Inżynieria Dźwięku

37 odpowiedzi [Ostatni wpis]

Już za rok matura!! :D
Cieszę się niezmiernie z tego powodu a tym bardziej, że znalazłem swój wymarzony kierunek. Mianowicie mowa tu o wydziale zwanym Inżynierią Dźwięku. Już nie od dzisiaj ta genialna idea rodziła się w mojej głowie. Zwracam się do was, ponieważ kiepsko mi idzie szukanie jakichkolwiek informacji na temat tych kierunków.
Moje pytanie brzmi: Gdzie? Wiem, że wydział taki istnieje na Katedrze Systemów Multimedialnych w Łodzi... ale nie wiem gdzie jeszcze istnieją takie kierunki. Pomóżcie!;)
P.S. Zazdroszczę Ci Djatri:) (studiujesz właśnie na takim kierunku prawda?).

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.

Tutaj masz rozpisane wszystkie kierunki w poszczególnych miastach :)


Jest coś co się nazywa rezyseria dźwięku na uamie w poznaniu.
Jest to bardzo fajny kierunek (choć nie inzynieria) gdzie
mozesz się sporo nauczyć o nagłaśnianiu, masterowaniu, i w
ogóle wszystkim co się wiąże z muzyką jako taką (teoria
muzyki). Nie ucza niestety grać ale zato wszyscy studenci
(a przynajmniej większość) to wytrawni muzycy. Znam pare osób
z tego kierunku więc wiem jak jest, a i łatwiej się dostac niż
na akademię muzyczną, a i z pracą nie jest źle :) Polecam

Właśnie Poznań jedynie wchodzi w grę jeżeli chodzi o reżyserię, bo na innych trzeba mieć wykształcenie muzyczne.
Wielkie dzięki Emceelek.
Edit: Ale inżynieri tam nie mogę znaleźć...:O

Masz chyba swiadomosc, ze to sa studia stricte techniczne i o muzyce jako takiej tam w zasadzie nie ma nic ?

Jw, z muzyką tam nie ma wiele wspólnego. To jest przede wszystkim wykorzystanie fal dźwiękowych w przemyśle medycynie itp. Próbuj na Politechnikę Krakowską. Jeśli interesuje cię inżynieria stricte pod muzykę (w sensie rozrywkowym) to spróbuj się dostać na Realizację Nagłośnienia na Akademie Muzyczną w Katowicach. Na egzaminie zdaje się historię muzyki i fizykę.

No przecież wiem, na uczelni gdańskiej to w ogóle specjalizacja komunikacji:o Idąc na te studia jestem w 100% świadom, że to są studia techniczne i taka forma mnie statysfakcjonuje:) Tylko proszę... powidcie mi GDZIE? czy jest tylko taki jesden wydział w Polsce?

E nie , no daj spokoj. Wpadaj do nas na AGH :D

http://imir.agh.edu.pl/pl/informacja_o_studiach/kierunki_i_specj...

Nie prawda! W poznaniu na tych studiach jest coś takiego jak kształcenie słuchu, współczesne formy muzyczne, teoria muzyki itp. Są to przedmioty absolutnie nie techniczne! Siedzi naprzykład facecik i gra na pianinie i opowiada o tym co gra każe powtarzać dźwięki itp. Jest tm kilku wykładowców z akademi muzycznej. Oprócz tego sa zajęcia techniczno-fizyczne lub zajęcia w studiu nagrań z muzykami! To naprawde fajna rzecz!

zdajesz sobie z tego sprawe ze po takich studiach nie bedziesz mial zabardzo pracy ? bo gdzie ? po akustyce i studiach takiego typu jezeli nie jestes najlepszy to raczej mozesz to traktowac tylko jako hobby albo uzupelnienie kwalifikacji! polecal bym raczej elektronike i telekomunikacje albo automatyke i robotyke! wiem ze z muzyka ma to moze malo wspolnego ale np z przedmiotu "eksploatacja systemow telekomunikacyjnych i elektronicznych" z projektu mozesz sobie na przyklad zaprojektowac wzmacniacz akustyczny poza tym mielismy pare wykladow z roznych przedmiotow o glosnikach wzmacniaczach sprzecie audiofonicznym, nawet na jednej laborce dzwiek obrabialismy w scilabie (scilab to cos jak matlab) :d hehehe ;) duzo ciekawych rzeczy sie mozesz na takich studiach nauczyc ;>
POZDRAWIAM
PS: ale jak bys sie uparl to o poznaniu slyszalem najlepsze opinie jezeli chodzi o studia akustyczne muzyczne itp
POWODZENIa

