwa. 1200 raczej nie starczy

  2. Dlaczego ma wylądować w koszu, skoro już sam dajesz jakiś pomysł, za co
    dziękuję?

  3. Mazdah przesadzasz….

    Sam mam kolumny high power 2×12(moje akurat nie są zmontowana z kawałka drzwi
    czy innego stołu;) ) i dają rade, napędzam je powermixerem Hand-Boxa 2×300 i
    gada mi to całkiem nieźle, na próby w pełni wystarcza a i mniejsze klubowe
    koncerty nagłośni.

    Wcześniej podłączałem je pod hand-boxa 2×120 watt i też na próby
    spokojnie wystarczało a i na jednym koncercie w trybie awaryjnym uzyłem tego
    zestawu i dał rade.

    Jak by co to tego hand boxa 2x120watt mogę sprzedać za 500zł (nowy ponad
    1000). Troche dozbierać i spokojnie na jakieś przody używane jedynie na
    próbach wystarczy, ew. mogę dopytac mojego gitarzysty z jednej z kapel czy nie
    chce sprzedać przodów które sam zmontował jakiś czas temu a i tak ich nie
    używamy. myśle że dużo by za nie nie wziął a na próby z tym powermixerem
    dają rade;)

  4. W salce prób mamy 100-watowego starego Peaveya klawiszowego. I w sujmie daje
    rade. Mógłby mieć przynajmniej 150 watt, bo trochę cicho, ale daje rade mimo
    wszystko. Myślę, ze możecie się za jakimś combem zakręcić…

  5. jakiś maly mikserek + koncowka +kolumny

    bądź powermikser i kolumny tez się niezle sprawdza

    ale wg mnie powermikser to BOX lub LDM

    ______________________________________________________________________________
    Basista Mental Slavery

  6. Mazdah nie przesadza czy słychać vokal na sprzęcie mniejszej mocy zależy od
    gatunku muzy którą się gra od całej kapeli czy nawala po instrumentach z
    gałą na piecu na full i co najważniejsze od perkmena który jak potrafi
    zagrać cicho to na gałach zawsze można się zciszyć a tak po prawdzie
    Trybulku słyszałem ten sprzęt i daje rade za tą cenę polecam.

  7. @rudibass: Mazdah nie przesadza czy słychać vokal na sprzęcie mniejszej mocy zależy od gatunku muzy którą się gra od całej kapeli czy nawala po instrumentach z gałą na piecu na full i co najważniejsze od perkmena który jak potrafi zagrać cicho to na gałach zawsze można się zciszyć

    Grałem na tym sprzecie(jeszcze z 2×120) próby z zespołem gdzie gały pieców
    były rozkręcone prawie na full a perkusista ze był bardzo początkujący to
    nadrabiał „energią” i też dawało to rade;)

    @rudibass: a tak po prawdzie Trybulku słyszałem ten sprzęt i daje rade za tą cenę polecam.

    nie tylko słyszałeś a i chyba zagrałeś na nim kilka prób?;)

    @pawel15: jakiś maly mikserek + koncowka +kolumny
    bądź powermikser i kolumny tez się niezle sprawdza
    ale wg mnie powermikser to BOX lub LDM

    oj w tej cenie zestawienie mikser+końcówka to raczej
    niewykonalne(słabowykonalne);)

  8. Na próbach mamy jakiś powermixer 2×250 i kolumny 2×200. O ile na próbie
    jeszcze ujdą ( bo słychać wokal ) tak na koncert już nie – bo po prostu do
    d*py słychać wokal. Żeby jakoś przebić się bez dobijania głośników
    trzeba paskudnie ustawić EQ, a i tak ledwo sobie daje radą i grają ciągle
    na granicy przesteru –
    https://www.youtube.com/watch?v=SKOBeiOwdb8 .

