Squier Vintage Modified Jazz Bass
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
(Vintage Modified J Bass-70’s)
wygląda tak: http://www.squierguitars.com/products/search.php?partno=0326702521
No cóż – niby wszyscy coś o tym basie wiemy, ale może warto wrzucić do czytelni krótką recenzję dla całej reszty. Najpierw specyfikacja (na stronie Squiera jest kilka nieścisłości, więc może być przydatna):
- drewno korpusu: klon czerwony (trzy kawałki);
- drewno szyjki: klon (nie podano gatunku);
- drewno podstrunnicy: klon (nie podano gatunku), hebanowe markery i binding;
- wykończenie poliuretanowe (korpus) i naturalne (szyjka i podstrunnica);
- przetworniki: 2 Duncan Designed™ JB101 Single-Coil Jazz Bass® Pickups with AlNiCo 5 Magnets;
- potencjometry: głośność przystawki od strony szyjki, głośność przystawki od strony mostka, barwa obydwu przystawek (pokrętła i płytka chromowana);
- klucze: standardowe z otwartymi maszynkami (chromowane);
- mostek: standardowy (chromowany)
- progi: 20 medium jumbo;
- siodełko: plastikowe (białe);
- płytka ochronna: plastikowa, trójwarstwowa;
- ważniejsze wymiary: skala - 864 mm, szerokość szyjki przy siodełku - 38 mm, promień (okręgu wyznaczającego łuk podestrunnicy;) – 241 mm, liczba strun – 4.
Wygląd.
Bas wygląda na porządnie zrobiony. Progi wczepione perfekcyjnie, binding daje świadomość tego, że na pewno nie porżniemy sobie łapek (wykonany jest solidnie i w przeciwieństwie do plastikowych nie mam wrażenia, że pęknie jak one przy progach po jakimś czasie). Markery również są dobrze dopasowane – żadnych nawet najmniejszych szparek między drewnami. Chrom błyska, lakier na korpusie, położony równo, też. Jedynym minusem w wyglądzie jest nieco niechlujnie przyczepiona płytka ochronna: w jednym miejscu plastik odstawał ze 2 milimetry, co jednak dało się poprawić.
Regulacja.
Pręt szyjki daje się dobrze sterować – szyjka reaguje dobrze na najmniejsze nawet ruchy imbusem: swoje standardowe ustawienia osiągnąłem w szybkim czasie (niemal prosty gryf, a później ustawianie mostka, tak aby ustawić struny, by dopiero przy mocniejszym szarpnięciu powyżej XII progu słuchać było trzaśnięcie o próg – a więc tylko nieco wyżej niż Marcus). Klucze jak na razie dają sobie radę – stroją, nie puszczają. Gorzej ze śrubkami regulującymi wysokość przystawek – wolałbym dać je tak wysoko jak to tylko możliwe, są jednak mało sterowalne, a sprężynki sprawiają, że zapadają nieco pod kciukiem.
Ergonomia.
Po ustawieniu, jakie preferuję (a jakie jest moim prywatnym kryterium oceny tego czy gitara jest sterowalna czy nie, można bowiem ustawić ją i niżej i wyżej bez przeszkód) bas jest bardzo komfortowy. Praktycznie jedyną trudnością jest palcem małym i serdecznym dotknąć XIX i XX progu struny E). Reszta jest po prostu wygodna, poza wspomnianym ustawianiem wysokości przystawki, wpływającym na ergonomię. Dodam, że nieco ciężko jest mi się przyzwyczaić w jazz bassie do chromowanych pokręteł, ale może to tylko kwestia czasu.
Brzmienie.
Bass cały drży, kiedy na nim gram, co świadczy o sporym sustainie. Bardzo silny sygnał z przystawek. Na strunach fendera, które miał fabrycznie założone (a które subiektywnie mi nie leżą i już) miał tłuste rockowe brzmienie (trzeba było też nieco mocniej szarpnąć). Po założeniu stalowych ernie ballów 95-80-60-45 uzyskałem to, czego chciałem – bardzo selektywne brzmienie, które mogę dość dobrze kontrolować blendując sobie sygnał. Mimo, że przystawki są nieco lepsze niż jakieś standardowe no name’y (właściwie to są to no name’y, bo cóż to znaczy w przypadku przystawki ‘designed by...’? ale mniejsza o to), to jak dla mnie ich brzmienie jest pełne, ale (będę przez chwilę poetą) nazbyt przezroczyste – dlatego w najbliższym czasie zakładam bartolini. Brzmieniem byłem zachwycony już w sklepie na rumble’u piętnastce. Odleciałem jak podłączyłem pod mojego hartke’a kickbacka piętnastkę, ale umarłem, kiedy podłączyłem pod kombo markbassa na dwunastce. Czy zmartwychwstanę na bartkach? – dowiecie się w aktualizacji. Najważniejsze jest to, że basik na sucho gra świetnie, a przystawki i wzmacniacz nie okradają mnie ze spektrum możliwości brzmieniowo-dynamicznych. Wspomnę i jednym minusie- jest wilk, na VI progu struny G. Wilki zazwyczaj to mają do siebie, że chodzą parami ale na szczęście na XI struny D nie ma, więc kiedy potrzebuję bardzo długiego wybrzmienia cis w tej oktawie jestem zmuszony użyć raczej struny D. To jedyny minus jaki znajduję.