taaaaaa
automatyka i robotyka rulez!!
właśnie wczoraj zkończyłem sesje na ty zacnym kierunku na polibudzie poznańskiej i jestem już studentem 8 semestru :D

przepraszam że się wtrącam...ale wydaje mi się że w tej rozmowie mieszają się dwa kierunki-akustyka (wibro-akustyka) z inżyniwrią dzwięku. Jeśli chodzi o pierwszy kierunek to wydaje mi się że to wlaśnie uczelnie techniczne się tym zajmują...a inżynieria dzwięku to na akademii muzycznej-tam kształci się realizatorów dzwięku... Moim skromnym zdaniem dzwiękowiec (DOBRY) to artysta,ktoś jak członek zespołu-to w jego palcach jest brzmienie kapeli na widowni lub też na płycie...i to też muzyk tylko że "gra" na specyficznym instrumencie :-)
Polecam AM w wawie (wcale nie trzeba mieć dylkomu PSM) lub katowice...ale dostać sie tam to spory wysiłek...(mam na myśli warszawkę) do katowic łatwiej.

King Crimson RULEZZZ!!!

DziejuTej nie chodziło mi o to, że nie ma tam żadnych przedmiotów muzycznych, tylko że nie jest wymagane żadne wykształcenie muzyczne jak na innych uczelniach z kierunkiem reżyserii dźwięku.
Powtarzam: interesuje mnie kierunek nazywany inżynierią dźwięku. Jak narazie znalazłem go na dwóch uczelniach: łódzkiej i krakowskiej, czy ktoś wie czy gdzieś jeszcze?

Ja bym poszedł na "rolnictwo i kosmonautyke" ;)

http://last.fm/user/maciux/
bassgram...

Ja skończyłem reżyserię dzwięku w Liceum Zawodowym w Krakowie. Tak więc nie licząc studiów - jestem z zawodu Reżyserem Dźwięku. W ciągu 4 lat skończyłem szkołę muz I stopnia łacznie z kształceniem słuchu, historią muzyki, 8 semestrami fortepianu. Z przedmiotów zawodowych maiłem teorię elektro-akustyki, akustykę no i oczywiście warsztaty w szkolnym studiu nagrań (Tascam 24 ślady, stół Soundcraft 24 - wszytko analog a do miksu DAT)

Pisząc o tak archaicznym sprzęcie, nadmienię że jestem rocznik 78...

Po szkole ani dnia nie pracowałem w żadnym studiu nagrań, radiu czy TV. Poszedłem na marketing i muzyka pozostała jedynie moim hobby.

W szkole średniej grałem na gitarze solowej w różnych rockowo alterntywnych składach. Teraz mam prawie trzy dychy na karku, 2 dzieci, firmę (branża reklamowa) i .... cieszę się życiem grając na bassssie który kocham i uważam na najpiękniejszy instrument elektro-akustyczny.

No i oczywiście SLAP RULEZZZ !!!

DziejuTej, chciałbym dowiedzieć się od ciebie jakie są wymagania dot. matury oraz jak najwięcej o tym egzaminie sprawdzającym słuch, wyczucie rytmu itp.
-Potrzebuję zdawać fizykę na poz. rozszerzonym? Ile % powinienem uzyskać?
-Czy te melodie są grane szybko, czy trudny jest ten element?
-Było tam coś jak rozpoznawanie i opisywanie jakiegoś kawałka jaki ci puszczają. Podobno może być w tym wszystko, od muz. klasycznej do jazzu. Ale Wykonawcy i piosenki są znane czy wyszukują coś z głębokiego podziemia? Jeśli nie słucham takiej muzyki to dużo dokształcania mnie czeka?
-Czy melodyjka którą trzeba zanucić sprawiłaby przeciętnemu człowiekowi?
Z góry dzięki

Na polibudzie w Gdańsku masz Elektrotechnikę i Telekomunikację i tam jest specjalność "Inżynieria dźwięku i obrazu", może się tam spotkamy :)

ostatnio o tym słyszałam od kumpla i też chce na to iśc do Poznania może się poznacie

ta, tylko, że dopiero za rok matura :)