    Niestety, nie każdy perkusista potrafi i chce grać cicho, a nasz ma perkusje
    tamy i pałki z aluminium więc łupie niecicho. Sprawdzę co to jest, żeby
    NIE polecić 😛 Chociaż podejrzewam, że to raczej kwestia kiepskich kolumn (
    niska moc, kiepskie głośniki )

  9. Jeżeli chodzi o próby, to ja mojego Fender 100W (15 głośnik) rozkręcam tak
    na 1/3 i przebijam się spokojnie przez resztę (czasem nie wiem czy nie za
    bardzo, ale gitarzyści nie marudzą, żebym się ściszyła… :)). Mam
    wrażenie, że nie gramy głośno, ale jeden gitarzysta uważa, że gramy
    właśnie głośno, więc trudno mi powiedzieć, jak jest naprawdę.

    Jeśli chodzi o to nagłośnienie, to byłoby dobrze, żeby nie tylko
    starczyło na próby, ale na jakieś małe koncerty w knajpach również,
    musimy to też wziąć pod uwagę i jeśli mamy coś kupować, to w miarę
    możliwości sprzęt, który naprawdę da radę.

    Problem polega na tym, że musimy się zmieścić w tych 1200zł…

  10. Nie chce otwoerac nowego tematu, zapytam tu.

    Otóż znajomy pyta się czy można mikrofon(taki do wokalu) wpiac do pieca
    gitarowego?

  11. Mój kumpel robił tak, że do pieca, który miał dwa wejścia (na instrument
    pasywny i aktywny) podłączał jednocześnie i basoofkę, i majka, i do
    jednego z nich Volume Pedal. Z tej racji, że miał duży zapas mocy, to nic
    nieporządanego się nie działo.

    Piszę o tym specjalnie (tak na przyszłość), żeby nie robić takich
    manewrów, bo wzmacniacz dostaje wtedy ostro po d*pie, więc wniosek jest
    prosty: zainwestować w dwa nagłośnienia – do basu i do wokalu.

  12. odswierze 🙂

    wg mnie, bardzo prostym rozwiazaniem na próby pod wokal było by zakupienie
    jakiegoś aktywnego monitora scenicznego plus prosto w niego mikrofon, lub jedna
    aktywna kolumnę.

    kupowanie miksera pod tylko jeden kanal w takim wypadku to zbedne marnowanie
    kasy 🙂 dlatego monitor z equalizerem wbudowanym bylby niezlym rozwiazaniem.
    mikrofon moglby grac wpiety bezposrednio w paczkę lub przez preamp. nie ma co
    się obawiac ze bez miksera może pojsc na paczkę przester i uszkodzic głośnik,
    bo przeciez i z miksera przester może pojsc tak samo, jeśli jest zle
    wysterowany dźwięk. nowe naglosnienie ma wbudowane najczesciej swoj limiter
    wiec nic raczej nie powinno się stac 🙂

    co do mikrofonu, nic ponizej shurepg58 i nie radzilbym kupowac 🙂 bo to strata
    pieniedzy.

  13. To jak odkopano taki temat to podzielę się z wami jednym spostrzeżeniem:
    jeżeli macie kiepską akustykę na salce, a w końcówce pod wokal spory zapas
    mocy darujcie sobie szury. To są zajebiste mikrofony, ale w miejscu gdzie
    nagłaśniam koncerty nie mogę ich wykorzystywać bo przęgną się dosłownie
    ze wszystkim jakbym ich nie próbował ustawiać, bo są zbyt czułe.
    Sennheisery za to sprawdzają się u mnie wyśmienicie 😛

  14. wszystko kwestia przedewszystkim dobrego wysterowania 🙂

    sam spiewam na audiotechnice atm710 🙂

  15. UPS. Za późno zauważyłem ,że temat jest mocno odgrzewany.

    Tak czy inaczej w temacie nagłaśniania polecam szybkie poszperanie na necie
    np. w temacie Vermona. Sprzęt co prawda stary, ale dawał radę radę 20 lat
    temu i teraz pewnie też da. Tak na szybko np

    allegro.pl/item493636543_wzmacniacz_estradowy_vermona_1060_2_duze_kolumny.html

    Z budżetu 1200zł powinno jeszcze zostać pieniędzy na ew. transport,
    doczyszczenie i ew. naprawy. Prawdziwy socjalistyczny vintage.