(Modyfikacje.
Wkręciłem basikowi chromowaną płytkę - nad przetwornikiem bliżej szyjki - i wreszcie odkryłem, że ten stary sku....n, Marcus, się nie myli. Tego nie jestem w stanie przekazać w słowach.)
Ciekawostki.
Jeśli chcielibyście jednak raczej odjąć coś basoofce niż dodać, czyli na przykład ściągnąć jej plastikową maskownicę, żeby basia wyglądała bardziej surowo, czeka was niespodzianka – między płytką od potencjometrów a płytką plastikową, aż do przystawki, biegnie czarny kanał, rowek, czy jak to nazwać, którym biegną kabelki. Nagie baśki są piękne, ale nie kiedy z brzucha wystaje im część bebechów.
Niektórzy to wiedzą, a niektórzy nie, więc warto napisać. Squiery te są obecnie robione w Indonezji w dwu fabrykach: Corta i Samicka (ja mam akurat od Corta – można to poznać po numerze seryjnym).
Pros und cons:
+ cena (znajomy sprzedawca sprzedał mi basik za 1200 zło.);
+ brzmienie;
+ jakość roboty (choćby bebeszki – no naprawdę nie mam się do czego przyczepić, żadne tam cieniutkie kabelki...);
+ wygląd (dla mnie bomba!;);
- jeden wilk
- niechlujnie (w stosunku do reszty) zamontowana płytka ochronna;
- niezbyt dobra regulacja wysokości przetworników;
- brak informacji ze strony producenta, dotyczącej konserwacji nielakierowanej podstrunnicy i szyjki.
aktualizacja nastąpi
Jest wiele zapytań o ten bas, więc taka przydatna recenzja odpowie na kilka jeszcze niepostawionych pytań.
A tak swoją drogą, to może lepiej byłoby przenieść topic do działu recenzji.
____________________________
www.myspace.com/perpetumhomo
Sprzedaję trochę sprzętu basowego! Sprawdź może znajdziesz coś dla siebie.
A co to jest wilk? :?
Do tego na dole: wiedziałem, że ktoś odpowie linkiem, wiedziałem :D Ale jak to się ma do gryfu?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wilk
Wilk (aka deadspot) to miejsce na gryfie, w którym dźwięk wybrzmiewa wyraźnie krócej niż na innych i najczęściej w postaci przypominającej flażolet.
Tym wilkiem na strunie G się nie przejmuj. 80% fenderów i wioseł fenderowatych tak ma. Z wilków słynęły zwłaszcza wersje pre CBS z lat 50 i 60 - jak widać nie przeszkadza im to w osiąganiu astronomicznych kwot na ebay :)
-----
Excuse me, what are you doing up there at the 15th fret? Get back down low where you belong!
www.theremovalmachine.go.pl
Cały czas to czytając byłem napalony ze moze jednak dać szanse tej basi przechodzac z krzywego OLPa na squiera (super zmiana ta ;p) No ale jak przeczytalem o tej dziurze pod maskownicą to gitara odpada w przedbiegach. Pozostaje Cort gb74 :D
______________________________________________________________________________________________________
"Myslovitz to Myslovitz, Ciabatta to Ciabatta, a Apocalyptica to Apocalyptica" :D
Również jestem posiadaczem tej basi i w 100% zgadzam się z recenzją sZ (dobra robota, stary :-)). No, może w 99%, bo u mnie nie było dziury pod maskownicą.
Więc jak to jest, Baybus? Jakbym ja napisał tę recenzję używając tych samych argumentów i nie wspomniał o maskownicy to zdecydowałbyś się na Squiera? Wydaje mi się, że najważniejsze jest brzmienie jakie można wycisnąć z tej maszynki płacąc za nią tak stosunkowo niewielką kasę. A dziurą się nie przejmuj. Przecież sZ napisał, że w razie czego można ją szybko skorygować.