5 kwietnia były drzwi otwarte na instytucie akustyki w Poznaniu, byłem tam i omawiany dokładnie był ten test muzyczny.
Co do pytań Kishkoltza:

-Nie trzeba do Poznania zdawać fizyki, wg danych z rekrutacji możesz zdawać nawet biologię czy geografię (1 z 6 przedmiotów)
-nie było żadnych melodii do zaśpiewania, ale pewnie z powodu grupowego charakteru prezentacji tego testu
-było najpierw rozpoznawanie instrumentów, potem było rozpoznawanie autora utworu (w tym przypadku był np.Charlie Chaplin, Mozart), wykonawcy utworu (do wyboru np. Ray Charles, Paul McCartney), a także określenie przez kogo wykonywany jest utwór(nie wiem jak to inaczej zapisać, nie chodzi o wykonawcę tylko o rodzaj wykonywania, zespoł, np była kapela góralska albo orkiestra symfoniczna) i było jeszcze ostatnie zadanie, w którym trzeba było podać wszystkie informacje utworze (okres z jakiego pochodzi, gat. muzyki, autor- wszystko co wiesz)
- jak już wspomniałem, nie było melodii do zaśpiewania, było natomiast 5 dźwięków, spośród których trzeba było wskazać najwyższy/najniższy i najcichszy/najgłośniejszy. Wszystko było spoko na najwyższych i najniższych, dosyć łatwe to było, ale pierwszy przykład z głośności zaczął się takim "tututututu" szybkim na bębenkach to nawet nie zdążyłem się zorientować że już 2 razy przeleciało :)

No i nawet sam dyrektor wydziału mówił że to świetny kierunek, bardzo ciekawy, ale pracy po nim nie ma. Chyba że "ma się bogatego tatę, co studio wybuduje i wyposaży". Była tam taka tablica ofert pracy, i z reż. dźwięku nie było nic, a tablica była cała zapełniona - drugi kierunek na akustyce w Poznaniu, "protetyka słuchu i ochrona przed hałasem" to jest pracogenna alternatywa... Tylko że zazwyczaj tym co myślą o reżyserii dźwięku(takim jak ja) zazwyczaj nawet przez głowę nie przemknie ten kierunek... No i ja się rozmyśliłem głównie dlatego że jest strasznie dużo chętnych...
No...To tyle :mryellow:

A szkoly filmowe?
Kiedyś oferowaly takie specjalnosci...

Hej :) Krótkie pytanko - czy łatwo jest znaleźć pracę po reżyserii dźwięku??
bo podoba mi sie ten kierunek, tylko nie jestem pewna czy opłaci mi się w to pakować ;/
Help!!

Ja od siebie mogę dodać...nie jaraj się tak UAM`em w Poznaniu, ogólnie na inżynierie na rok przyjmują ok 5 osób, wiem bo chciałem tam startować. Druga rzecz jeżeli nie jesteś cholernie dobry z fizy maty elektry to zapomnij o tym, ja sobie tak mydliłem oczy przez dwa lata aż później zostałem uświadomiony. To co napisałem nie zmienia faktu że jest to extra kierunek ;)

Myślałam raczej o Warszawie... ale pewnie jeszcze trudniej się tam dostać:/
Czytałam że zdaje się też kulture itp. z tym miałabym największy problem ;P
ale pomarzyć można :D

w warszawie przyjęli ostatnio 9 osób (wyjątkowo), bo zwykle koło 6.

Wow ! a ta szkoła to tylko dla facetów?? :D

A mnie interesuje poziom informatyki na jakim trzeba być żeby zdać egzamin z 1. semestru na inżynierii dźwięku i obrazu? Chciałabym tam studiować jestem dobra z matmy i fizy tylko boję się infy. Nie wiem jak powinnam być wcześniej przygotowana. Z góry: Dziękuję za odpowiedź.

dwa razy się zrobiło:/

Ale wy mówicie o pw?

zastanawiałam się czy jeżeli nie gram dobrze na jakimś instrumencie to dałabym sobie radę na tym kierunku na przykład na Politechnice Gdańskiej, czy poprostu automatycznie powinnam dać sobie z tym spokój?