    ——————–

    Jazz bass copy • OLP MM2 active • Peavey 4×10 TX • Hartke HA4000

    http://www.myspace.com/helandtaid

  16. Ja mam u siebie na wokal LDM do basu ok 100 wat… do tego kolumna „no name” na
    dwóch dwunastach… paka od LDMa się spaliłą, więc wymontowałem zepsuty
    wzmacniacz ze combo kumpla i zrobiłęm z tego paczkę… śmiga elegancko… na 3/4
    mocy wokal jest dostatecznie słyszalny…

  17. Odkopię.

    Pragnę zacząc się wokalizowac i chcę przeznaczyc 400- 500zł na mikrofon.
    Rozważam na razie dwie opcje:

    http://www.guitarcenter.pl/catalog/naglosnienie/mikrofony/mikrofony-przewodowe/shure-sm58-se
    Prawdopodobnie najpopularniejszy i najbezpieczniejszy wybór

    http://www.guitarcenter.pl/catalog/naglosnienie/mikrofony/mikrofony-przewodowe/sennheiser-e-840-s
    Polecił mi znajomy wokalista, jakoby w bezpośrednim porównaniu lepszy od
    szura.

    A może coś innego polecicie?

  18. Trochę to Czarku zależy od barwy głosu, który będzie lepszy.
    Najbezpieczniej będzie moim zdaniem wziąć nieśmiertelnego SM58.

    Albo poszukaj używanej bety 58 na necie – wyjdzie taniej, i jeszcze na
    porządny kabel zostanie, i nowe struny do Spectora może… 😉

  19. Właśnie po policzeniu b2.1u i strunów zostaje mi tyle a tyle na majka. Barwy
    głosu powiadasz? Ja mam głos grubszy w zasadzie, do zakupów na alledrogo
    zniechęciły mnie opowieści i nawale podróbek, stąd wolałem kupić we
    sklepie. Co do bety58, nasz wokalista ma taką i nie zachwyciła mnie, choc nie
    kręciłem nic przy eq, a ten był ustawiony pod właściciela majka, który
    jest wyznawcą Farrokh Bulsary, ja zaś Piotra Stalina raczej 😛 Niegdysiejsze
    próby wokalizowania się na zenku były bardziej obiecujące, niemniej jednak
    zabrakło mi bezpośredniego porównania.

  20. No to kup używanaego Sennheisera i i w razie czego odsprzedaj.

    Co było nie tak z betą? Buczała pewnie za bardzo? Te mikrofony jakoś lepiej
    się sprawdzają do kobiecych głosów przez swoją charakterystykę, ale
    jeszcze nie miałem faceta, który by na nią narzekał… 😀

  21. @Don Chezare: Odkopię.

    Pragnę zacząc się wokalizowac i chcę przeznaczyc 400- 500zł na mikrofon. Rozważam na razie dwie opcje:

    http://www.guitarcenter.pl/catalog/naglosnienie/mikrofony/mikrofony-przewodowe/shure-sm58-se Prawdopodobnie najpopularniejszy i najbezpieczniejszy wybór

    http://www.guitarcenter.pl/catalog/naglosnienie/mikrofony/mikrofony-przewodowe/sennheiser-e-840-s Polecił mi znajomy wokalista, jakoby w bezpośrednim porównaniu lepszy od szura.
    A może coś innego polecicie?

    f*ck, Don Chezare, nie dość że masz fajnego Spectora na sprzedaż, to
    jeszcze mieszkasz w Gdyni, słuchasz TON, i chcesz śpiewac jak Peter Steele.
    No nieźle, jak byłem młodszy też tak chciałem – w rezultacie mieszkam w
    Gdańsku, śpiewam lepiej niż Peter Steele, ale niestety nie uzbierałem hajsu
    na Spectora.

    Anyway kup se tego Shurea. W ogóle każdy „szur” będzie git. SM58 to
    ponadczasowy, bezpretensjonalny klasyk. Uzywki „szurów” wyrwiesz na allegrze
    nawet i za trochę ponad stówkę.

    Ale niektóre maja włacznik, co jest bardzo praktyczne, choć te bez brzmią
    lepiej!

Możliwość komentowania została wyłączona.