U mnie też nie ma dziury;) a bass tak jak w opisie...przedni:)
nie napisałem nigdzie, że dziurę można skorygować - pisałem o odstającej plastikowej masce :), a poważnie, to uważam, że cort niestety bardziej się postarał przy tym squierze niż przy swoich produktach w tej (i nie tylko tej...) cenie (miałem trzy różne corty w przeciągu 11 lat). ogrywałem gb74 - niestety mają fatalną elektrykę, tą samą co w gb34, brzmienie dechy też oceniam na gorsze (grałem na kilku egzemplarzach - te akurat są wszędzie). największą wadą serii gb jest właśnie elektryka - o ile układ jazz bass musi trochę szumieć, lecz gdy potencjometry volume są na równi wycisza się, o tyle blend zastosowany w cortach gb (tych z układem j-MM) jest cichy tylko na humbuckerze)
No to jak nie ma dziury to warto moze jednak sie zainteresowac tym Squierem bo tanszy nawet jest :) Musze sobie go gdzieś dorwac bo jak narazie gralem tylko na GB74 i chodził jak marzenie. Tylko czy w sklepie odkręcać maskownice i pod nią zaglądać? troche dziwnie :D (chociaz klient nasz pan :D) A ten taka mała wątpliwosc czy nie lepiej inwestowac w zmasakrowanego japońca troche wiecej kasy zamiast w squiera? Szkoda ze tego squiera nie robią w wersji Olympic White z takim gryfem jak jest.
_______________________________________________________________________________________________________
"Myslovitz to Myslovitz, Ciabatta to Ciabatta, a Apocalyptica to Apocalyptica" :D
Aktualnie posiadam takowy bas, jestem z niego zadowolony, różni się od typowych jazzbasów squiera, za ta kasę naprawdę dobry instrument.
Ten bas nie ustępuje Fenderom MiM, a nawet jest chwilami od nich lepszy!
Squier VM JB/Mayo P-Deluxe/Jolana Frtl=>Neutrik Silent/Proel Die Hard=>Line 6 LD 110
“Blues is easy to play, but hard to feel”Jimi Hendrix
“Women and rhythm-section first!” Jaco Pastorius
www.bluesfactory.pl - managing
Uzeb - to o czym pisze Herp możesz oczywiście sklasyfikować jako ostre stadium dysonansu poznawczego, ale racjonalnie daje się to wytłumaczyć przez to, że wielu osobom po prostu dobrze się gra na klonowej podstrunnicy a mexy chyba wszystkie są palisandrowe, poza tym to, co stoi często po sklepach w Polsce i ma napis "Fender Made in Mexico" niestety bywa jakości najrozmaitszej - miałem budżet do 2,5 koła(ceny mexów spadły poniżej 2 w music center w Poznaniu) i wybrałem ten bass...
A co napisał uzeb?
Squier VM JB/Mayo P-Deluxe/Jolana Frtl=>Neutrik Silent/Proel Die Hard=>Line 6 LD 110
“Blues is easy to play, but hard to feel”Jimi Hendrix
“Women and rhythm-section first!” Jaco Pastorius
www.bluesfactory.pl - managing
Cóż, porównywałem próbki mojego SQ z Mexem mazdaha. Zjada go w całości. Więc sam juz ni wim
Squier VM JB/Mayo P-Deluxe/Jolana Frtl=>Neutrik Silent/Proel Die Hard=>Line 6 LD 110
“Blues is easy to play, but hard to feel”Jimi Hendrix
“Women and rhythm-section first!” Jaco Pastorius
www.bluesfactory.pl - managing
Panowie a co powiecie na to: http://squierguitars.com/products/search.php?partno=0303075505 . Rozmiękam jak patrzę na to. Zajefajny.
mam wątpliwości czy lipa sprawdzi się w jazz basie, no, ale w sklepie jeszcze żadnym tego nie widziałem więc trudno mi powiedzieć
Każda lipa lepsza od agathisa! A poza tym przetworniki Alnico!
Jakoś mi ta recenzja narobiła smaka na to wiosło...