Na PG jest podejscie czysto techniczne czyli napoczatku matma fiza, pozniej rozklad na telekomune i elektronike i pozniej dopiero inzynieria dzwieku, granie na intrumencie pomoze Tobie, jezeli chcesz byc w tym dobra, jednak podejscie jest czystko techniczne-informatyczne na tym kierunku.

Dodatkowo w tym roku zmienili specjalizacje na systemy multimedialne, wiec nei wiem przypadkiem czy tez programu speca nie zmienili.

pozdro1600 tasty burger.

edit: btw. jezeli nie masz zadnej wiedzy z matmy, fizy, jedynie samozaparcie, to dasz rade, this is PG.

Patrzę na stronkę EiS i widzę, że i wymagania są rozmaite, i umiejętności uczą bardzo różnych i w ogóle opcji jest mnóstwo
http://eis.com.pl/virtual/modules.php?op=modload&name=FAQ&file=i...
Koleś, który pracował ze mną w radiu jako reporter skończył niedawno drugi stopień kursu w studiu New Project Production. Grał kiedyś chałtury na gitarze i śpiewał, zanim tam poszedł umiał obsłużyć wiosło, mikrofon, piecyk, kilka efektów i to w sumie wszystko. W radiu sam się nauczył montażu na kompie i z takim tylko doświadczeniem pojechał na te kursy. Okazuje się, że do zatrudnienia w lokalnych stacjach radiowych to wystarcza. Gdy sięrozglądał za robotą gdzieś w innych miastach, wszystkim to wystarczało i nigdzie nie wymagali więcej. A kurs tam trwa tydzień, cztery stopnie to cztery tygodnie. Jeśłi potraktować to jak zawodówkę, to doktoratu z elektroakustyki nie trzeba, żeby znależć robotę w radiu.
W studiach nagraniowych nie wiem...

Odkopuję temat ;)

Może forum nabyło kilku studentów Reżyserii Dźwięku.
Sprawa wygląda tak: powoli muszę zaczynać decydować, gdzie pójdę na studia. Nic innego mnie nie interesuje, a katować się na jakimś dupnym kierunku nie chcę. Wybierałbym pomiędzy Poznaniem a Gdańskiem lub Warszawą a Bydgoszczą - gdzie w tych 2 ostatnich to podobno 2 najlepsze uczelnie w tym temacie.

Mógłby mi ktoś powiedzieć jak wyglądają dokładniej egzaminy wstępne?
Zna ktoś jakiś programik, co by dobrze pomagał z sofleżem, interwałami itd?

Pozdro ;)

Egzaminy wstępne nma UAM są nieco zabawne, bo szkoła chwali się, że nie trzeba być po szkole muzycznej żeby się dostać, a jest wręcz przeciwnie. Trzeba umieć coś tam śpiewać, bo pierwszy egzamin dopuszczający do kolejnego etapu polega na tym, że jakaś babeczka gra Ci melodie na fortepianie ( i to nie ejst jakieś pam para pam para rara tylko dość długa i nie wpadająca w ucho melodia) a ty masz tą melodie odśpiewać:D Ja nie potrafie śpiewać w ogóle i nie ćwiczyłem zapamiętywania długich melodii ( co jest w zakresie nauczania w szkole muzycznej). Poszło mi słabo, ale jakoś się dostałem na egzamin pisemny. Który był jeszcze bardziej żenujący IMO.

Rozpoznawanie dźwięku wyższy - niższy, cichy - głośny kierunek melodi, akordy itp, rozpoznawanie instrumentów - spoko to miało sens - ale to tylko jakieś 20-30% puntów. Kolejna część to rozpoznawanie utworów i tu też było w miare spoko miałeś rozsypanych wykonawcóĻw i numerki (jak ja byłem to był bob marley, doorsi, pare utworów symfonicznych itp)

Byłem przygotowany, że mogą puścić jakąś absolutną klasykę, której wstyd nie znać (Bacha, Straussa, Czajkowskiego, Mozarta itp.) więc miesiąc przed egzaminem słuchałem w koło klasyki i znałem się co nieco.

Niestety ostatnia część egzaminu, która zawierała większosć punktów Polegala na tym, że puśszczali chyba 3 utwory i miałem napisać jaki to album, rok, wydania, producenta, wykonawce, członków zespołu, wszystko co o tym wiedziałem. Puścili jakieś 2 wspołczesne wykony symfoniczne i chyba eye of a tiger - no i poległem;dd

Dzieciaki po szkole muzycznej są na bierząco we wspołczensej muzyce orkiestralnej, mają z tym kontakt itp. Ja nie miałem żadnych szans. Trzeba było mieć po prostu szczęśćie. Dostałem z egzaminu chyba z 60-70% już nie pamiętam teraz.

Zależało mi na tym, żeby studiować w Poznaniu, bop było mi to na ręke więc poszedłem na ROE na asystenta operatora dźwięku - szkoła do dupy - straciłem na tym dwa lata. Beznadziejna szkoła. Ale zawód mam hehee

Jeżeli nie masz za sobą szkoły muzycznej to na dzienne do Wawy nie masz szans się dostać. Wyrzucisz tylko kasę w błoto.

A w Gdańsku jest reżyseria dźwięku? Chyba inżynieria na Polibudzie. Tu kolegę ostrzegam - 90% kierunków specjalistycznych na PG to kierunek macierzysty z dosłownie kilkoma przedmiotami tematycznymi. Może na inżyniera/magisterkę Ci pozwolą robić coś w temacie.

Kolega aktualnie kończy ID na PG i wygląda to tak: sprzętu jak na lekarstwo (mieli coś uzupełniać w tym roku w wakacje, także mogło coś się zmienić) i na ten sprzęt ciągle jest obłożenie. Zajęcia specjalistyczne dopiero od 3 roku, wcześniej caaaaaaaaaaaaaaaały czas podstawka elektronika. Mojemu znajomemu się udało teraz pracę w radiu dostać, ale to raczej dlatego, że ktoś go gdzieś kiedyś wyhaczył, niż dzięki studiom.

Niestety jak pisze Mroku wyżej te uczelnie często dają Ci tylko papier, a fachu i tak się uczysz później sam, wyjątki typu Wawa, ale tam dostać się... fiu. Szkoda nerwów :)




"Kolego, ścisz się trochę, a nawet całkowicie."
Remember, becoming a great musician is a lifetimes worth of study… so enjoy the ride! - Scott Devine

Mateusz Piotrowski napisał(a):
Zależało mi na tym, żeby studiować w Poznaniu, bop było mi to na ręke więc poszedłem na ROE na asystenta operatora dźwięku - szkoła do dupy - straciłem na tym dwa lata. Beznadziejna szkoła. Ale zawód mam hehee

Miałem u siebie w ośrodku praktykanta po tej poznańskiej szkole - mówił, ze u mnie w miesiąc (był tak na prawdę w sumie ze sześć razy pomagać przy sztukach) się więcej nauczył niż tam przez dwa lata.

Żal kończyć tę szkołę, jeżeli chcecie się uczyć, a nie tylko mieć papier... :<


POLECAM GORĄCO: http://zespolboso.pl/

no dokladnie, robilem w studio w ciechocinku przez rok (2x w tygodniu) i tam sie nauczylem duzo wiecej niz tam. niestety musialem wybrac cokolwiek w poznaniu zeby widziec sie z dziewucha i zalatwic pare spraw:d

ponad polowa sluchaczy tam to DJe, weselni grajkowie i komputerowi kompozytorzy nie znajacy podstaw muzyki, wiekszosc odpadla przy teori muzyki, ale zdac na 3 mogl tam kazdy debil bo to wykladowcom zalezalo na tym zeby miec z czego zarobic no nie:d

Moim zdaniem - jedyna sensowna szkola z rezyseria dzwieku - to Akademia Muzyczna w Warszawie (teraz to chyba nazywa sie Uniwersytet Chopina. Ale trzeba miec wiedze i umiejetnosci z zakresu Szkoly Muzycznej II stopnia.
Z praca w studiach nagran jest slabo (szczegolnie poza Warszawa) - bo ile w skali kraju potrzeba rezyserow dzwieku??? Polecam zrobienie studiow technicznych np. na polibudzie gdanskiej - i specjalizacji na ostatnim roku. Zawsze sie bedzie mialo bardziej poszukiwany zawod jakby co... A jak bedziesz bardzo chcial i mial troche talentu - to spokojnie nauczysz sie robic dobre nagrania bez szkol, ktore sa dzis nastawione glownie na wydarcie kasy...