----
chrisjune.art.pl
myspace.com/chrisjunepl
Kokoś, warto
Squier VM JB/Mayo P-Deluxe/Jolana Frtl=>Neutrik Silent/Proel Die Hard=>Line 6 LD 110
“Blues is easy to play, but hard to feel”Jimi Hendrix
“Women and rhythm-section first!” Jaco Pastorius
www.bluesfactory.pl - managing
wszyscy (modyfikowani) chcielibyśmy to wiedzieć
świetna recenzja, częściowo podpuściła mnie do kupna tego basu, dorwałem 3 miesięczny egzemplarz ( prawie jak nówka ) za 900 złotych i jestem zadowolony, fajnie gada, ładnie wygląda - i od wczoraj siedzę więcej czasu przy basie niż komputerze :P
( będę musiał sprawdzić kiedyś, czy moja wersja jest z kanałem, czy bez :p )
pozdrawiam
hej hej czy to nie ten który przed paroma dniami był na allegro za 900zł?
sam się do takiego przymierzam ^^
[edit] o Karuzel to zbój, ja też na niego (tego za 900) polowałem a teraz bd musiał czekać na nową okazję (:
A ja właśnie sprzedałem to wiosło i zaczynam sobie pluć w mordę!!!Ten bas był genialny, byłem z niego bardziej zadowolony niż z giemra.
Karuzel - Twoja wersja jest bez kanału:)
moj fart, a niefart Jacasa, ze mieszkam bardzo blisko od Jacasa, wiec wchodzil w gre odbior osobisty co zreszta sie stalo w krotkim czasie od wyczajenia aukcji :) Przymierzalem sie do nowego takiego, ale na szczescie znajomy sprzedawca zamowil, ale nie mieli na magazynie w centrali i pisal ze dopiero w lutym takie beda - wiec zrozpaczony zaczalem przegladac youtuba [jak to gada] i na allegro trafilem fartem.
Czym się różni numer seryjny z fabryki corta od samicka? Można po numerze, albo roku produkcji dojść to tego czy jest kanał czy nie?
Myśle że to czy kanał czy nie nie zależy od fabryki a od konkretnego egzemplarza :)
Squier VM JB/Mayo P-Deluxe/Jolana Frtl=>Neutrik Silent/Proel Die Hard=>Line 6 LD 110
“Blues is easy to play, but hard to feel”Jimi Hendrix
“Women and rhythm-section first!” Jaco Pastorius
www.bluesfactory.pl - managing
jaki znowu kanał?
___________________________________________________________
just a basshole!!!
Też sie zastanawiam? Może kanał=gówno
'
Squier VM JB/Mayo P-Deluxe/Jolana Frtl=>Neutrik Silent/Proel Die Hard=>Line 6 LD 110
“Blues is easy to play, but hard to feel”Jimi Hendrix
“Women and rhythm-section first!” Jaco Pastorius
www.bluesfactory.pl - managing
swoją drogą bardzo ciekawi mnie fakt, dlaczego bass, który w Niemczech kosztuje 279 euro, czyli przy obecnym kursie walut jakieś niecałe 1200 zł, w Polsce kosztuje ponad 1600 zeta?
Bo to Polska to po pierwsze, a po drugie to wiesz, każdy chce na tym zarobić i winduje ceny.
Squier podrozal niesamowicie, w zeszlym roku szlo go dostac ponizej 1200 zlotych nowke, obecnie w sklepie w Toruniu chca za niego 1780 zeta... teoretycznie winne sa temu kursy walut albo magiczne slowo "kryzys" ;>
jestem szczęśliwym posiadaczem tej basówki, polecam :)
Dzięki też za opinie na tym forum, bo przyczyniły się one do zakupu.
Z Dojczlandu 279 euro + 20 euro przesyłka i cło (jak Ktoś jest zainteresowany mogę podesłać jak je obliczają w zależności od kraju).
Jeśli macie znajomych w zachodnich sąsiadów (i cierpliwość) to można zaoszczędzić ponad 500 PLN.
Jak obczaić który nr seryjny jest z danej fabryki ?
Z Dojczlandu 279 euro + 20 euro przesyłka i cło (jak Ktoś jest zainteresowany mogę podesłać jak je obliczają w zależności od kraju).
Jeśli macie znajomych w zachodnich sąsiadów (i cierpliwość) to można zaoszczędzić ponad 500 PLN.
Jakie cło? Jesteśmy w UE. :/
Jakie cło? Jesteśmy w UE. :/
hmm, no niby niema cła ale jak zamawiałem heda z niemiec to przesyłka miała kosztować 20 euro, ale...
nie wiadomo skąd oprócz ceny wzmacniacza i przesyłki, helmuty doliczyli jeszcze około 60 euro nie wiadomo za co :), bo na paragonie była tylko cena wzmaka i wysyłki.
To jest różnica podatku VAT - niemcy mają inny niż my i doliczają różnicę. Tak to przynajmniej powinno wyglądać :P



No, elegancka recenzja ;) Widzę, że ktoś odwalił robotę za Herpa, któremu się nie chciało :D